Drożdżowy z rabarbarem i kokosem

Witajcie, przyznam szczerze, że stęskniłam się za tymi czasami, kiedy to siadam przed komputerem z herbatką, kawałkiem pysznego, pachnącego ciasta i piszę na blogu. Tak, zdecydowanie mi brakowało takiego wytchnienia. Teraz w końcu mam chwilę, aby to zrobić i przy okazji polecić Wam do posłuchania Parachute – Forever and always czyli utwór, który od pewnego czasu bardzo lubię. Wczoraj wróciłam do domu i choć nie jest to dla mnie całkowicie wolna majówka to i tak się cieszę. Wiosna na wsi wygląda zdecydowanie inaczej niż w mieście. Zdecydowanie piękniej. Chyba czuję się szczęśliwa patrząc na tą zieleń i tulipany, wiecie? Dodatkowo w domu unosi się piękny zapach: świeże ciasto dopiero co wyjęte z piekarnika, kokosy, rabarbar i wanilia… potraficie to poczuć „nosem wyobraźni”? ; )

Co jest potrzebne?

CIASTO:

Faza I :

- 20 g drożdży

- 1 łyżka cukru

- 1 łyżka mąki

- szczypta soli

- 3 – 4 łyżki mleka

Faza II :

- 11 łyżek mąki

- 3 łyżki cukru

- 1 cukier waniliowy

- 2 jajka

- 1/2 szklanki mleka

- 50 g margaryny do pieczenia

Faza III :

- około 6 – 7 łyżek mąki

KRUSZONKA:

- 6 łyżek mąki

- 2 łyżki cukru

- 2 cukry waniliowe

- 2 łyżki wiórków kokosowych

- 1/3 kostki margaryny do pieczenia

LUKIER:

- 5 łyżek cukru pudru

- 4 łyżeczki wody

DODATKOWO:

- 10 średnich lasek rabarbaru

- 2 łyżki cukru

Jak przygotować?

Rozpisałam przygotowanie ciasta na poszczególne fazy, ponieważ wydaje mi się, że tak jest wygodniej.

Faza I : drożdże kruszymy do miseczki, dodajemy cukier, sól i mąkę. Mleko lekko podgrzewamy i mieszamy dokładnie. Przykrytą ściereczką miseczkę wkładamy do podgrzanego do 50 stopni i wyłączonego (!) piekarnika i czekamy aż zwiększy objętość.

Faza II : Mąkę, oba rodzaje cukru, jajka, mleko i wyrośnięty rozczyn ( faza I ) miksujemy, gdy masa będzie gładka dodajemy roztopioną i wystudzoną margarynę i mieszamy do połączenia się składników. Miskę przykrywamy i postępujemy z nią tak samo jak z rozczynem ( do ciepłego i do zwiększenia objętości ).

Faza III : Wyrośnięte ciasto wyrabiamy stopniowo dodając mąki. Powinno samo odchodzić od ręki i w zależności od tego dodajemy więcej lub mniej mąki. Blachę 25 x 28 cm wysmarować margaryną i wysypać bułką tartą. Wykładamy ciasto i wyrównujemy ( łyżkę można namoczyć w zimnej wodzie, pomaga ). Przykrywamy blachę i znów odstawiamy do wyrośnięcia.

Rabarbar myjemy dokładnie, obieramy, kroimy na małe kawałki. Zasypujemy cukrem i zostawiamy aż puści sok. Następnie wykładamy na ciasto. Z podanych składników zagniatamy kruszonkę i posypujemy nią ciasto. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni ( bez termoobiegu ) przez 30 minut.

Po ostudzeniu przygotować lukier i udekorować nim ciasto.

Smacznego i udanej majówki!

Ciasto jabłkowo – cynamonowo – cytrynowe

Po przedwczorajszym obejrzeniu programu Jamie w domu nie mogłam postąpić inaczej jak tylko upiec kruche ciasto z jabłkami inspirowane przepisem Jamiego. Jak zwykle ciut go zmodyfikowałam, ponieważ na wierzch dałam kruszonkę, nie dodałam imbiru a cynamon oraz wykorzystałam inne odmiany jabłek. Sens jednak pozostał – przetestowałam przepis na kruche ciasto z użyciem całego jajka! Jestem zachwycona, gdyż ciasto wyszło świetnie. Przeważnie piekąc kruche robiłam dodatki z bezy lub białek mieszanych to z budyniem, to z kisielem. Teraz mam nowy, dobry przepis, który pozwala na dalsze kombinowanie! Jeżeli chodzi o cały wypiek to powiem tak: ciasto pachnie zniewalająco, kruchy spód ma posmak cytrynowy, co nadaje zupełnie inny wymiar szarlotce, którą przyrządzałam zazwyczaj, natomiast kruszonka sprawia, że ciasto jest przyjemnie słodkie i świetnie komponuje się cynamonowymi jabłkami. Krótko mówiąc, zapraszam do pieczenia!

Co jest potrzebne?

