Ciasto prosto z lasu – leśny mech!

Ciasto, które bez wątpienia jest hitem internetu. Znane pod różnymi nazwami jak choćby „leśny mech” czy „runo leśne”. Niebywałą karierę zrobiło przez jeden charakterystyczny dodatek, który mocno wpływa na jego wygląd – szpinak! Z lekką dozą niepewności postanowiono przepis przetestować również w moim domu. Wyszło smacznie, pachnąco i bardzo wykwintnie. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, musicie się skusić!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 450 g szpinaku mrożonego w kulkach

- 1 1/3 szklanki cukru

- 3 jajka

- 1 1/3 oleju

- 2 szklanki mąki krupczatki

- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

MASA KREMOWA:

- 500 ml śmietany 30%

- 2 śmietan-fixy

- 1 torebka cukru wanilinowego

- 3 łyżki cukru pudru

DODATKOWO:

- 1 słoiczek dżemu agrestowego

- kawałek arbuza

Jak przygotować?

Szpinak wykładamy na durszlak lub sitko i czekamy aż się rozmrozi i odda nieco wody.

Jajka ubijamy z cukrem, a gdy masa będzie puszysta wlewamy powoli olej. Następnie porcjami dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Kiedy masa będzie jednolita, dodajemy do niej szpinak, jeszcze raz mocno go odsączając z wody. Miksujemy jeszcze chwilkę na najniższych obrotach.

Kwadratową tortownicę o boku 26 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Przelewamy do niej ciasto i pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez godzinę.

Kiedy ciasto będzie już upieczone i wystudzone ściągamy z niego wierzchnią, przypieczoną skórkę. Następnie ścinamy jeszcze jeden mały pasek ciasta i kruszymy je. Pozostały biszkopt kroimy na równe 2 blaty.

Śmietanę ubijamy dodając śmietan-fix oraz oba rodzaje cukru. Dolny blat ciasta smarujemy połową dżemu, a następnie wykładamy połowę śmietanki. Przykrywamy drugim blatem i wykładamy tu resztę dżemy i resztę śmietany. Górę posypujemy pokruszonym ciastem  i dekorujemy kulkami arbuza.

Gotowe, smacznego!

Jabłkowa pokusa

Sezon zdecydowanie bardziej truskawkowy niż jabłkowy, ale mimo wszystko czuję się zobowiązana Wam go w końcu przekazać.Przepis na ciasto, które zdecydowanie ma wielu zwolenników. Świetnie się sprawdzi zarówno w formie tortu jak i na normalnej, kwadratowe blaszce. Pyszne połączenie masy jabłkowej i puszystej śmietanki. A w formie korony dekorującej ciasto chrupiąca warstwa migdałów. Czy siadając do popołudniowej kawy można oczekiwać czegoś więcej?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 100 ml mleka

- 20 g drożdży

- 8 łyżek cukru

- 200 g mąki

- 1 jajko

- 7 łyżek masła

- 1/2 szklanki śmietany 30%

- 150 g migdałów w płatkach

MASA JABŁKOWA:

- 1 kg jabłek

- 9 łyżek cukru

- 4 łyżki soku z cytryny

- 200 ml soku jabłkowego

- 1 budyń waniliowy

- 4 łyżki wody

MASA ŚMIETANOWA:

- 1 1/2 szklanki śmietany 30%

- 2 cukry wanilinowe

- 2 śmietan fixy

Jak przygotować?

Zaczynamy jak zwykle od ciasta. Mleko delikatnie podgrzewamy, aby było letnie. Rozpuszczamy w nim drożdże z dodatkiem 2 łyżek cukru. Kiedy drożdże zaczną zwiększać objętość dodajemy przesianą mąkę, jajko i 2 łyżki roztopionego masła. Ciasto zagniatamy, a następnie rozwałkujemy na posypanej mąką stolnicy. Przekładamy je do tortownicy o średnicy 26 cm (dno wyłożone papierem). Tortownice przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na 15 minut w cieplejsze miejsce.

Resztę masła roztapiamy, dodajemy resztę cukru i rozpuszczamy. Dodajemy śmietanę i na małym ogniu gotujemy przez minutę. Dodajemy migdały i mieszamy. Jeszcze ciepłą masę wylewamy na wcześniej przygotowane ciasto. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut. Po upieczeniu i przestudzeniu ciasto kroimy na 2 blaty.

