Koktajl pełen zdrowia

Kiedy na dworze upał, a ogród obfituje w różne skarby to jest to idealny czas na przemycenie do naszego organizmu sporej dawki witamin i innych potrzebnych nam składników za sprawą czegoś pysznego. Bazą koktajlu są maliny. Ten owoc to bogactwo witaminy C i E oraz takich składników mineralnych jak choćby potas i fosfor. Owocowy mus łączymy z jogurtem, który zawiera mnóstwo wapnia niezbędnego dla zdrowia naszego układu kostnego. I na koniec miód. Wybierzcie ten, który lubicie najbardziej. W moim domu hitem jest ostatnio miód z mniszka lekarskiego, który poprawia odporność (czyli miód idealny na jesień!) oraz m.in. obniża poziom cholesterolu. Tyle dobroci a tylko 3 składniki ;)

Co jest potrzebne?

Składniki na 3 porcje koktajlu.

- 300 g malin

-200 g jogurtu naturalnego

- 1 duża łyżka miodu mniszkowego

Jak przygotować?

Maliny płuczemy w zimnej wodzie i delikatnie je osuszamy. Blendujemy na mus. Dodajemy jogurt i miksujemy jeszcze chwilę, aby wyrównał się kolor koktajlu.

Na koniec dodajemy miód i mieszamy, aby się rozpuścił. Wystarczy przelać do szklaneczek i rozkoszować się czymś niesamowicie smacznym i zdrowym :)

Bomba malinowa czyli bardzo witaminowy koktajl

Jeśli tak jak ja uwielbiacie w sezonie letnim raczyć się różnymi koktajlami to właśnie jest przepis dla Was. Na moim ogrodzie właśnie rozpoczął się sezon malinowy. Z dnia na dzień jest ich coraz więcej, więc w kuchni królują maliny w syropie, ciasta malinowe i… koktajle. Przepis jest banalny. Roboty prawie wcale. A witamin i substancji mineralnych mnóstwo… Zapraszam do kuchni ;)

Co jest potrzebne?

2-3 porcje koktajlu

- 250 g malin

- 3 łyżki miodu

- 150 ml śmietanki 12%

- 9 małych owoców winogron

Jak przygotować?

Maliny opłukać i osuszyć. Włożyć je do blendera i zblendować z dodatkiem 3 łyżek śmietanki. Teraz dodajemy miód i pozostałą śmietanę i krótko blendujemy do połączenia się składników.

 

Koktajl przelewamy do szklanek i zdobimy połówkami winogron.

Smacznego!

Blenduj, miksuj, cuduj! Warsztaty z Russell Hobbs

Co chwilę tłumaczę Wam się na facebook’u jak to ja bardzo nie mam czasu. I rzeczywiście. Ostatnio miałam mnóstwo na głowie, a dni uciekają bez opamiętania. I tym sposobem minął już ponad miesiąc, kiedy to znalazłam w swojej skrzynce mailowej wiadomość od Pana Dawida reprezentującego markę Russell Hobbs z zaproszeniem na warsztaty kulinarne w Poznaniu. Tak dokładnie, w Poznaniu! Moja pierwsza myśl? No nareszcie docenili swoi! :D Zgodziłam się praktycznie od razu, bo tematyka z miksowania koktajli bardzo przypadła mi do gustu. Jest lato, mój ogród wypełniony inspiracjami po brzegi więc… czemu nie?!

Na warsztaty udało mi się wkręcić też moją koleżankę, Ewelinę. Tak, takzdecydowanie należę do tej grupy osób, które lepiej się czują, gdy mają kogoś „w asyście” :P Miejsce, w którym mieliśmy miksować praktycznie do ostatnich chwil pozostawało niespodzianką. Aż w końcu okazało się, że wszystko odbędzie się w Restauracji Umberto w Poznaniu. Kiedy w deszczowy poranek dotarłyśmy do centrum Cytadeli (kto z Was nie był tego serdecznie zachęcam, wspaniałe miejsce!) bez trudu odnalazłyśmy restauracje.

