Ciasto jabłkowo – cynamonowo – cytrynowe

Po przedwczorajszym obejrzeniu programu Jamie w domu nie mogłam postąpić inaczej jak tylko upiec kruche ciasto z jabłkami inspirowane przepisem Jamiego. Jak zwykle ciut go zmodyfikowałam, ponieważ na wierzch dałam kruszonkę, nie dodałam imbiru a cynamon oraz wykorzystałam inne odmiany jabłek. Sens jednak pozostał – przetestowałam przepis na kruche ciasto z użyciem całego jajka! Jestem zachwycona, gdyż ciasto wyszło świetnie. Przeważnie piekąc kruche robiłam dodatki z bezy lub białek mieszanych to z budyniem, to z kisielem. Teraz mam nowy, dobry przepis, który pozwala na dalsze kombinowanie! Jeżeli chodzi o cały wypiek to powiem tak: ciasto pachnie zniewalająco, kruchy spód ma posmak cytrynowy, co nadaje zupełnie inny wymiar szarlotce, którą przyrządzałam zazwyczaj, natomiast kruszonka sprawia, że ciasto jest przyjemnie słodkie i świetnie komponuje się cynamonowymi jabłkami. Krótko mówiąc, zapraszam do pieczenia!

Co jest potrzebne?

KRUCHE CIASTO:

- 180 g mąki pszennej

- 90 g margaryny

- 4 łyżki cukru pudru

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 1 jajko

- 2 łyżeczki otartej skórki z cytryny

- 1 łyżka mleka

KRUSZONKA:

- 7 łyżek mąki

- 4 łyżki cukru

- 1 łyżeczka cynamonu

- 125 g margaryny

DODATKOWO:

- 300 g jabłek

- 3 łyżki cukru

- 1 łyżeczka cynamonu

Jak przygotować?

Mąkę przesiać, dodać cukier puder i waniliowy oraz pokrojoną margarynę. Margarynę rozduszamy palcami, jak na kruszonkę. Następnie dodajemy skórkę z cytryny, mleko i jajko. Jajko delikatnie roztrzepujemy palcami, następnie delikatnie zagniatamy z resztą ( mieszamy i klepiemy, ale nie gnieciemy!). Jeżeli chodzi o kwestię wyrabiania kruchego ciasta, to bardzo polecam Jamie w domu 2 (odc. 6). Jamie świetnie to pokazuje i można się czegoś nauczyć :) Następnie pakujemy ciasto do woreczka i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Kruszonka. Tutaj już bez „pieszczenia się” zagniatamy wszystkie składniki. Robimy to niezbyt długo, żeby margaryna nie zaczęła się topić. Zanim będziemy mieć już wszystko gotowe, aby wyłożyć kruszonkę minie trochę czasu, więc znakomicie zdąży przejść zapachem i smakiem cynamonu.

Jabłka obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, zasypujemy 2 łyżkami cukru i cynamonem. Mieszamy tak, aby każdy kawałek był obtoczony przyprawami. Odstawiamy na 10 minut.

Po wyjęciu z lodówki blat posypujemy obficie mąką, wykładamy ciasto, przykrywamy pergaminem i wałkujemy na równą grubość. Następnie przy pomocy wałka przenosimy je do formy na tartę o średnicy 28 cm, uprzednio wysmarowaną tłuszczem. Wyrównujemy i poprawiamy ewentualne pęknięcia, nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i podpiekamy przez 6 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Jeżeli po wyjęciu ciasto się uniosło to dorobić jeszcze kilka dziurek widelcem. Wykładamy jabłka, kruszonkę i posypujemy łyżką cukru. Pieczemy przez kolejne 20 minut. Teraz pozostaje się tylko delektować wyśmienitym smakiem… ; )

Sernik z brzoskwiniami

Witajcie! Czy Wam te Święta minęły równie szybko co mi? Zdaje mi się, że nawet nie było czasu na odpoczynek. Tyle gotowania i pieczenia, ale powiem Wam, że jestem z tego zadowolona. W końcu miałam czas na to, aby posiedzieć trochę w kuchni i przypomnieć sobie, przetestować nowe przepisy. Patrząc na licznik odwiedzających dotarło do mnie, że mam jeszcze jedno marzenie przed końcem 2012 roku. Myślicie, że dalibyśmy radę osiągnąć 4000 wizyt? ; ) Także myślę, że bez zbędnego lania wody mogę Was poprosić o założenie fartuszków i pójście ze mną do kuchni, dziś robimy sernik z brzoskwiniami!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 3 szklanki mąki

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

- 1 kostka margaryny do pieczenia

- 5 żółtek

- 1 proszek do pieczenia

MASA SEROWA:

- 725 g gotowego sera do sernika

- 0,5 kostki margaryny do pieczenia

- 2 jajka

- 3/4 szklanki cukru

- 2 budynie śmietankowe

- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

BEZA:

- 5 białek

- 1 szklanka cukru pudru

- szczypta soli

LUKIER:

- cukier puder

- woda

DODATKOWO PUSZKA BRZOSKWIŃ

Jak przygotować?