Teraz masa jabłkowa. Jabłka należy obrać ze skórek i oczyścić z gniazd nasiennych. Cukier gotujemy z sokiem z cytryny, a następnie dorzucamy jabłka pokrojone na mniejsze części. Wlewamy sok jabłkowy i gotujemy 2 minuty. Budyń mieszamy z wodą i zagęszczamy tym masę z jabłek. Wszystko mieszamy i trzymamy na ogniu jeszcze przez minutę. Masę wykładamy na dolny blat ciasta.

Śmietanę  ubijamy z dodatkiem cukru wanilinowego i śmietan fixu. Kiedy masa jabłkowa będzie zimna, rozsmarowujemy na niej śmietanę i delikatnie nakładamy migdałową górę ciasta.

Gotowe, smacznego!

W kuchni u Pani Agnieszki!

Witajcie!

Powiem szczerze, że wpisy tego typu są jednymi z moich ulubionych. Kiedy dostaję od Was zdjęcia, opinie związane z przepisami z tego bloga to czuję, że warto poświęcić ten czas, nerwy i swoją pracę, aby blog nadal istniał :) Dzisiaj z wielką przyjemnością mogę Wam przedstawić zdjęcia i opinie Pani Agnieszki na temat dwukolorowego ciasta kruchego z rabarbarem i tortu ze Szwarcwaldu (przepisy po kliknięciu w nazwę :).

Dwukolorowe kruche z pianką i rabarbarem

„Ciasto wyszło przepyszne. Wszyscy goście je zachwalili!”

Tort wiśniowy ze Szwarcwaldu

„Był to mój pierwszy tort zrobiony samodzielnie. Byłam z siebie bardzo dumna! Na urodzinach męża wszystkim smakował.”

Jeśli też chcecie podzielić się zdjęciami potraw wykonanych według przepisów z tego bloga lub jeśli macie ochotę podzielić się swoimi przepisami razem z fotorelacją z ich przygotowania – zapraszam serdecznie!

Więcej informacji w zakładce Podziel się zdjęciami!

Tort wiśniowy ze Szwarcwaldu

Puszysty biszkopt, delikatny krem, a na dodatek wiśnie i czekolada. Czy może istnieć lepsze połączenie? Wydaje mi się, że nie. Tort sprawdzi się na wszelkie okazje, zarówno dla dużych jak i trochę mniejszych ludzi ;) Prosty w przygotowaniu, ale zapewniam, że efekt smakowy i wizualny zachwyci wszystkich smakoszy.
168e

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 7 jajek

- 1 1/2 szklanki cukru pudru

- 1/2 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 łyżki kakao

- 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej

MASA WIŚNIOWA:

- 1 słoik kompotu z wiśni (z owocami)

- 1 budyń waniliowy

- 2 łyżki cukru

- woda

MASA ŚMIETANOWA:

- 1 l śmietany 30%

- 4 torebki cukru wanilinowego

- kilka kostek czekolady do dekoracji

- trochę wiśniówki i wody do ponczu

Jak przygotować?

Zaczynamy od biszkoptu. Białka ubić na sztywną pianę, następnie dodawać porcjami przesiany cukier puder. Zmniejszamy obroty miksera na najniższe i dodajemy po żółtku. Kiedy wszystko się połączy dodajemy porcjami oba rodzaje mąki przesiane z kakao i proszkiem. Przelewamy do tortownicy o średnicy 26 cm (dno wyłożone papierem) i pieczemy w piekarniku nagrzanym najpierw do 160 stopni (bez termoobiegu) przez 15 minut, a następnie zwiększamy temperaturę do 190 stopni i pieczemy kolejne 25 minut.

Kiedy biszkopt przestygnie, zrywamy wierzchnią skórkę i kroimy go na 3 równe blaty.

Masa wiśniowa. Odsączamy wiśnie z soku, przelewamy go do miarki i dopełniamy wodą, tak aby w sumie było 500 ml płynu. Odlewamy 150 ml, resztę przelewamy do garnka i zagotowujemy. W pozostawionym płynie rozmieszać proszek budyniowy i cukier. Kiedy sok się zagotuje, wlewamy to i szybko mieszamy. Tak jakbyśmy robili zwykły budyń. Dodajemy wiśnie (kilka zostawić do dekoracji) i łączymy.

Masę wiśniową wykładamy na najniższy blat biszkoptu i rozsmarowujemy. Zostawiamy do ostudzenia.

