Scones czyli angielskie bułeczki w wersji ziołowej

Czy lubicie zjeść na kolację lub śniadanie pyszne, pachnące, chrupiące z wierzchu a miękkie w środku i co najważniejsze CIEPŁE bułeczki? Myślę, że tak. Wydaje mi się też, że często rezygnujemy z tej opcji, bo przeraża nas czas jaki trzeba poświęcić na przygotowanie pieczywa. A może też i to ryzyko – czy ciasto wyrośnie czy nie? Wobec tego mam dla Was świetne rozwiązanie! Angielskie bułeczki scones, ale w nieco innej wersji – wytrawnej z ziołami! Są pyszne, pachną niesamowicie, a przygotowanie ich zajmie Wam tyle samo czasu co nagrzanie piekarnika ;) A jeśli macie ochotę na nieco słodsze śniadanie to zapraszam na classic scones ;)

Co jest potrzebne?

- 2 czubate szklanki mąki

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/4 łyżeczki soli

- 3 łyżeczki ziół prowansalskich

- 1 mały pęczek pietruszki

- pieprz

- 85 g masła

- 3/4 szklanki ciepłego mleka

- płatki owsiane

Jak przygotować?

Mąkę przesiać. Dodajemy pozostałe składniki sypkie czyli sól, pieprz, zioła, posiekaną pietruszkę i proszek do pieczenia. Wszystko mieszamy. Dodajemy masło pokrojone na drobne kawałki i delikatnie zagniatamy ciasto. Po środku robimy wgłębienie, wlewamy mleko. Najpierw wszystko mieszamy, a następnie zagniatamy ciasto.

Blat posypujemy mąką, wykładamy ciasto i jeszcze kilka razy zagniatamy, aby powstała jednolita masa. Rozkładamy na grubość 4 cm i wykrawamy szklanką lub foremką bułeczki o średnicy około 6 cm.

Bułeczki układamy na blaszce, smarujemy z wierzchu roztrzepanym jajkiem i posypujemy odrobiną płatków. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 18-20 minut.

Smacznego!

Classic scones – angielskie bułeczki

Smaku na te bułeczki narobiła mi ekipa Food is GREAT Britain ;) Trochę czasu zabrało mi zanim zdecydowałam się skorzystać z przepisu i szczerze Wam powiem, biję się w piersi, że tyle zwlekałam! Nigdy, nigdy, NIGDY nie robiłam tak przyjemnego ciasta! Nie klei się do rąk, pachnie nieziemsko i nie sprawia kompletnie żadnych kłopotów z przygotowaniem czy pieczeniem. Słuchajcie, przygotowanie ciasta zajmie Wam tyle co nagrzanie piekarnika, a upieczenie ich mniej więcej tyle co przygotowanie kawy bądź tradycyjnej herbaty i zastawy na stół. Mam nadzieję, że z przyjemnością dacie się skusić na „tea time”! :D

169d

Co jest potrzebne?

- 2 czubate szklanki mąki

- 1/4 łyżeczki soli

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 85 g masła

- 3  łyżki cukru

- 3/4 szklanki ciepłego mleka

- 2-3 krople aromatu migdałowego

- niecała łyżeczka soku z cytryny

- 1 jajko

Jak przygotować?

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Mąkę przesiewamy z solą, proszkiem do pieczenia i cukrem. Dodajemy masło pokrojone w kosteczkę i zagniatamy, tak aby postały małe kulki. Robimy wgłębienie na środku i wlewamy w nie mleko, aromat i sok z cytryny. Wszystko mieszamy, a później delikatnie zagniatamy.

Kiedy ciasto będzie jednolite, wykładamy je na blat posypany mąką i kilka razy zagniatamy (wystarczy po jednym razie z każdej strony). Składamy ciasto na grubość około 4 cm i wykrawamy foremką bądź grubszą szklanką bułeczki (średnica foremki jakieś 6 cm).

Kiedy wykroimy kilka bułeczek, znów składamy ciasto i wykrawamy kolejne. Mi wyszło ich 10. Bułeczki układamy na blaszce z piekarnika i smarujemy je roztrzepanym jajkiem. Pieczemy do uzyskania złotego koloru. Oryginalny przepis podaje, że wystarczy 10 minut, w moim przypadku było to prawie 20 (jakieś 18 minut dokładnie).

Podajemy z dżemem i gęstą śmietaną, smacznego!

