Pierniczki dla zapominalskich

Przepis na szybkie, pyszne i aromatyczne pierniczki! Sezon świąteczny co prawda już się skończył, ale zapewniam, że w karnawale także Wam zasmakują. A jeśli nie teraz to z pewnością warto zachować przepis do kolejnych Świąt :)

Co jest potrzebne?

(Składniki na około 100 sztuk)

- 3/4 szklanki cukru

- 1/2 kostki masła

- 5 łyżek miodu

- 1,5 łyżki przyprawy do pierników

- 2 1/2 szklanki mąki pszennej

- 2 jajka

- 1 łyżka kakao

- 2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Jak przygotować?

Masło, miód i cukier podgrzać. Dodajemy przyprawę do pierników, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia. Mąkę przesiewamy z kakao i proszkiem. Dodajemy jajka oraz masę piernikową.

Wszystko mieszamy i zagniatamy. Ciasto dzielimy na 3 porcje. Jedną z nich rozwałkowujemy na blacie posypanym mąką i wykrawamy pierniczki. Pieczemy przez 8 minut w 180 stopniach bez termoobiegu.

Studzimy na kratce, a przechowujemy pierniczki w zamkniętym pojemniku. Z pozostałymi częściami ciasta oczywiście postępujemy tak samo.

Smacznego!

Korzenna chmurka

Dzisiaj zdecydowanie mój świąteczny słodki faworyt. No oczywiście poza makowcem Babci ;) Przepyszne i niezmiernie delikatne ciasto. Połączenie korzennego biszkopta z puszystym serowym kremem pod pierzynką z gorzkiej czekolady. Koniecznie musicie wypróbować ten przepis. Może już na sylwestrowe party? ;)

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 8 jajek

- 8 łyżek cukru

- 8 łyżek mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2,5 łyżeczki przyprawy do piernika

KREM:

- 500 g serka waniliowego

- 500 ml śmietany 30%

- 4 łyżki cukru pudru

- kilka kropli olejku pomarańczowego

DODATKOWO:

- kilka kostek gorzkiej czekolady 70% Terravita

Jak przygotować?

Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier. Kiedy cukier się rozbije, dodajemy po żółtku i cały czas miksujemy. Mąkę, przyprawę i proszek przesiewamy i dosypujemy porcjami do ubitych jajek, mieszając już delikatnie łyżką. Ciasto przekładamy na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm (dół wyłożony papierem do pieczenia). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut.

Kiedy ciasto się upiecze i przestygnie delikatnie ściągamy wierzchnią „skórkę” i kroimy na dwa blaty.

Śmietanę ubijamy na sztywno. W osobnej misce ucieramy mikserem serek z cukrem pudrem i olejkiem pomarańczowym. Na końcu delikatnie łączymy serek ze śmietaną mieszając łyżką.

Pół kremu wykładamy na dolny blat ciasta i nakładamy górny blacik. Resztą kremu delikatnie wysmarowujemy wierzch i boki ciasta. Czekoladę ścieramy na tarce o drobnych oczkach i obficie posypujemy nią ciasto.

Teraz odkładamy je na jakieś 2-3 godziny do lodówki, aby nabrało formy i smaku ;)

Smacznego!

Wigilijne uszka z farszem mięsnym

Szybki przedświąteczny przepis na nieodłączny element wigilijnej kolacji. Uszka z farszem mięsno-pieczarkowym sprawdzą się zarówno w barszczu jak i polane tłuszczykiem z dodatkiem bułki tartej. Ciasto bardzo elastyczne, farsz niezwykle smaczny. Wymagają nieco pracy ze względu na ich estetyczne wykonanie, ale cóż za satysfakcja, jeśli na stole pojawią się domowe, a nie kupne ;)

Co jest potrzebne?

Składniki na 50 uszek.

FARSZ:

- 150 g mielonej wieprzowiny

-3 średnie pieczarki

- 1 cebula

- 1 jajko

- 2 łyżki bułki tartej

- sól, pieprz

CIASTO:

- 1 1/2 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżeczka soli

- 1/3 szklanki wody

- 1 jajko

- 2 1/2 łyżeczki oleju

Jak przygotować?

Najpierw przygotujmy farsz. Pieczarki należy oczyścić i ugotować. Przestudzone kroimy w drobną kosteczkę. Mięso podsmażamy na oleju i przyprawiamy solą oraz pieprzem. Dodajemy do niego pieczarki i posiekaną cebulę i jeszcze chwilę podsmażamy. Odstawiamy do przestygnięcia. Kiedy farsz będzie zimny, dodajemy do niego bułkę tartą i jajko, dokładnie mieszamy i gotowe.

Teraz ciasto. Mąkę przesiewamy z solą. Robimy po środku wgłębienie, w które wlewamy wodę, olej i jajko. Najpierw mieszamy w misce drewnianą łyżką, a następnie wyrabiamy je na blacie posypanym mąką. Wyrobione ciasto zawijamy w woreczek i odkładamy do lodówki na pół godziny.

Po tym czasie ciasto dzielimy na 3 porcje. Jedną z nich wyciągamy z lodówki i na blacie posypanym mąką cienko rozwałkujemy. Dzielimy je na kwadraty o boku około 4 cm.