Kiedy masa wystygnie, możemy ubić na sztywno śmietanę z cukrem. Smarujemy delikatnie na warstwie wiśniowej, przykrywamy kolejnym blatem, lekko nasączamy go ponczem, znów smarujemy śmietaną. Nakładamy ostatni blat i cały tort smarujemy pozostałą śmietaną.

Tort dekorujemy pozostałymi wiśniami i startą czekoladą. Odstawiamy na jakieś 2 godziny do lodówki.

Smacznego!

Pomarańczowe słońce pod bezową chmurką czyli niebiańsko dobre ciasto!

Ciasto, które wymaga od nas poświęcenia pewnej ilości czasu i przede wszystkim cierpliwości w oczekiwaniu na krem ;) Jednak warto się za nie zabrać, bo smak wynagrodzi Wam to wszystko. Delikatny biszkopt. Krem pomarańczowy z karmelizowaną skórką pomarańczową. Lekko budyniowy, niezbyt sztywny, powiedziałabym nawet, że jego konsystencja dodaje ciastu lekkości. Świeża soczysta pomarańcza, która dodaje cytrusowego smaku i zapachu. Tarta wykończona słodką bezą i nutką mlecznej czekolady. Czego chcieć więcej? No może kilku listków melisy, jako takiej „wisienki na torcie” ;) Dacie się skusić?

160e

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 4 jajka

- 4 łyżki mąki pszennej

- 4 łyżki cukru pudru

- szczypta soli

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

BEZA:

- 3 białka

- szczypta soli

- 6 łyżek cukru pudru

- 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

- 1/2 łyżeczki soku z cytryny

KREM:

- 2 szklanki soku pomarańczowego z cząstkami owoców

- 3 łyżki mąki ziemniaczanej

- 1 budyń śmietankowy

- 3 żółtka

- 2 jajka

- 4 łyżki cukru pudru

- 250 ml śmietanki 30%

- 230 ml mleka

- 70 g masła

DODATKOWO:

- 1 pomarańcza

- 2 łyżki cukru pudru

- 100 ml wody + ilość do zagotowania skórki

- 3-4 kostki czekolady mlecznej

Jak przygotować?

Zacznijmy od kremu. Warto zrobić go dzień wcześniej, aby miał całą noc na stanie w lodówce i tężenie. W soku należy rozmieszać przesianą mąkę i budyń. Jajka delikatnie zmiksować z żółtkami i przesianym cukrem. W wysokim garnku zagotować mleko, śmietankę i masło pokrojone na mniejsze kosteczki. Od czasu do czasu mieszamy. Gdy masa się zagotuje wlewamy powoli masę z soku i z jajek, cały czas energicznie mieszając. Gotujemy chwilę, aż zacznie się gęstnieć. Cały czas przy tym mieszamy i pilnujemy, żeby jajka się nie ścięły. Odstawiamy do ostygnięcia.

Teraz zajmiemy się karmelizacją skórki do kremu. Cienko obieramy sparzoną i oczyszczoną pomarańczę (bez białej skórki!) i kroimy skórkę na cienkie paseczki. Zalewamy wodą i zostawiamy do zagotowania. Odlewamy wodę, dodajemy cukier puder oraz 100 ml wody i gotujemy około 0,5 godziny na wolnym ogniu. Kiedy skórka przestygnie, kroimy ją w drobną kostkę i łączymy z kremem pomarańczowym. Krem wstawiamy na noc do lodówki.

Biszkopt robimy w tradycyjny sposób. Żółtka należy utrzepać z przesianym cukrem na puszystą masę. Białka ubić z solą na sztywną pianę. Do żółtek dodajemy na zmianę pianę i żółtka, mieszamy już delikatnie trzepaczką. Formę do biszkoptowej tarty o średnicy 30 cm wykładamy na środku papierem do pieczenia, boki dokładnie smarujemy margaryną i wysypujemy bułką tartą. Ciasto wylewamy na formę i pieczemy przez 23 minuty w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Przyszedł czas na bezę. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywno, dodajemy po łyżce przesianego cukru i cały czas miksujemy. Po każdej łyżce starajcie się miksować tak długo, aż cukier dokładnie się rozpuści. Kiedy dodacie cały cukier miksujemy jeszcze 3-4 minuty, po czym dodajemy mąkę i sok z cytryny, miksujemy jeszcze przez kolejne 3-4 minuty. Na blaszce z piekarnika rysujemy dość duże koło i rozsmarowujemy na jego planie bezę. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 120 stopni (z termoobiegiem!) suszymy przez 30 minut, teraz zmniejszamy temperaturę do 100 stopni (nadal termoobieg!) i suszymy przez kolejne 2,5 godziny.