Mąki do ciasta przesiać, dodać margarynę pokrojoną na kawałki, proszek do pieczenia i żółtka. Całość zagnieść. Podzielić w proporcji 2/3 i 1/3 zawinąć w folię i włożyć na 1 godz do lodówki.

Margarynę na masę serową utrzeć po trochu dodając cukru. Gdy masa będzie puszysta dodajemy ser i ucieramy mikserem, dodajemy budynie, mąkę i jajka. Ucieramy tak długo, aż masa będzie jednolita.

Teraz ubijamy na sztywno białka z odrobiną soli. Gdy będzie robić się sztywne, porcjami dodajemy cukier.

Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy większą część ciasta i nakłuwamy je kilkakrotnie widelcem. Wylewamy masę serową. Brzoskwinie kroimy na paseczki i układamy na masie. Wykładamy bezę i na wierzch ścieramy na tarce resztę ciasta. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 1 godz.

Po wystudzeniu należy zrobić lukier z cukru pudru i wody i polać nim ciasto. Smacznego!

Tarta rabarbarowa z kruszonką

Witajcie Kochani! W końcu, w końcu mam 5 minut, które z przyjemnością Wam poświęcę. Możecie wierzyć lub też nie, ale stęskniłam się bardzo za tym Cynamonowym światem. Pobyt we Francji wspominam zdecydowanie lepiej niż tylko miło. Bardzo udany wyjazd i szczerze wszystkim polecam te urokliwe miasteczka z wąskimi uliczkami, malowanymi okiennicami, strzelistymi kościołami, cudownymi dworkami i przesympatycznymi Francuzami. Wróciłam opita szampana, objedzona winogronami i oczarowana tym całym światem. Kilka dni później zagościłam w nowym, mieszkaniu. Muszę przyznać, że tu także mieszka mi się świetnie, choć trochę tęskno do domu rodzinnego. Mimo wszystko ogromnie cieszy mnie nowe miasto, nowi znajomi no i.. nowa miłość :D

To tyle z historii mojego życia. Oczywiście nie przybywam tu po to by się żalić czy chwalić, a raczej dzielić przepisem. Pod wpływem wszelkich emocji w końcu odważyłam się wykonać kolejne podejście do upieczenia tarty. Wyszła idealnie! (bynajmniej jak dla mnie, nie oceniam z perspektywy znawców i mistrzów cukiernictwa ;) Pozostaje mi tylko pokazać zdjęcia i podać przepis. Tak więc fartuchy założyć i do kuchni maszerować!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 1 1/4 szklanki mąki

- 3 łyżki cukru

- 3/4 łyżeczki proszku do piecznia

- 0,5 kostki margaryny

- 3 żółtka

PIANA:

- 3 białka

- 1/2 opakowania kisielu wiśniowego

RESZTA:

- 10 lasek rabarbaru

- 4 łyżki cukru

KRUSZONKA:

- 0,5 kostki margaryny

- 1 szklanka mąki

- 1 cukier waniliowy

- 0,5 szklanki cukru

Jak przygotować?

Ciasto zagniatamy z podanych składników. Uformować kulę, włożyć w foliowy woreczek i do lodówki na 0,5 godziny. Po tym czasie wyciągnąć i rozwałkować na posypanym mąką blacie. Kroimy na nieco mniejsze kawałki i wylepiany wysmarowaną masłem formę do tarty. Ponakłówać dość intensywnie widelcem.

Rabarbar umyć, obrać, pokroić na mniejsze kawałki. Zasypać cukrem i poczekać aż puści sok. Sok odlewamy, a rabarbar układamy na cieście.

Białka ubijamy na sztywno, następnie wsypujemy kisiel i mieszamy na wolnych obrotach. Wykładamy na rabarbar.

Kruszonkę zagniatamy z podanych składników i kruszymy. Wysypujemy na pianę.