Kwadracik lekko rozciągamy, na środku układamy małą kuleczkę ciasta. Zaklejamy boki w formie trójkąta, a jego dwa wierzchołki zlepiamy. Teraz wystarczy delikatnie docisnąć boki uszka małym widelczykiem i uszko do barszczu gotowe. Tak samo postępujemy z pozostałym ciastem.

Świeże uszka gotujemy w osolonej wodzie do 5 minut, a mrożone nieco dłużej. Przed zmrożeniem warto je najpierw oprószyć mocno mąką, aby się nie posklejały.

Smacznego!

Ciasto piernikowe z marcepanem

Po mega długiej przerwie w końcu Was witam. I to bardzo serdecznie. Mam wspaniały przepis na ciasto, które z pewnością w tym roku również zagości na moim świątecznym stole. Piernikowe, pachnące przyprawami korzennymi, przełożone marcepanem. Czy może być coś bardziej świątecznego?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 1/2 szklanki miodu (naturalnego, a nie sztucznego!)

- 3/4 szklanki cukru

- 125 g masła

- 3 1/3 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka sody oczyszczonej

- szczypta soli

- 1 jajko

- po około 1 łyżeczce różnych przypraw korzennych np. cynamonu, imbiru, kardamonu

- około pół łyżeczki goździków

MASA:

- 200 g migdałów

- 1 1/3 szklanki cukru pudru

- 1 łyżka wody

- aromat migdałowy

- 2 żółtka

- 1/3 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżka mleka

- po 1 łyżce soku z pomarańczy i cytryny

DODATKOWO:

- 1 słoik powideł (najlepiej domowych)

- czekolada lub polewa czekoladowa do polania

Jak przygotować?

Najpierw zajmijmy się migdałami na masę marcepanową. Jeśli są w łupinkach (te są tańsze ;) należy je zalać wrzącą wodą, a po około 15 minutach oczyścić ze skórki. Następnie migdały mielimy w blenderze tak długo, aż staną się papkowate – zero grudek! Rozkładamy na dnie miski, robimy wgłębienie, gdzie wlewamy wodę z kilkoma kroplami aromatu. Zasypujemy przesianym cukrem pudrem i zagniatamy, aż masa stanie się bardzo plastyczna. Formujemy wałek i zawijamy w folię spożywczą Wkładamy do lodówki, dlatego też najlepiej przygotować marcepan wieczorem, przed dniem gdy chcemy przygotować ciasto.

Do marcepanu dodajemy wszystkie pozostałe składniki potrzebne nam do masy. Ucieramy. Możemy przygotować ją tradycyjnie w babcinej donicy i ucierać kulą do ciasta (polecam ten sposób ;) lub iść łatwiejszą drogą i wykorzystać mikser.

Przygotowujemy ciasto. Masło, miód i cukier rozpuszczamy w wysokim garnku. Dodajemy przyprawy korzenne i mieszamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem, sodą i solą. Stopniowo dodajemy do masy, cały czas mieszając. Trzymamy na malutkim ogniu i mieszamy tak długo aż ciasto odejdzie od ścianek garnka. Mile widziana tu pomoc drugiej osoby ;) Zdejmujemy z palnika, a gdy ciasto lekko się przestudzi dodajemy jajko i mieszamy. Wykładamy na blat oprószony mąką i wyrabiamy gładkie ciasto. Dzielimy je na 2 równe części.

Blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm wykładamy na dnie papierem. Jedną część ciasta rozwałkujemy i układamy na dnie blachy. Na nim rozsmarowujemy masę marcepanową, przekładamy powidłami a na górze układamy drugą część rozwałkowanego ciasta.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut. Kiedy ciasto przestygnie polewamy je czekoladą i zostawiamy pod przykryciem na całą noc. Kolejnego dnia kroimy ciasto na kawałki i przechowujemy w zamkniętym pojemniku. Spokojnie, nawet po Świętach będzie mieć jeszcze przepyszny smak!

Świąteczne życzenia

Święta2

Kochani!

Z okazji zbliżających się wielkimi krokami Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam więcej spokoju, niż mieliście w ciągu ostatnich dni. Każdy z nas powinien znaleźć teraz czas, aby usiąść przy wspólnym stole z Bliskimi, porozmawiać, odpocząć, zwyczajnie pobyć. Życzę Wam przepysznych potraw, które uświetnią Wasze świętowanie. Niech to będą prawdziwie magiczne chwile!

Chciałabym też przy tej okazji podziękować Wam za kolejny wspólny rok, który właśnie dobiega końca. Muszę Wam przyznać, że był to dla mnie bardzo ważny rok. Wiele się zmieniło i mogłam się też przekonać jak wiele rzeczy, pozornie niemożliwych, jest w zasięgu mojej ręki. Z całego serca życzę Wam, abyście w Nowym 2015 Roku mogli przekonać się o tym samym i wtedy napisać mi z lekkim wzruszeniem, tak jak ja piszę teraz do Was, że udało Wam się zdobyć nowe doświadczenie, przeżyć wiele wspaniałych emocji i poczuć, że jesteście w stanie być szczęśliwi.

Jeszcze raz wszystkiego, wszystkiego dobrego!

Natalia