Pierwsze wrażenie? Niesamowicie pozytywne! Pan Dawid przywitał nas od samego wejścia, wręczył fartuszki, zaproponował coś ciepłego do picia. W taką pogodę jaka panowała w dniu warsztatów był to strzał w dziesiątkę. Umberto urzekające. Przemiły właściciel, śpiew ptaków, mnóstwo kwiatów i zieleni, przemykający co chwilę czarny kociak… A że jestem straszną kociarą to kupili mnie w całości. Blogerzy z różnych stron Polski, wszyscy bardzo mili. Zapoznawcze pół godzinki i już się wiedziało, że to będzie bardzo udane popołudnie.

Zaproszono Pana dietetyka, który bardzo ciekawie opowiadał o łączeniu różnych rzeczy i o tym, że koktajle mają moc, którą można wykorzystać na różne sposoby. Były koktajle dla alergików, odchudzające, na piękne włosy i paznokcie, dla dzieci… Podzielono nas na grupy, tak aby każdy mógł przygotować coś innego, a przy tym zapoznać się z cudeńkiem firmy Russell Hobbs jakim jest blender Aura Mix&Go Pro. Przyznam, że to konieczny must have w mojej kuchni. Nie dość, że radzi sobie ze wszystkim – miękkie, twarde, suche, mokre… to jeszcze pojemnik posiada specjalną zakrętkę i nic nie trzeba przelewać czy przepakowywać tylko od razu hop i na wynos ;)

Wiecie co najfajniejszego wyniosłam z tych warsztatów? To, że kuchnia to wspaniałe miejsce na zabawę i eksperymenty. Niczego nie można się bać, a każdy smak w połączeniu z innym może dać coś genialnego :D

Tak więc jeszcze raz dziękuję za zaproszenie, bardzo mile spędzony wspólnie czas i liczę, że jeszcze kiedyś się spotkamy :D A Was drodzy Czytelnicy, zapraszam do Poznania, a kiedy już tu będziecie koniecznie musicie wpaść do Restauracji Umberto i poczuć jej wyjątkowy klimat :)

Za oknem deszcz i lato niezbyt ciekawe? W kuchni i na to znajdzie się rada!

Witajcie ;)

Dziwne mamy to lato w tym roku, chyba przyznacie sami. Trochę upałów, a dwa dni później temperatura spada o ponad 10 stopni i cały czas pada. Żeby trafić z urlopem na dzień idealny trzeba liczyć na sporo szczęścia. Dlatego też trzeba szukać wszelkich sposobów na to, aby lato przyciągnąć do siebie jak najmocniej i jeśli będzie nieobecne za oknem to chociaż gdzieś w duszy ;) I w związku z tym postanowiłam, że tym razem przygotuję nieco inny wpis. Chciałabym podzielić się z Wami moimi sposobami na utrzymanie „letniej mocy”, którymi zainspirował mnie Westwing Home & Living. Gotowi? No to zaczynamy!

Już kilka razy pisałam Wam o tym, że nie wyobrażam sobie czasu spędzonego w kuchni bez muzyki. Nie wiem czy też tak macie, ale ja po prostu nie umiem skupić się w ciszy. Każdego roku w radio pojawiają się nowe hity. Niektóre z nich rzeczywiście wpadają w ucho, ale jeśli powtarza się je w kółko to… sami rozumiecie. Ja mam kilka swoich ulubionych piosenek, których uwielbiam słuchać latem. Kojarzą mi się ze słońcem, wakacjami, przyjemnością… :D Z pewnością moim wakacyjnym hitem jest piosenka Calvina Harrisa „Feel so close”. Błagam kliknijcie w link i niech mi ktoś spróbuje powiedzieć, że nie czuje tego delikatnego powiewu ciepłego powietrza, gorącego piasku pod stopami, nie widzi tego wspaniałego zachodu słońca… :D

118c

Jeśli już mamy swoją ulubioną muzykę włączoną nieco głośniej niż zwykle to do kompletu brakuje nam jeszcze czegoś pysznego. Latem stawiam zazwyczaj na dwa przepisy – albo mrożona kawa, albo koktajle. Mrożona kawa znakomicie gasi pragnienie, a przy tym delikatnie pobudza. Nie musimy jej traktować wyłącznie jako dodatku do deseru. Mi ostatnio bardzo zasmakowała w wersji z lodami. Kombinujcie z różnymi smakami, ja najchętniej wrzucam lody śmietankowe z polewą kakaową i orzeszkami :D Jak chodzi o koktajle to tutaj już hulaj dusza – tak jak wcześniej wspominałam można łączyć różne rzeczy i zawsze wychodzą cuda. Można przygotować koktajl z owoców sezonowych i dodatkiem orzechów – pomyślcie jaka to bomba witaminowa! Możecie też wprowadzić do kuchni trochę egzotyki w  postaci mango i mleka kokosowego, co Wy na to?

