Śliwka na lekkim rauszu czyli… pijana śliwka!

Dzisiaj przepis na ciasto z kategorii +18. Dlaczego? Hmm… po pierwsze dlatego, że zawiera alkohol, a po drugie dlatego, że nie każde dzieci lubią suszone śliwki :D Jest to kolejna fantazja na temat ciast pijanych. Co jak co, ale trzeba przyznać, że alkohol dodaje takiego innego smaku całemu ciastu. Idealnie sprawdzi się zwłaszcza teraz, gdy trwa karnawał i okazja do organizacji różnych spotkań towarzyskich trafia się co chwilę. Niezbyt słodkie w smaku, z piękną prezencją, zdecydowanie ciasto, którego trzeba spróbować.

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 5 jajek

- szczypta soli

- 1 szklanka cukru

- 2 łyżki kakao

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/2 szklanki mąki pszennej

- 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

KREM:

- 50 g suszonych śliwek

- 100 ml wódki

- 300 g masła

- 250 g kremu czekoladowego typu nutella

MASA ŚMIETANOWA:

- 1/2 l śmietany 30%

- 2 cukry wanilinowe

- 2 śmietan-fix

- 1 łyżka kakao do dekoracji

Jak przygotować?

Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy z dodatkiem soli. Kiedy piana będzie sztywna, zaczynamy porcjami dodawać cukier. Następnie dodajemy kolejno po jednym żółtku. Kiedy masa będzie już jednolita, w osobnej misce przesiewamy pozostałe sypkie składniki czyli oba rodzaje mąki, kakao i proszek. Również dodajemy je porcjami do ciasta, ale teraz już nie miksujemy a mieszamy ciasto delikatnie łyżką. Kiedy składniki się połączą wykładamy masę na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm z dnem wyłożonym papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni (bez termoobiegu) przez 40 min.

Teraz zajmiemy się kremem. Śliwki musimy namoczyć w alkoholu, a w tym celu najlepiej zalać je wódką i pozostawić w słoiczku na całą noc. Miękkie masło ucieramy, a kiedy będzie już delikatne i puszyste dodajemy porcjami krem czekoladowy. Teraz dolewamy do kremu stopniowo alkohol, w którym moczyły się śliwki. Na końcu wrzucamy do kremu śliwki i wszystko łączymy, mieszając powoli łyżką.

Śmietanę do dekoracji ubijamy na sztywno dodając do niej cukier wanilinowy oraz śmitan-fix.

Teraz najprzyjemniejsza część – łączenie ciasta. Biszkopt kroimy na dwa blaty. Na dolny wykładamy cały krem i równo rozsmarowujemy. Przykrywamy górnym blatem, a na nim równo rozsmarowujemy śmietanę. Dekorujemy kakao – możecie równo obsypać całe ciasto, albo tak jak ja pobawić się we wzorki. Tak czy siak wyjdzie smaczne!

Ciasto prosto z lasu – leśny mech!

Ciasto, które bez wątpienia jest hitem internetu. Znane pod różnymi nazwami jak choćby „leśny mech” czy „runo leśne”. Niebywałą karierę zrobiło przez jeden charakterystyczny dodatek, który mocno wpływa na jego wygląd – szpinak! Z lekką dozą niepewności postanowiono przepis przetestować również w moim domu. Wyszło smacznie, pachnąco i bardzo wykwintnie. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, musicie się skusić!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 450 g szpinaku mrożonego w kulkach

- 1 1/3 szklanki cukru

- 3 jajka

- 1 1/3 oleju

- 2 szklanki mąki krupczatki

- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

MASA KREMOWA:

- 500 ml śmietany 30%

- 2 śmietan-fixy

- 1 torebka cukru wanilinowego

- 3 łyżki cukru pudru

DODATKOWO:

- 1 słoiczek dżemu agrestowego

- kawałek arbuza

Jak przygotować?

Szpinak wykładamy na durszlak lub sitko i czekamy aż się rozmrozi i odda nieco wody.

Jajka ubijamy z cukrem, a gdy masa będzie puszysta wlewamy powoli olej. Następnie porcjami dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Kiedy masa będzie jednolita, dodajemy do niej szpinak, jeszcze raz mocno go odsączając z wody. Miksujemy jeszcze chwilkę na najniższych obrotach.