Teraz montujemy całe ciasto ;) Biszkopt można w środku nasączyć delikatnie ponczem z alkoholu, kawy czy herbaty. Wykładamy krem, na kremie układamy fileciki pomarańczy, a górę ciasta dekorujemy pokruszoną bezą (ja nie kruszyłam całej, 1/4) i startą czekoladą.

Smacznego!

Tort z niespodzianką

Tort, który wygląda bardzo elegancko, choć tak naprawdę jest dość łatwy w przygotowaniu. Delikatny, lekko kakaowy biszkopt i puszysty kontrastujący krem tworzą idealne zestawienie. Do tego smaczna niespodzianka, która zaskoczy gości. Świetna propozycja na każdą okazję!

150f

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 6 jajek

- 1 szklanka cukru pudru

- 1 szklanka mąki

- 1 budyń czekoladowy

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- szczypta soli

KREM:

- 400 ml śmietany 30%

- 250 g serka mascarpone

- 2 cukry wanilinowe

- 12 czekoladowych cukierków

DODATKOWO:

- 1/3 szklanki wody

- 1 torebka czarnej herbaty

- 1 czekolada mleczna

- 1 łyżeczka masła

- mała garść słupków lub płatków migdałowych

Jak przygotować?

Zaczynamy oczywiście od biszkoptu. Można go upiec dzień wcześniej, przynajmniej ze spokojem wystygnie. Tradycyjnie białka ubijamy na sztywno z dodatkiem odrobiny soli. Następnie wsypujemy porcjami cukier puder i dodajemy pojedynczo żółtka. Mąkę przesiewamy z proszkiem oraz budyniem – sypkie składniki staną się w ten sposób lżejsze. Dodajemy po łyżce i mieszkamy delikatnie, ale bardzo dokładnie trzepaczką. Przekładamy masę do formy tortowej o średnicy 22 cm i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut.

Kiedy biszkopt będzie zimny możemy zdjąć z niego wierzchnią „skórkę” i przekroić na pół. Z wody i herbaty przygotowujemy poncz i delikatnie (biszkopt nie jest taki suchy) nasączamy dolny blat biszkopta.

Śmietanę ubijamy na sztywno miksując na wolnych obrotach i pilnując, żeby się nie „zmaśliła”. Gdy będzie dostatecznie sztywna dodajemy cukier oraz porcjami serek. Mieszamy krótko, do połączenia się składników. Cukierki kroimy na małe kawałeczki. Odkładamy około 1/4 kremu do innego naczynia, pozostałą część łączymy z cukierkami delikatnie mieszając.

Krem z cukierkami równo rozsmarowujemy na dolnym biszkoptowym blacie. Możecie postarać się wybrać się z tej części kremu jakieś 1,5 łyżki masy bez cukierków i przesmarować nim spód górnego blatu (wtedy łatwiej się skleją). Przykrywamy drugim blatem. Boki tortu smarujemy tą częścią kremu, którą odłożyliśmy na początku.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i łączymy ją z masłem. Nie każda czekolada się do tego nadaje, więc jeśli nie macie swojej sprawdzonej i wypróbowanej to lepiej wykorzystać w tym celu specjalną czekoladę na polewę. Dekorujemy nią wierzch ciasta i obsypujemy migdałami. Teraz wystarczy wstawić tort do lodówki na jakieś 2 godzinki, aby krem się bardziej zgęstniał i całe ciasto nabrało smaku.

Smacznego!

Tort „Droga Mleczna”

Dobry wieczór! Późno, bo późno ale jestem! Przybywam wraz z niebiańsko słodkim i dobrym tortem. Nie radzę dodawać do niego ani więcej, ani mniej cukru niż podaję :P Tort rzeczywiście jest słodki, ale w połączeniu z kawą czy szampanem – pycha! Myślę, że znakomicie nada się na tort urodzinowy dla małych jak i dużych dzieci. Mi smakował bardzo, gościom również ;) Delikatny biszkopt, bardzo puszysty krem i brzoskwinie nasączone syropem. Z wykorzystaniem znanych wszystkim (i myślę lubianych) batoników. Może przypadnie komuś do gustu?