Wszystko wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika (bez termoobiegu) na 35 minut. Po tym czasie wyjmujemy, a gdy trochę przestygnie posypujemy cukrem pudrem i delektujemy się wspaniałym smakiem :D

Smacznego!

Tradycyjny drożdżowy ze śliweczkami

Zgodnie ze wczorajszą obietnicą, która pojawiła się na http://facebook.pl/swiatpachnacyprzyprawami dziś przepis bardzo tradycyjny. Chyba nie ma tu osoby, która nie znałaby smaku tego ciasta. Nie każdy może „ma rękę” do tego wypieku, ale też nie wydaje mi się, aby było to specjalnie trudne ciasto. Idealne do każdych owoców. Zawsze poprawia humor. Świetnie komponuje się z gorącą kawą. Cóż mogę więcej powiedzieć? Zdecydowanie smak dzieciństwa!

Co jest potrzebne?

- 3,5 szklanki mąki

- 3/4 szklanki cukru

- 0,5 szklanki mleka

- 200 g drożdży

- 2 jajka

- 150 g margaryny do pieczenia

- 1 cukier waniliowy

- 0,5 kg śliwek

- 1/4 łyżeczki soli

- 5 łyżek brązowego cukru

- tłuszcz i bułka tarta do formy

Jak przygotować?

KRUSZONKA:

Do miski wsypujemy 1 szklankę mąki, 0,5 szklanki cukru i 100 g margaryny. Wszystko zagniatamy, rozkruszamy trochę i odstawiamy.

CIASTO:

Najpierw robimy rozczyn. Do miseczki rozkruszamy drożdże, dodajemy po 1,5 łyżki cukru i mąki, szczyptę soli i mieszamy. Następnie dodajemy ciut letniego mleka – tak, aby całość miała gęstość śmietanki. Odstawiamy do zwiększenia objętości na około 1 godz (ja stosuję patent z piekarnikiem, o którym pisałam chyba przy okazji blinów). Po tym czasie wyjmujemy rozczyn. Do miski przesiewamy tyle mąki, aby pozostało 0,5 szklanki, resztę cukru, cukier waniliowy jajka oraz rozpuszczoną w mleku margarynę. Całość mieszamy mikserem (oczywiście mieszadła świderki). Kiedy uzyskamy jednolitą masę, znów ostawiamy na 1 godz. do wyrośnięcia. Kiedy wyrośnie, wykładamy na posypany mąką blat (nie należy martwić się tym, że ciasto jest takie rzadkie!), posypujemy je resztą mąki (właśnie te 0,5 szklanki) i ugniatamy tak, aby uzyskać stosowną konsystencję. Jeśli ciasto nadal jest rzadkie dosypujemy jeszcze mąki. Tak przygotowane wkładamy na wysmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą blachę o wymiarach 22 x 28, rozkładamy równo na dnie blachy i znowu odkładamy do wyrośnięcia. Tym razem 0,5 godz powinno wysterczać.  Kiedy wyrośnie układamy pocięte w niezbyt grube plasterki śliwki i posypujemy kruszonką. Wkładamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika (bez termoobiegu) i pieczemy 0,5 godz. Upieczone ciasto posypać brązowym cukrem zaraz po wyjęciu z pieca. Gotowe!

Beziki gruszkowe

Witam Was bardzo serdecznie 31 sierpnia czyli w Dniu Bloga! Już na początku chcę złożyć wszystkim Blogerom serdeczne życzenia: mnóstwa wspaniałych Czytelników, życzliwych i prawdziwych komentarzy oraz popularności takiej, o jakiej marzycie : )

Od razu też się przyznam, że szczerą niespodzianką było dla mnie to, co zastałam tu przez ostatnie 2 dni. TAKA ILOŚĆ WEJŚĆ?! Czytelnicy Kochani, ja ten 1000 rozplanowałam do pobicia przez pierwsze 3 tygodnie, a Wy mi tu taką cudowną niespodziankę robicie! BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJĘ!

A teraz do rzeczy (bo niestety, ale ja mam tendencję do przeciągania zarówno gdy mówię, jak i gdy piszę ; ). Dzisiaj mam dla was przepis na przepyszne ciasteczka z bezą i gruszką. Wymyślił mi się on całkiem przypadkiem i w zasadzie mogę powiedzieć, że też od niechcenia! Ale jak już pisałam na jednym z blogów, takie są najlepsze! Oczywiście sprawdziło się, wyszły idealne. Najlepsze jedzone jeszcze na ciepło. Także każdy łapie fartuszek i wędrujemy do kuchni!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 2 1/4 szklanki mąki

- 3/4 szklanki cukru

- 3/4 kostki margaryny

- 4 żółtka

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

NADZIENIE:

- 4 duże gruszki

- 2 szklanki wody

- 1 cukier waniliowy

- sok z 1/2 cytryny

- 1 łyżeczka cynamonu

BEZA:

- 6 białek

- 1 cukier waniliowy

- 3/4 cukru

Składniki na 44 ciastka.