Kwadratową tortownicę o boku 26 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Przelewamy do niej ciasto i pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez godzinę.

Kiedy ciasto będzie już upieczone i wystudzone ściągamy z niego wierzchnią, przypieczoną skórkę. Następnie ścinamy jeszcze jeden mały pasek ciasta i kruszymy je. Pozostały biszkopt kroimy na równe 2 blaty.

Śmietanę ubijamy dodając śmietan-fix oraz oba rodzaje cukru. Dolny blat ciasta smarujemy połową dżemu, a następnie wykładamy połowę śmietanki. Przykrywamy drugim blatem i wykładamy tu resztę dżemy i resztę śmietany. Górę posypujemy pokruszonym ciastem  i dekorujemy kulkami arbuza.

Gotowe, smacznego!

Jabłkowa pokusa

Sezon zdecydowanie bardziej truskawkowy niż jabłkowy, ale mimo wszystko czuję się zobowiązana Wam go w końcu przekazać.Przepis na ciasto, które zdecydowanie ma wielu zwolenników. Świetnie się sprawdzi zarówno w formie tortu jak i na normalnej, kwadratowe blaszce. Pyszne połączenie masy jabłkowej i puszystej śmietanki. A w formie korony dekorującej ciasto chrupiąca warstwa migdałów. Czy siadając do popołudniowej kawy można oczekiwać czegoś więcej?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 100 ml mleka

- 20 g drożdży

- 8 łyżek cukru

- 200 g mąki

- 1 jajko

- 7 łyżek masła

- 1/2 szklanki śmietany 30%

- 150 g migdałów w płatkach

MASA JABŁKOWA:

- 1 kg jabłek

- 9 łyżek cukru

- 4 łyżki soku z cytryny

- 200 ml soku jabłkowego

- 1 budyń waniliowy

- 4 łyżki wody

MASA ŚMIETANOWA:

- 1 1/2 szklanki śmietany 30%

- 2 cukry wanilinowe

- 2 śmietan fixy

Jak przygotować?

Zaczynamy jak zwykle od ciasta. Mleko delikatnie podgrzewamy, aby było letnie. Rozpuszczamy w nim drożdże z dodatkiem 2 łyżek cukru. Kiedy drożdże zaczną zwiększać objętość dodajemy przesianą mąkę, jajko i 2 łyżki roztopionego masła. Ciasto zagniatamy, a następnie rozwałkujemy na posypanej mąką stolnicy. Przekładamy je do tortownicy o średnicy 26 cm (dno wyłożone papierem). Tortownice przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na 15 minut w cieplejsze miejsce.

Resztę masła roztapiamy, dodajemy resztę cukru i rozpuszczamy. Dodajemy śmietanę i na małym ogniu gotujemy przez minutę. Dodajemy migdały i mieszamy. Jeszcze ciepłą masę wylewamy na wcześniej przygotowane ciasto. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut. Po upieczeniu i przestudzeniu ciasto kroimy na 2 blaty.

Teraz masa jabłkowa. Jabłka należy obrać ze skórek i oczyścić z gniazd nasiennych. Cukier gotujemy z sokiem z cytryny, a następnie dorzucamy jabłka pokrojone na mniejsze części. Wlewamy sok jabłkowy i gotujemy 2 minuty. Budyń mieszamy z wodą i zagęszczamy tym masę z jabłek. Wszystko mieszamy i trzymamy na ogniu jeszcze przez minutę. Masę wykładamy na dolny blat ciasta.

Śmietanę  ubijamy z dodatkiem cukru wanilinowego i śmietan fixu. Kiedy masa jabłkowa będzie zimna, rozsmarowujemy na niej śmietanę i delikatnie nakładamy migdałową górę ciasta.

Gotowe, smacznego!

Wiśniowe ciasto z kremem z białej czekolady

Pyszne ciasto z białą czekoladą w roli głównej. Z tego co od Was słyszałam to nie króluje ona w wielu deserach ;) A tu proszę. Delikatny biszkopt, biały puszysty krem i kwaśne wiśnie. Połączenie warte uwagi! Więc kto zdecyduje się spróbować? A kto w ogóle nie uważa białej za czekoladę? ;) W każdym razie przepis Wam gorąco polecam!