KRUCHE CIASTO:

- 180 g mąki pszennej

- 90 g margaryny

- 4 łyżki cukru pudru

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 1 jajko

- 2 łyżeczki otartej skórki z cytryny

- 1 łyżka mleka

KRUSZONKA:

- 7 łyżek mąki

- 4 łyżki cukru

- 1 łyżeczka cynamonu

- 125 g margaryny

DODATKOWO:

- 300 g jabłek

- 3 łyżki cukru

- 1 łyżeczka cynamonu

Jak przygotować?

Mąkę przesiać, dodać cukier puder i waniliowy oraz pokrojoną margarynę. Margarynę rozduszamy palcami, jak na kruszonkę. Następnie dodajemy skórkę z cytryny, mleko i jajko. Jajko delikatnie roztrzepujemy palcami, następnie delikatnie zagniatamy z resztą ( mieszamy i klepiemy, ale nie gnieciemy!). Jeżeli chodzi o kwestię wyrabiania kruchego ciasta, to bardzo polecam Jamie w domu 2 (odc. 6). Jamie świetnie to pokazuje i można się czegoś nauczyć :) Następnie pakujemy ciasto do woreczka i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Kruszonka. Tutaj już bez „pieszczenia się” zagniatamy wszystkie składniki. Robimy to niezbyt długo, żeby margaryna nie zaczęła się topić. Zanim będziemy mieć już wszystko gotowe, aby wyłożyć kruszonkę minie trochę czasu, więc znakomicie zdąży przejść zapachem i smakiem cynamonu.

Jabłka obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, zasypujemy 2 łyżkami cukru i cynamonem. Mieszamy tak, aby każdy kawałek był obtoczony przyprawami. Odstawiamy na 10 minut.

Po wyjęciu z lodówki blat posypujemy obficie mąką, wykładamy ciasto, przykrywamy pergaminem i wałkujemy na równą grubość. Następnie przy pomocy wałka przenosimy je do formy na tartę o średnicy 28 cm, uprzednio wysmarowaną tłuszczem. Wyrównujemy i poprawiamy ewentualne pęknięcia, nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i podpiekamy przez 6 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Jeżeli po wyjęciu ciasto się uniosło to dorobić jeszcze kilka dziurek widelcem. Wykładamy jabłka, kruszonkę i posypujemy łyżką cukru. Pieczemy przez kolejne 20 minut. Teraz pozostaje się tylko delektować wyśmienitym smakiem… ; )

Tarta rabarbarowa z kruszonką

Witajcie Kochani! W końcu, w końcu mam 5 minut, które z przyjemnością Wam poświęcę. Możecie wierzyć lub też nie, ale stęskniłam się bardzo za tym Cynamonowym światem. Pobyt we Francji wspominam zdecydowanie lepiej niż tylko miło. Bardzo udany wyjazd i szczerze wszystkim polecam te urokliwe miasteczka z wąskimi uliczkami, malowanymi okiennicami, strzelistymi kościołami, cudownymi dworkami i przesympatycznymi Francuzami. Wróciłam opita szampana, objedzona winogronami i oczarowana tym całym światem. Kilka dni później zagościłam w nowym, mieszkaniu. Muszę przyznać, że tu także mieszka mi się świetnie, choć trochę tęskno do domu rodzinnego. Mimo wszystko ogromnie cieszy mnie nowe miasto, nowi znajomi no i.. nowa miłość :D

To tyle z historii mojego życia. Oczywiście nie przybywam tu po to by się żalić czy chwalić, a raczej dzielić przepisem. Pod wpływem wszelkich emocji w końcu odważyłam się wykonać kolejne podejście do upieczenia tarty. Wyszła idealnie! (bynajmniej jak dla mnie, nie oceniam z perspektywy znawców i mistrzów cukiernictwa ;) Pozostaje mi tylko pokazać zdjęcia i podać przepis. Tak więc fartuchy założyć i do kuchni maszerować!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 1 1/4 szklanki mąki

- 3 łyżki cukru

- 3/4 łyżeczki proszku do piecznia

- 0,5 kostki margaryny

- 3 żółtka

PIANA:

- 3 białka

- 1/2 opakowania kisielu wiśniowego

RESZTA:

- 10 lasek rabarbaru

- 4 łyżki cukru

KRUSZONKA:

- 0,5 kostki margaryny

- 1 szklanka mąki

- 1 cukier waniliowy

- 0,5 szklanki cukru

Jak przygotować?

Ciasto zagniatamy z podanych składników. Uformować kulę, włożyć w foliowy woreczek i do lodówki na 0,5 godziny. Po tym czasie wyciągnąć i rozwałkować na posypanym mąką blacie. Kroimy na nieco mniejsze kawałki i wylepiany wysmarowaną masłem formę do tarty. Ponakłówać dość intensywnie widelcem.

Rabarbar umyć, obrać, pokroić na mniejsze kawałki. Zasypać cukrem i poczekać aż puści sok. Sok odlewamy, a rabarbar układamy na cieście.

Białka ubijamy na sztywno, następnie wsypujemy kisiel i mieszamy na wolnych obrotach. Wykładamy na rabarbar.

Kruszonkę zagniatamy z podanych składników i kruszymy. Wysypujemy na pianę.

Wszystko wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika (bez termoobiegu) na 35 minut. Po tym czasie wyjmujemy, a gdy trochę przestygnie posypujemy cukrem pudrem i delektujemy się wspaniałym smakiem :D

Smacznego!