Jak przygotować?

Najpierw ciasto. Mąkę przesiewamy i razem z pozostałymi składnikami zagniatamy w misce. Wkładamy do lodówki na na 1 godzinę. Po tym czasie wyjmujemy ciasto. Należy je rozwałkować na grubość ok. 1 cm, podsypując mąką, aby się nie kleiło. Można też podzielić ciasto na mniejsze kawałki przed włożeniem do lodówki. Wtedy wyjmujemy po fragmencie i wałkujemy, co pozwoli uniknąć „ocieplenia się” ciasta, co skutkuje klejeniem się. W rozwałkowanym cieście wykrawamy kółka (jeśli nie mamy okrągłej foremki to szklanką). Wkładamy je w odstępach (urosną) na blaszce z pieca wyłożonej papierem do pieczenia. Podpiekamy ok. 8 minut w piekarniku podgrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Gruszki obieramy i wrzucamy do syropu: w wodzie wymieszać sok z cytryny i cukier waniliowy. Od momentu wrzenia gotować 5 minut. Odkładamy do wystygnięcia. Kiedy wystygną ścieramy na tarce o dużych oczkach i posypujemy cynamonem. Mieszamy i odkładamy, aby smaki „się przeszły”. Jeśli gruszka puści sok – odlać go.

Białka ubijamy na sztywno. Wrzucamy cukier waniliowy i po trochu cukru. Pilnować, żeby cukier dobrze się rozpuścił. Ubijamy tak długo, aż zrobi się piękna beza (musi być błyszcząca i sztywna).

Na podpieczone ciasteczka wkładamy dobrą łyżkę gruszki, rozsmarować je trochę na ciasteczku. Na to wkładamy „czapeczkę” z bezy. Takie ciasteczka wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (z termoobiegiem!) i pieczemy 1 godzinę lub do momentu, gdy beza będzie gotowa.

Teraz tylko czekamy, aż lekko przestygną i jemy. Smacznego!

Przypominam o naszym koncie na facebook’u, gdzie wcześniej pojawiają się zapowiedzi przepisów : ) 
http://pl-pl.facebook.com/swiatpachnacyprzyprawami

Sernik Czekośliwa

 

Witajcie! Na niedzielę przygotowałam coś bardziej uroczystego. Od dawna „chodził za mną” zarówno sernik jak i jakieś ciasto czekoladowe. Postanowiłam, więc połączyć czekoladę z serem i oczywiście dodać jakiś pyszny owoc sezonowy. W ten oto sposób powstał czekoladowy serniczek ze śliwkami ; ) Zapraszam do pieczenia!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 3/4 szklanki przesianej mąki przennej

- 1/4 szklanki cukru

- 1/4 kostki margaryny do pieczenia

- 2 żółtka

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżka kakao

MASA SEROWA:

- 750 g sera (twarogu)

-1 tabliczka gorzkiej czekolady

- 3 łyżki kwaśnej śmietany

- 2 jajka

- 1 łyżka mąki ziemnaczanej

- 3/4 szklanki cukru

- 5 dużych śliwek

 

- cukier puder do posypania

 

Jak wykonać?

Mąkę, cukier, proszek do pieczenia ugniatamy z żółtkami i pokrojoną w kostkę margaryną. Kiedy uzyskamy jednolitą masę formujemy kulkę i posypujemy kakao. Kakao łączymy z ciastem, ale musimy uważać, żeby nam się to wszystko za bardzo nie ugrzało w rękach. Wkładamy w woreczek i do zamrażalnika na 0,5 godziny. Po tym czasie wyjmujemy i wyklejamy kawałeczkami dno formy do tortu o średnicy 28 cm. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach.

W kąpieli wodnej rozpuszczamy całą czekoladę, gdy zrobi się płynna dodajemy śmietanę i mieszamy delikatnie. Odkładamy do przestudzenia, a zarazem pilnujemy, żeby nie stwardniała! Ser mielimy dwukrotnie. Przekładamy do większej miski, dodajemy jajka, mąkę i masę z rondelka. Mieszamy na wolnych obrotach miksera dosypując po trochu cukier. Kiedy masa będzie gładka, a cukier rozpuszczony kończymy miksowanie.