Oryginalny przepis dostępny tutaj :)

Słodkie bułeczki ze śliwką

Na dzisiaj puszyste bułeczki z nadzieniem. Przepis na ciasto drożdżowe niby niezwykły nie jest, ale to ciasto wydaje mi się jakoś dużo bardziej puszyste i smaczne niż zwykłe drożdżowe. W środku kawałki śliwek japońskich, które w smaku też nie przypominają węgierek. Są bardziej słodkie, a ich miąższ jest pomarańczowy jak u brzoskwiń. I oczywiście kruszonka – bez niej nie widzę żadnej wersji drożdżowego. Tutaj z nutą cynamonu, co podkreśla smak nadzienia i nieco odmienia całe bułeczki… Spróbujcie, bo warto!120j120b 120c 120d 120e120g 120h120k

 

Co jest potrzebne?

Składniki na 14 bułeczek

ROZCZYN:

- 40 g drożdży

- 2,5 łyżki mąki pszennej

- 1 łyżka drobnego cukru

- 2 łyżki mleka

- szczypta soli

CIASTO:

- 350 g mąki pszennej + 1 łyżka

- 3 łyżki cukru

- 150 g masła

- 3 jajka

- 5 łyżek mleka

NADZIENIE:

- 200 g śliwek japońskich

- 1 łyżka drobnego cukru

- szczypta cynamonu

KRUSZONKA:

- 6 czubatych łyżek mąki pszennej

- 3 łyżki cukru

- szczypta cynamonu

- 75 g margaryny do pieczenia

DODATKOWO:

- 1 jajko

Jak przygotować?

ROZCZYN: Drożdże pokruszyć i utrzeć łyżką z cukrem i solą. Dodać najpierw jedną łyżkę mąki, rozetrzeć, aby nie było grudek, dodać resztę mąki i też rozetrzeć. Wymieszać z letnim mlekiem. Odstawić do wyrośnięcia. U mnie zajmuje to około 30 minut i stosuję patent, o którym już kiedyś pisałam – piekarnik nagrzać do 50 stopni, wyłączyć, na najniższej półeczce położyć podkładkę korkową, na niej naczynie z ciastem drożdżowym i przykryć ściereczką.

CIASTO: 350 g mąki, cukier, jajka, mleko i rozczyn wymieszać łyżką. Masło lekko rozetrzeć mikserem, dodać do ciasta i wymieszać łyżką do połączenia się składników. Dodać pozostałą łyżkę mąki i dalej przez 15-20 minut wyrabiać ciasto rękoma. Ja zagniatam ciasto w kulkę i rozgniatam pięściami, znów kulka i znów rozgniatam. Nie przejmujcie się, że ciasto po dodaniu masła będzie dość rzadkie, im dłużej wyrabiamy tym robi się lepsze. Jeżeli jednak będzie Wam się wydawać, że już długo wyrabiacie, a ciasto nadal jest takie to dodajcie trochę mąki, na początek pół łyżki – nie dużo. Ja maksymalnie dodawałam jedną łyżkę więcej i wystarczyło, aby ciasto osiągnęło wymaganą konsystencję. Odstawić do wyrośnięcia, można zastosować patent z rozczynu.

NADZIENIE: Śliwki umyć, wydrylować, pokroić na ćwiartki. Zasypać cukrem i cynamonem. Wymieszać i odstawić, aż puszczą sok.

KRUSZONKA: Składniki suche wymieszać, dodać margarynę i zagniatać tak długo, aż powstanie ładna kruszonka.

BUŁECZKI: Z wyrośniętego ciasta odrywać po kawałku, równo rozpłaszczyć na dłoni, na środku ułożyć kawałek śliwki i zalepić, formując kulkę. Układamy na tortownicy (średnica 28 cm, dół wyłożony papierem, boki wysmarowane tłuszczem), zalepioną częścią ku dołowi, tak aby bułeczki się stykały. Odstawić jeszcze na jakieś 10 minut, aby się ruszyły. Jajko roztrzepać i posmarować nim wierzch bułeczek, następnie posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni (bez termoobiegu) piekarnika i piec 25-30 minut.

Smacznego!

Przetestowałam też robienie bułeczek na dużej blaszce (25 x 35 cm). Układałam je w drobnych odległościach od siebie i wkładałam po dwie ćwiartki śliwki do środka. Również pięknie wyrosły : )