 

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 5 jajek

- 5 łyżek mąki pszennej

- 5 łyżek mąki ziemniaczanej

- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 cukier waniliowy

- 1 szklanka cukru

- szczypta soli

KREM:

- 7 batoników Milky Way

- 1 l śmietany 30%

- 3 łyżeczki żelatyny

DODATKOWO:

- 1 puszka brzoskwiń

- kilka łyżek rumu i wody do nasączenia

- kilka kostek czekolady biało-czarnej do dekoracji

Jak przygotować?

Żółtka oddzielić od białek, białka ubić na sztywną pianę z dodatkiem soli. Kiedy będzie sztywna dodawać po trochu cukier i cukier waniliowy – kiedy jedna porcja się rozpuści dodać następną. Dodać żółtka. Oba rodzaje mąki przesiać i wymieszać z proszkiem. Dodawać do masy i cały czas miksować. Jeżeli ciasto będzie za gęste można dodać 1-2 łyżki wody mineralnej. Kiedy wszystkie składniki się połączą, a masa będzie puszysta wyłożyć na tortownicę o średnicy 25 cm, spód wyłożony papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 25 – 30 minut (można sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest już suche).

Batoniki pokroić na kawałeczki. Do garnka wlać śmietanę, dołożyć batony i podgrzać od czasu do czasu mieszając. Masa nie może się zagotować! Zostawić do ostygnięcia po czym włożyć na całą noc do lodówki.

Śmietanę z batonikami ubić, dodając żelatynę rozpuszczoną w kilku łyżkach wody.

Biszkopt przekroić na pół, skroić też „skórkę” z wierzchu. Dolną warstwę nasączyć ponczem z wody i rumu. Posmarować tę warstwę delikatnie kremem. Ułożyć odsączone i pokrojone na mniejsze części brzoskwinie (zostawić 2 połówki do dekoracji) i posmarować znów kremem. Ułożyć drugą część biszkopta i cały tort obsmarować kremem.

Pozostałe brzoskwinie pokroić w kostkę, a kostki czekolady zetrzeć na tarce o drobnej oczkach. Udekorować wierzch tortu. Włożyć jeszcze na 2-3 godziny do lodówki.

Smacznego!

Torcik makowy

Witajcie! Upalny poranek, więc tym bardziej miło mi być w rodzinnym domu z wielkim ogrodem i zieloną trawą, gdzie co zakamarek czyha jakiś pyszny owoc lub warzywo do przegryzienia ;) W końcu mam czas dla Was, na ten blog. Dziś dzielę się przepisem na pyszny tort makowy z masą śmietanową. Miła odmiana od tradycyjnych makowców. Zdaję sobie sprawę, że jest bardzo gorąco i możecie nie mieć chęci na pieczenie, ale zachęcam do tego. Tort jest warty paru chwil w kuchni!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 400 g maku mielonego Backmit

- 8 łyżek tartych migdałów Backmit

- 1/4 szklanki rodzynek Kresto

- 400 ml mleka

- 1/4 szklanki cukru

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 6 jajek

- 2 łyżki bułki tartej

- 2 łyżki rumu

- 3 łyżki gorącej wody

MASA:

- 250 g serka mascarpone

- 1/2 szklanki cukru

- 1/2 l śmietany 30%

DEKORACJA:

- kilka wisienek kandyzowanych Gold Pack

- 1 łyżka płatków migdałów Kresto

Jak przygotować?

Mak z migdałami zalać mlekiem i gotować przez 5 minut ciągle mieszając. Wystudzić. Rodzynki namoczyć w wodzie z rumem. Do masy makowej dodajemy jajka, bułkę tartą, proszek oraz cukier i wszystko razem miksujemy. Na koniec dodajemy namoczone rodzynki i łączymy je z ciastem. Wykładamy na wyłożoną papierem tortownicę o średnicy 26 cm i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 50 minut.

Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy serek i cukier.

Ciasto przekroić na pół. Jedną część smarujemy kremem i przykrywamy drugą. Cały torcik pokrywamy masą serkowo-śmietanową. Dekorujemy kandyzowanymi wisienkami i płatkami migdałowymi.

Smacznego!