Westwing Home & Living

Okej, przypuśćmy, że wszystko już przygotowane. Blender wyłączony, znów doskonale słychać muzykę i nadchodzi pora by zacząć rozkoszować się smakiem. Otwieramy szafkę i trzeba znaleźć coś, w czym podamy nasze pyszności. Mój wybór padł na zwykłe, proste i wysokie szklaneczki. Dlaczego? Bo uwielbiam kolorowe koktajle i warstwowe kawy. Gdyby podać je w kubku lub kolorowej szklance zwyczajnie nie byłoby tego widać ;)

Westwing Home & Living

A zatem muzyka nastraja nas już bardzo pozytywnie, koktajl zaraża swoją optymistyczną barwą pora tylko udać się w odpowiednią scenerię. Ostatnio siedząc z kolegą na balkonie rozmawialiśmy o tym jak wspaniale byłoby mieć tu hamak. Cóż szczerze powiedziawszy nie wiem jak logistycznie wyglądałoby to rozwiązanie, zwłaszcza że balkon nie należy do mnie, ale pomarzyć zawsze warto :D  Wyczytałam na stronie Westwing, że latem 2015 roku króluje kolor niebieski i jego odcienie. Może więc pójść w tę stronę? W takim razie jeśli za oknem deszcz, a na balkonie hamaku nie ma to proponuję mnóstwo miękkich i wygodnych poduszek oczywiście w najmodniejszym kolorze tego sezonu :D

I wiecie czego mi jeszcze brakuje? Tylko dwóch rzeczy. Uroczych latarenek inspirowanych Kalifornią i bukietu mojej najukochańszej lawendy. No! Teraz deszczowe lato nam nie straszne, prawda? :D

Źródłem inspiracji Westwing Home & Living

Owocowe szaleństwo

Cześć :D Przyznam się Wam, że ostatnio zaczęłam regularnie biegać. I jestem z siebie dumna tak szczerze powiedziawszy :D Nie biegam po to, aby schudnąć czy coś, najzwyczajniej robię to dla siebie, żeby lepiej się czuć. I udaje się. Taki wieczorny spokojny bieg wpływa bardzo korzystnie na ciało i duszę ;) Jednak przy aktywności fizycznej musimy zachowywać zdrowy rozsądek i oczywiście zdrowe odżywianie. I tak moją propozycją na coś energetycznego, pysznego i zdrowego po biegu jest taki kolorowy koktajl. Właściwie ze wszystkiego co znalazłam pod ręką, ale bardzo mi zasmakował :D

127a 127b 127c 127dCo jest potrzebne?

- 1 mały banan

- 1 małe jabłko

- 6 orzechów włoskich

- garść malin

- 180 g jogurtu naturalnego

- 1 łyżka miodu

Jak przygotować?

Jabłko obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach, przełożyć razem z sokiem do blendera. Do jabłka dodajemy maliny i „blendujemy”. Dokładamy obranego i pokrojonego na mniejsze kawałki banana i dalej miksujemy. Dodajemy jogurt i miód i znów powtarzamy czynność. Orzechy drobno kroimy i wrzucamy do koktajlu, mieszając już łyżką. Gotowe!

Porzeczkowo-malinowy koktajl

Wszystko z listy składników niezbędnych jest już dostępne. Pora więc zabrać się za miksowanie, blendowanie i mieszanie, a tym samym rozpocząć sezon koktajlowy. Uwielbiam ten czas, bo koktajle nie dość że są przepyszne to jeszcze stanowią pokaźną bombę witaminową. Nie pozostaje nic innego, jak tylko założyć fartuszek, inspirować się i tworzyć pyszności!

