Zupa gulaszowa z dwoma rodzajami mięska

Ta zupa w okresie jesienno-zimowym jest w moim domu przygotowywana bardzo często. Nie ma przy niej dużo pracy, choć zupa musi spędzić w garnku jakieś 1,5 godziny. Jej największą zaletą jest to, że zupa gulaszowa naprawdę mocno rozgrzewa! Nie ma chyba nic przyjemniejszego niż duży talerz takiego przysmaku po powrocie z mroźnego dworu. Mięsko, ziemniaki, papryka – te składniki sprawią, że zupa nie tylko nas rozgrzeje ale i pozwoli się dobrze i smacznie najeść. Koniec gadania, bierzemy się do pracy!

Co jest potrzebne?

- 200 g łopatki wieprzowej

- 200 g piersi z kurczaka

- olej do smażenia

- 1 czerwona cebula

- 3 ząbki czosnku

- 1/3 łyżeczki ostrej papryki

- 1 łyżeczka słodkiej papryki

- 1 1/2 łyżeczki majeranku

- pieprz

- około 2 l bulionu

- 4 listki laurowe

- 6 kulek ziela angielskiego

- 2 czerwone papryki

- 3 duże ziemniaki

- 2 1/2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

- 2 łyżki mąki + 1/3 szklanki zimnej wody

- mały pęczek natki pietruszki

Jak przygotować?

Oba rodzaje mięsa oczyszczamy i kroimy na mniejsze kawałki. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim mięso z łopatki. Delikatnie przyprawiamy solą, a kiedy mięsko ładnie się usmaży zdejmujemy je z patelni. Dolewamy nieco oleju i szklimy na nim posiekany czosnek z cebulką. Dokładamy mięso z kurczaka i smażymy z obu stron również delikatnie soląc.

Kiedy pierś z kurczaka będzie już dobrze usmażona dodajemy mięso z łopatki i przyprawiamy słodką i ostrą papryką, pieprzem i rozkruszonym w dłoniach majerankiem. Dodajemy pół szklanki wody i dusimy pod przykryciem przez 10 minut.

W garnku gotujemy bulion i dodajemy do niego mięsko wraz z całą zawartością patelni. Dodajemy liście laurowe i ziele angielskie i gotujemy wszystko przez około 40 minut. Paprykę kroimy w większą kostkę, a następnie dodajemy do zupy razem z koncentratem. Gotujemy kolejne 10 minut.

Teraz obieramy ziemniaki i kroimy w kostkę. Po tym czasie dodajemy to do zupy. Kiedy ziemniaki będą miękkie zagęszczamy wszystko mąką wymieszaną z wodą. Na koniec drobno siekamy pietruszkę i doprawiamy nią zupkę. Gotowe, smacznego!

Ryż w sosie z cukinią i mięsem mielonym

Danie obiadowe z cyklu tych „mam ochotę na obiad, ale nie mam czasu ugotować”. Wszystko ekonomicznie w jednym garnku. Nie wymaga zbyt wiele talentu, uwagi i czasu. Wystarczy zrobić szybkie zakupy lub sięgnąć do lodówki, pokroić, podsmażyć i zjeść. Brzmi zachęcająco, prawda? A jeśli dodam, że mamy i warzywka i mięcho to przekonam zarówno Panie jak i Panów. To jak, pomysł na poniedziałkowy obiad z głowy? ;)

Co jest potrzebne?

- 2 ząbki czosnku

- 1/2 białej cebuli

- 1/3 szalotki

- 1 mała cukinia

- 1/3 czerwonej papryki

- 300 g mięsa mielonego

- 120 g ryżu

- 100 ml bulionu

- 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego

- 1 łyżeczka ziół prowansalskich

- 1/3 łyżeczki ostrej papryki

- sól, pieprz

Jak przygotować?

Czosnek i cebulę drobno pokroić. Zeszklić na maśle, a następnie dodać rozdrobnione mięso. Kiedy mięsko się podsmaży i zmieni kolor dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię i paprykę. Delikatnie soli, aby cukinia mogła puścić sok i dusimy pod przykryciem.

Kiedy cukinia zmięknie dodajemy pół bulionu, przyprawiamy pieprzem, papryką i ziołami. Dusimy jeszcze przez  minut, a później trzymamy na małym ogniu od czasu do czasu mieszając.

Kiedy większość wody odparuje dodajemy pozostałą część bulionu wymieszaną z koncentratem. Trzymamy patelnię na ogniu tak długo, aż znowu odparuje nam większość wody, a danie zrobi się bardziej „treściwe” ;) Od czasu do czasu mieszamy.

W tym czasie w osolonej wodzie gotujemy ryż al dente. Przekładamy go na durszlak i przelewamy delikatnie zimną wodą. Ryż łączymy z mięskiem. Wszystko mieszamy, odstawiamy na danie na minimum 15 min, aby danie choć delikatnie „się przeszło. Teraz można delikatnie podgrzać i zajadać!