BISZKOPT:

- 3/4 szklanki mąki tortowej

- 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej

- 1 1/2 szklanki cukru pudru

- 7 jajek

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

KREM:

- 2 1/2 tabliczki białej czekolady

- 1 jajko

- 1 żółtko

- 4 łyżeczki żelatyny

- 2 łyżki soku z cytryny

- 500 ml śmietany 30%

DODATKOWO:

- 1 galaretka cytrynowa

- 1 galaretka malinowa

- 1 galaretka wiśniowa

- 200 g mrożonych wiśni

Jak przygotować?

Najpierw pieczemy biszkopt. Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier i ubijamy jak na bezę. Kiedy cukier będzie już niewyczuwalny dodajmy kolejno po żółtku i miksujemy na najniższych obrotach. Na końcu dodajemy oba rodzaje mąki przesiane z proszkiem. Dosypujemy porcjami i cały czas delikatnie mieszamy. Wykładamy na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm (dno wyłożone papierem) i pieczemy najpierw przez 15 minut w 160 stopniach, a następnie zwiększamy temperaturę do 190 i pieczemy jeszcze 25 minut.

Gotowy biszkopt po przestygnięciu pozbawiamy wierzchniej „skórki” i kroimy na 2 części.

Galaretkę cytrynową i malinową przygotowujemy wg przepisu z opakowania ale w 200 ml wody. Wylewamy na płaskie naczynie i mrozimy. Następnie kroimy w kostkę.

Teraz czas na krem. Czekoladę łamiemy na kostki i roztapiamy w kąpieli wodnej.  Żelatynę rozrabiamy w małej części wody. Kiedy spęcznieje, musimy ją rozpuścić przez lekkie podgrzanie. Jajko ubijamy z żółtkiem na pianę. Dodajemy czekoladę i sok. W osobnym naczyniu ubijamy śmietanę. Kiedy będzie odpowiednio sztywna łączymy ją z masą czekoladową, delikatnie miksując. Na końcu ostrożnie i powoli wlewamy żelatynę, pilnując aby dobrze się rozpuściła w kremie.

1/3 kremu odkładamy na osobną miskę. Resztę mieszamy z galaretką w kostkach i wykładamy na dolny blat biszkopta. Dokładamy drugi blat i resztę kremu wykładamy na wierzch.

Teraz galaretkę wiśniową przygotowujemy w 300 ml wody. Wkładamy do zimnej wody i czekamy aż zacznie się lekko gęstnieć. Wtedy dodajemy mrożone wiśnie. Galaretka powinna po chwili zacząć robić się gęsta. Wtedy wykładamy ją z owocami na wierzch ciasta.

Oczywiście teraz wkładamy ciasto do lodówki, aby wszystko ładnie nabrało formy. Smacznego!

Malinowa pianka na zakończenie wakacji

Przepyszne i niesamowicie delikatne ciasto, które w te ostatnie wakacyjne wieczory dostarczy Wam sporo przyjemności. Łatwe w przygotowaniu, choć trzeba na nie poświęcić dłuższą chwilę. Czy warto? Myślę, że wystarczy spojrzeć na zdjęcia i ślinka sama pocieknie ;) To co? Gotowi do kuchni?

Co jest potrzebne?

Biszkopt:

- 7 jajek

- szczypta soli

- 1 ½ szklanki cukru pudru

- ¾ szklanki mąki tortowej

- ¾ szklanki mąki ziemniaczanej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Poncz:

- 25 ml wiśniówki

- 50 ml wody

I Warstwa:

- 1 śmietana śnieżka

- mleko

- 1 galaretka malinowa

- 300 ml wody

- 200 g malin

II Warstwa:

- 1 śmietana śnieżka

- mleko

- 1 galaretka cytrynowa

- 300 ml wody

- 250 g malin

III Warstwa:

- 1 galaretka malinowa

- 400 ml wody

Jak przygotować?