Co jest potrzebne?

- 150 g czarnej porzeczki

- 220 g czerwonej porzeczki

- 80 g malin

- 1 cukier wanilinowy

- 3 łyżki cukru

- 200 g śmietany 30%

- 100 ml mleka

Jak przygotować?

Owoce oczyścić, porzeczki obrać z ogonków. Wszystkie owoce miksujemy z cukrem, następnie dodajemy śmietanę i mleko, jeszcze przez chwilę mieszamy. Przelewamy do szklanek i gotowe. Smacznego!

Koktajl bardzo truskawkowy

 

Kochani! Nie wiem jak u Was, ale u mnie zrobiło się strasznie gorąco. Stwierdziłam, że z tym przepisem nie ma sensu dłużej czekać. Truskawki pewnie macie pod ręką, a takie słodkie owocowe koktajle smakują przecież najlepiej w słoneczne dni. Mam nadzieję, że znajdziecie dziś choćby 5 minut (bo właściwie na ten przepis więcej czasu Wam nie potrzeba) i pozwolicie sobie na odrobinę wakacyjnego nastroju. Trzymajcie się, pozdrawiam!116c116d

Co jest potrzebne?

- 450 g truskawek

- 4 łyżki cukru

- 125 ml śmietany 12%

Jak przygotować?

Truskawki obrać z szypułek, umyć. Wrzucić do wysokiego naczynia, dodać cukier i miksować blenderem. Dodać śmietanę i miksować jeszcze przez chwilkę. Smacznego!

Koktajl wieloowocowy

Dzisiaj bardzo szybki przepis, ale bardzo smaczny. Pewnie część z Was już go zna, ale nie zaszkodzi się pochwalić szerszej publiczności :D Pyszny, zdrowy koktajl owocowy, który idealnie nadaje się jako słodki dodatek do pierwszego śniadania lub jako drugie śniadanie. Użyłam tutaj kompozycji kilku owoców, które znalazłam w swoim ogródku, ale oczywiście Wy możecie spróbować zrobić koktajl o innym smaku. Każdy owoc to witaminowa bomba, więc warto zapoznać się choć pokrótce jaka witamina za co jest odpowiedzialna:

- witamina A – wpływa przede wszystkim na prawidłowe widzenie, ale też na prawidłowy stan nabłonka skóry i oczywiście jest świetnym antyoksydantem – znajdziemy ją w agreście, malinach, wiśniach

- witamina C – wzmacnia odporność, obniża cholesterol, oczyszcza organizm z wolnych rodników, przyspiesza gojenie się ran – zawarta w porzeczkach (czarnej i czerwonej), truskawkach, malinach, agreście

- witamina B3 (czyli PP) – wspomaga układ nerwowy, wpływa na prawidłowe funkcjonowanie mózgu oraz utrzymuje prawidłowy stan nabłonka skóry – jest w wiśniach, malinach

- witamina B9 (czyli kwas foliowy) – znamy ją przede wszystkim z większego zapotrzebowania u kobiet w wieku rozrodczym, gdyż zapobiega powstawaniu wad cewy nerwowej u płodu – znajdziemy ją w maliny

I oczywiście BŁONNIK, który znajduje się w każdym z tych owoców, a w nawiasach podaję jego ilość na 100 gram produktu.

 

Co jest potrzebne?

- 100 g czerwonej porzeczki ( 8,2 g błonnika )

- 100 g czarnej porzeczki ( 8,7 g błonnika )

- 100 g zielonego agrestu ( 3 g błonnika )

- 100 g truskawek (1,8 g błonnika )

- 100 g malin ( 6,7 g błonnika )

- 100 g wiśni ( 3 g błonnika )

- 50 ml śmietany

- 250 ml mleka

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- 2,5 łyżki miodu

Jak przygotować?

Owoce umyć, oczyścić z ogonków i pozostałości po kwiatkach, wiśnie wydrylować. Wkładamy do blendera i rozdrabniamy. Dodać miód i cukier, cały czas „mieszamy” blenderem ; ) Dodajemy po trochu mleko i śmietanę, cały czas mieszając. Gdy napój będzie w jednolitym kolorze włożyć na jakieś 30 minut do lodówki. Smacznego!