Smacznego!

Leczo z kiełbaską

Dzisiaj pyszne danie w jednej z wielu jego odsłon. Leczo idealnie nada się zarówno na obiad jak i na kolację. Mimo, że przygotowanie go zajmie nam chwilę to w przygotowaniu jest bardzo ekonomiczne, bo jednogarnkowe ;) Taką pełną wersję z papryką, cukinią i kiełbasą lubię najbardziej. I choć najmocniej kojarzy mi się z okresem wakacyjnym, kiedy na ogródku mam już swoją cukinię to tym razem nie mogłam się powstrzymać, aby sezon na to danie rozpocząć ciut wcześniej :)

Co jest potrzebne?

- 2 kiełbasy śląskie

- 1/2 kiełbasy podsuszanej

- 1 cebula szalotka

- 2 ząbki czosnku

- 1 duża papryka czerwona

- 2 pomidory

- 1 mała cukinia

- sól, pieprz, papryka ostra, majeranek

- kostka rosołowa + 250 ml wody

- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

- margaryna do smażenia

Jak przygotować?

Kiełbaskę kroimy w talarki. Podsmażamy na patelni. Cebulę kroimy w paski, czosnek drobno siekamy. Dodajemy na patelnie, wszystko mieszamy i czekamy aż cebula się zeszkli.

Paprykę kroimy na większe kawałki, po czym dokładamy na patelnie. Przyprawiamy solą i pieprzem, dolewamy trochę wody i dusimy pod przykryciem.

Pomidory musimy sparzyć, obrać ze skórki i pokroić na kawałki. Cukinię kroimy w kostkę.

Wszystko dorzucamy na patelnię. Przyprawiamy majerankiem i papryką w proszku. Dolewamy bulion przygotowany z kostki rosołowej, przykrywamy i dusimy około 10 min. Po tym czasie należy rozmieszać koncentrat z odrobiną wody i dodać do dania.

Przykrywamy i trzymamy kolejne 20 minut. Na koniec pozwalamy daniu trochę odparować, więc odkrywamy je i trzymamy na małym ogniu przez 10 min.

Podajemy z pieczywem, smacznego!

Kuleczki ryżowe

Dzień dobry! Zgodnie z obietnicą powracam po świętach (mniej lub bardziej wypoczęta ;) z nowymi przepisami. Mam nadzieję, że Wy również możecie te święta zaliczyć do udanych. Szkoda mi tylko tego, że nie było śniegu i niestety mimo ogromnych starań nie było tego zimowego nastroju.

Dzisiejszy przepis do wykorzystania nie tylko na przyjęcia, ale również na innego okazje – jako przekąska. Kuleczki ryżowe debiutowały u mnie na stole, a przepis pochodzi z gazety „Przyjaciółka” (z drobnymi zmianami). W smaku pieprzne za sprawą salami i delikatne dzięki temu, że ich bazą jest ryż. Bardzo przyjemne do przegryzienia między słonym, a słodkim. Najlepsze na gorąco, bo wtedy mozzarella pięknie się ciągnie, ale z powodzeniem można też odgrzewać w piekarniku. Zapraszam po fartuszki!

Co jest potrzebne?

(Składniki na 25 sztuk)

- 1 szklanka białego ryżu

- 2 kostki rosołowe

- 1/3 łyżeczki kurkumy

- 1/2 czerwonej papryki

- 100 g pieprzowego salami w plasterkach

- 150 g mozzarelli

- 2 jajka

- 5 łyżek mąki

- sól

- pieprz

- bułka tarta do panierowania

- olej do smażenia

Jak przygotować?

Z kostek rosołowych i kurkumy przygotować wywar, w którym gotujemy ryż. Nie musi być on bardzo miękki. Zostawić do wystygnięcia. Paprykę i salami kroimy w drobną kosteczkę, a mozzarellę ścieramy na tarce o grubych oczkach. Paprykę podsmażyć na oleju. Do ryżu dodajemy jajka i mąkę, dokładnie mieszamy. Do masy dorzucamy paprykę, salami i ser. Wszystko przyprawiamy pieprzem i solą do smaku. Po wymieszaniu formujemy kuleczki i panierujemy w bułce tartej. Na patelni rozgrzewamy olej – powinno go być tyle, żeby kulki gdzieś do 1/4 wysokości były zanurzone. Kuleczki smażymy z obu stron, aż się zarumienią. Następnie należy je położyć na ręczniki papierowe, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Gotowe! Można Je jeść na gorąco, ale tak jak powiedziałam bardzo dobrze smakują też odgrzewane (wystarczy włożyć na chwilę do nagrzanego do 100 stopni piekarnika). Smacznego!