Listopadowe ślimaczki czyli idealny przysmak na jesień!

Listopad. Nie wiem jak Wam, ale mi kojarzy się ten miesiąc ze wszystkimi wypiekami drożdżowymi, które się zwija, roluje, przekłada… Może dlatego, że jestem rodowitą Wielkopolanką, a u nas listopadowy dzień Świętego Marcina celebruje się specjalnymi rogalami! Tak więc i w moim domu w tym okresie co roku piecze się różne podobne pyszności. Wiadomo, że nie są to rogale Świętomarcińskie, bo receptura na nie jest ściśle tajna ;) Tym razem zaprezentuję Wam nie rogale, ale ślimaczki! Pyszne drożdżowe z nadzieniem bardzo jesiennym – orzechami i migdałami. Poczujcie ten zapach i smak i czym prędzej zabierajcie się za pieczenie!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

A/ ROZCZYN:

- 40 g drożdży

- 1 1/2 łyżki cukru

- 1 1/2 łyżki mąki pszennej

- szczypta soli

- 4 łyżki ciepłego mleka

B/ CIASTO:

- 17 łyżek mąki pszennej

- 4 łyżki cukru

- 2 opakowania cukru wanilinowego

- 3 jajka

- 1 żółtko

- 3/4 szklanki mleka

- 75 g masła

NADZIENIE:

- 300 g mielonych orzechów włoskich

- 70 g mielonych migdałów

- 1 1/3 szklanki cukru

- 3 białka

- szczypta soli

DODATKOWO:

- ok. 1 szklanka mąki pszennej

- 2 żółtka

- 4 łyżki mleka

- kandyzowana skórka z pomarańczy

- lukier (cukier puder + woda)

Jak przygotować?

Rozpoczynamy od rozczynu. Drożdże rozkruszamy i ucieramy z cukrem i solą. Dodać ciepłe mleko i mąkę, wymieszać. Odstawić pod przykryciem do czasu, aż przynajmniej podwoi swoją objętość.

Następnie rozczyn przekładamy do większej miski, dodajemy połowę mąki, oba rodzaje cukru,  jajka i żółtko oraz letnie mleko i miksujemy. Gdy masa będzie gładka dodajemy resztę mąki oraz rozpuszczone i przestudzone masło. Miksujemy jeszcze przez chwile, aż ciasto będzie ładne i jednolite. Przykrywamy ręczniczkiem i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Teraz czas na najsłodszy element wypieku. Orzechy i migdały mieszamy razem z cukrem. Białka ubijamy z solą. Wszystkie składniki łączymy ze sobą.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat posypany mąką i wyrabiamy dodając taką ilość mąki, aby ciasto odchodziło od ręki. Formujemy wałek, dzielimy na 3 części. Każdą z części rozwałkowujemy na prostokąt o grubości ok. 5 mm. Na ciasto wykładamy 1/3 masy orzechowej, rozkładamy ją równo zachowując małe marginesy przy krótszych bokach ciasta. Teraz zwijamy w roladkę wzdłuż dłuższych boków ciasta. Kroimy na kawałki grubości około 3 cm i delikatnie spłaszczamy na ręce.

Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ślimaczki kładziemy w pewnych odstępach, bo ciasto oczywiście urośnie. Smarujemy żółtkami wymieszanymi z mlekiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni (bez termoobiegu) przez 20 min. Po wyjęciu z piekarnika studzimy na kratce.

Teraz pozostaje dekoracje. Ślimaczki polewamy lukrem i zdobimy skórką pomarańczową. Gotowe, smacznego!

Porzeczkowianki czyli słodkie bułeczki z porzeczką

Pyszna sezonowa odmiana znanych wszystkim jagodzianek. Czasami wystarczy zmienić jeden składnik i całe danie zmienia swój smak. Dokładnie tak jest w tym przypadku. Pyszne drożdżowe ciasto i lekko kwaśne nadzienie. Idealne do zabrania na wakacyjną wycieczkę czy też do zjedzenia na śniadanie.

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 1 2/3 szklanki mąki pszennej

- 1/4 szklanki cukru

- szczypta soli

- 7 g suchych drożdży

- 1/2 szklanki mleka

- 1 jajko

- 4 łyżki oleju

NADZIENIE:

- 100 g porzeczek czerwonych

- 1 łyżka cukru

- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

DODATKOWO:

- 4 łyżki mąki pszennej

Jak przygotować?

Wszystkie suche składniki ciasta wymieszać. Jajko roztrzepać w mleku, dodawać do składników suchych i mieszać. Na końcu dodajemy olej i zagniatamy ciasto. Zostawiamy pod przykryciem na około 1 godzinkę, aby podwoiło objętość.

Ciasto delikatnie obsypujemy mąką i wyrabiamy przez chwilę. Dzielimy na 6 równych części, z których formujemy kulki i układamy na blaszce wyłożonej papierem. Odstawiamy na 20 minut.

W tym czasie przygotowujemy porzeczki – myjemy, osuszamy, zasypujemy cukrem i mąką i odstawiamy.

Wyrośnięte kulki z ciasta rozpłaszczamy delikatnie na ręce, na środek wykładamy porcję porzeczek i dokładnie zalepiamy.  Odkładamy na blaszkę sklejeniem do dołu i czekamy aż ciasto znów podrośnie, około 30 minut.

Po tym czasie smarujemy roztrzepanym jajkiem, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 minut (bez termoobiegu).

Kiedy bułeczki ostygną trzeba je polukrować.

Smacznego!