Wylewamy ser na ciasto. Śliwki kroimy w paski o średniej grubości i układamy na cieście. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (bez termoobiegu) na 1 godzinę. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę na 120 stopni (nadal bez termoobiegu) i pieczemy jeszcze przez 0,5 godziny. Kiedy sernik się upiecze trzymamy go w piekarniku przy uchylonych drzwiach tak długo, aż ostygnie. Wtedy możemy go wyjąć, posypać cukrem pudrem i się zajadać ; )

Życzę Państwu Smacznego!

A na podwieczorek.. kruche z malinami!

Wczoraj rano spacerując po ogrodzie wpadłam na bardzo smaczny pomysł: ciasto z malinami! Już od dawna „chodził za mną” ten przysmak, ale dopiero teraz była okazja, aby coś upiec. Ciasto proste w przygotowaniu, ale za to bardzo, bardzo smaczne. Zdaje mi się, że właśnie na tym polega fenomen kruchego ciasta – jest łatwe do upieczenia, ale dodaje niesamowitego uroku praktycznie wszystkim sezonowym owocom. Idealne połączenie kruchego ciasta, słodkiej pianki i lekko kwaśnych malin. Słowem – idealna słodycz na dzisiejszy gorący, poniedziałkowy wieczór : ) Ciasto przygotowywane przeze mnie bardzo często, jednak tu nieco inspirowane internetowym przepisem na budyniową piankę. 

Co jest potrzebne?

CIASTO:

-2,5 szklanki mąki pszennej

-5 łyżek cukru

-1 łyżka proszku do pieczenia

-1 kostka zimnej margaryny

-5 żółtek

PIANA BUDYNIOWA:

-5 białek

-3/4 szklanki cukru

-1 cukier wanilinowy

-2 budynie waniliowe (najlepiej bez cukru)

-0,5 szklanki oleju

No i oczywiście MALINY (ok. 500g)

 

Jak wykonać?

Ciasto przygotowujemy tradycyjnie. Mąkę przesiać do dużej miski. Dodać proszek do pieczenia i cukier. Margarynę kroimy na mniejsze kawałki i również dodajemy do miski. Na końcu wbijamy żółtka. Wszystko ugniatamy dość intensywnie, ale niezbyt długo co by nam się ciasto zbytnio nie kleiło. Kiedy wszystkie składniki się połączą i uzyskamy jednolitą masę, dzielimy na 2 części: 3/4 i 1/4. Obie wrzucamy do osobnych woreczków (lub zawijamy w folie spożywczą). Większą część trzymamy 0,5 godz w zamrażalniku i 0,5 godz w lodówce, natomiast mniejszą część ok. 1,5 godz w zamrażalniku (w zasadzie od momentu przygotowania aż do momentu, gdy będzie nam potrzebna ; )

Teraz bierzemy tortownicę o śr. 28 cm i wkładamy na dno papier do pieczenia. Po upływie godziny wyjmujemy większą część ciasta i płatkami układamy na dnie tortownicy, tak aby lekko zachodziło na brzeg. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i wkładamy na 20 min do piekarnika nagrzanego do 180 st (bez termoobiegu).

Gdy ciasto ostygnie ubijamy pianę z białek. Kiedy będzie sztywna dodajemy po trochu cukier (sprawdzamy po każdej porcji czy dobrze się rozbił), następnie cukier waniliowy. Później zmniejszamy obroty miksera i dodajemy po trochu oba budynie. Na samym końcu wlewamy olej. Wszystko musi się połączyć idealnie. Tak przygotowaną masę wykładamy na ciasto. Wyrównujemy. Na to umyte malinki (otworami ku górze), układać ciasno i dużo, bo to w końcu ciasto malinowe ; ) I na samym końcu wyjmujemy ciasto z zamrażalnika i ścieramy na tarce o grubych oczkach na maliny. Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st (bez termoobiegu) na jakieś 35 minut (lub do momentu, gdy wierzch ciasta będzie odpowiednio złoty).

Po tym czasie wyjmujemy i czekamy aż ostygnie lub też delektujemy się od razu :D Można oczywiście posypać wierzch cukrem pudrem, ale moje ciasto tego się nie doczekało :D

Pozostaje mi życzyć smacznych przygotować i jeszcze smaczniejszego degustowania!