Tort ananasowy

Coraz bardziej wzmaga się we mnie potrzeba lata. Już zwyczajnie nie mogę patrzeć na zdjęcia ze słońcem, letnim deszczem, kwitnącym i pachnącym światem. I choć ciężko mi w to uwierzyć, gdyż jestem zwolenniczką zimy to zwyczajnie mam niezmierną ochotę poczuć ciepło! Także na rozgrzewkę pyszny tort ze słonecznym ananasem – miłego weekendu! :D

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 3 łyżki mąki krupczatki

- 3 łyżki cukru

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 3 jajka

BEZA KOKOSOWA:

- 100 g wiórków kokosowych

- 1/2 szklanki cukru

- 3 białka

KREM ANANASOWY:

- 340 g ananasa z puszki

- 1 budyń śmietankowy z cukrem

- 200 g masła

POLEWA:

- 2 łyżki kakao

- 1 łyżka cukru

- 50 g masła

- 6 łyżek mleka

Jak przygotować?

Najpierw pieczemy biszkopt: białka ubić. Gdy będą już sztywne dodajemy na zmianę żółtko  i składniki sypkie. Wylewamy na tortownicę o średnicy 26 cm i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut.

Teraz ciasto kokosowe: białka ubijamy z cukrem na sztywno, następnie dodajemy wiórki i mieszamy do połączenia się składników. Pieczemy tak samo jak biszkopt czyli tortownica 26 cm, 175 stopni i czas 30 minut.

Na soku który został z ananasów gotujemy budyń. Płynu musi być 300 ml, więc jeżeli soku jest za mało to dodać wody. Masło ucieramy (najlepiej starym dobrym sposobem: donica + kula do ucierania), następnie dodajemy po łyżce ostudzonego budyniu i ucieramy do uzyskania jednolitej masy. Odłożyć 4 plastry ananasa, resztę pokroić w kostkę i dodać do kremu, wymieszać łyżką.

I zostaje polewa: wszystko wrzucamy do rondelka, mieszamy, gotujemy i studzimy.

Biszkopt skropić sokiem z cytryny, wyłożyć krem, na to ciasto kokosowe, udekorować ananasem i polać polewą.

Gotowe!

Tort kawowy

Drugi i ostatni przepis na dziś i jak mniemam na kolejne 2 tygodnie. Mam nadzieję, że tort przypadnie Wam do gustu. Przygotowywany był wspólnie, rodzinnymi siłami, na dzisiejszą imprezę urodzinową Babci. Gością bardzo smakował, co chyba jest najlepszą oceną dla przysmaku ; ) Jest przy tym trochę pracy, ale cóż – takie są torty. A i efekt warty tego czasu…


Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

Tradycyjnie już nie podaję na niego przepisu, jest dostępny w zakładce Podstawy do pieczenia. Okrągła forma do tortu o średnicy 28 cm.

KREM:

- 250 g margaryny

- 250 g masła

- 300 g cukru pudru

- 3 łyżeczki cappuccino śmietankowego

- kilka łyżek wody

- 4 jajka

DODATKOWO:

- 5 łyżek wiórków kokosowych

- sok z 1 cytryny

- troszkę wody

- 1 słoik powideł

Jak przygotować?

Blat biszkoptowy kroimy na 3 części. Każdą z nich zwilżamy z jednej strony sokiem z cytryny rozrobionym z wodą.

Jajka utrzepać mikserem z cukrem pudrem. Kawę rozpuścić w kilku łyżkach gorącej wody.

W donicy rozcieramy masło i margarynę. Gdy ładnie się utrze dodajemy na przemian jajka z cukrem i kawę. Cały czas ucieramy. Gdy masa będzie jednolita odłożyć „większą” 1/4 kremu do miseczki i schować do lodówki.

Pierwszą część blatu smarujemy równomiernie kremem. Wkładamy na niego drugą część, zwilżoną częścią do góry. Wykładamy cały słoik powideł i na to znów równomiernie krem. Kładziemy trzecią część (zwilżone znów do góry) i cały tort smarujemy kremem – i górę i boki. Wkładamy na jakieś 0,5 godziny do lodówki.

Na patelni zarumieniamy wiórki. Cały czas trzeba je mieszać i uważać, żeby się nie przypaliły, bo jeżeli tak się stanie już z nich nie skorzystamy. Trwa to jakieś 2-3 minuty.

Do szprycy wkładamy pozostałą część kremu z lodówki i dekorujemy tort. Ja zrobiłam „świeczuszki” tylko na górze tortu. Boki delikatnie posypujemy wiórkami.

Gotowe, można świętować!