Zaczynamy od biszkoptu. Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy je z dodatkiem soli na sztywną pianę. Do piany dodajemy stopniowo cukier i ubijamy tak długo, aż piana będzie sztywna i błyszcząca. Oba rodzaje mąki przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Do ubitej piany dodajemy kolejno po żółtku i następnie porcjami mąkę. Kiedy składniki się połączą, ciasto wylewamy na blachę o wymiarach 35 x 25 cm (dno wyłożone papierem do pieczenia). Pieczemy najpierw w 160 stopniach przez 15 minut, a następnie temperaturę zwiększamy do 190 stopni i pieczemy kolejne 20 minut.

Kiedy ciasto przestygnie zdejmujemy z niego wierzchnią „skórkę” i kroimy na dwie części. Spód zostawiamy na blaszce i skrapiamy go delikatnie ponczem.

Przegotowujemy pierwszą warstwę ciasta. Galaretkę gotujemy w 300 ml wody i zostawiamy do czasu aż zacznie tężeć. Śnieżkę przygotowujemy w podanej na opakowaniu ilości mleka. Kiedy będzie dobrze ubita dodajemy powoli galaretkę i miksujemy jeszcze chwilę na najniższych obrotach. Na końcu dodajemy maliny i delikatnie mieszamy. Masę wykładamy na biszkopt, równo rozsmarowujemy i przykrywamy drugą częścią ciasta.

Wierzch biszkopta nasączamy pozostałym ponczem. Galaretkę cytrynową przygotowujemy z podaną przeze mnie ilością wody, zostawiamy do stężenia. Śnieżkę ubijamy według przepisu na opakowaniu, łączymy z galaretką i wykładamy na ciasto. Na wierzchu układamy maliny.

Ostatnią galaretkę również przygotowujemy w podanej przeze mnie ilości wody i kiedy zacznie tężeć delikatnie wylewamy ją na wierzch ciasta. Ciasto zostawiamy w lodówce na 2-3 godziny, aby nabrało odpowiedniej konsystencji.

Smacznego!

Tort wiśniowy ze Szwarcwaldu

Puszysty biszkopt, delikatny krem, a na dodatek wiśnie i czekolada. Czy może istnieć lepsze połączenie? Wydaje mi się, że nie. Tort sprawdzi się na wszelkie okazje, zarówno dla dużych jak i trochę mniejszych ludzi ;) Prosty w przygotowaniu, ale zapewniam, że efekt smakowy i wizualny zachwyci wszystkich smakoszy.
168e

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 7 jajek

- 1 1/2 szklanki cukru pudru

- 1/2 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 łyżki kakao

- 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej

MASA WIŚNIOWA:

- 1 słoik kompotu z wiśni (z owocami)

- 1 budyń waniliowy

- 2 łyżki cukru

- woda

MASA ŚMIETANOWA:

- 1 l śmietany 30%

- 4 torebki cukru wanilinowego

- kilka kostek czekolady do dekoracji

- trochę wiśniówki i wody do ponczu

Jak przygotować?

Zaczynamy od biszkoptu. Białka ubić na sztywną pianę, następnie dodawać porcjami przesiany cukier puder. Zmniejszamy obroty miksera na najniższe i dodajemy po żółtku. Kiedy wszystko się połączy dodajemy porcjami oba rodzaje mąki przesiane z kakao i proszkiem. Przelewamy do tortownicy o średnicy 26 cm (dno wyłożone papierem) i pieczemy w piekarniku nagrzanym najpierw do 160 stopni (bez termoobiegu) przez 15 minut, a następnie zwiększamy temperaturę do 190 stopni i pieczemy kolejne 25 minut.

Kiedy biszkopt przestygnie, zrywamy wierzchnią skórkę i kroimy go na 3 równe blaty.

Masa wiśniowa. Odsączamy wiśnie z soku, przelewamy go do miarki i dopełniamy wodą, tak aby w sumie było 500 ml płynu. Odlewamy 150 ml, resztę przelewamy do garnka i zagotowujemy. W pozostawionym płynie rozmieszać proszek budyniowy i cukier. Kiedy sok się zagotuje, wlewamy to i szybko mieszamy. Tak jakbyśmy robili zwykły budyń. Dodajemy wiśnie (kilka zostawić do dekoracji) i łączymy.

Masę wiśniową wykładamy na najniższy blat biszkoptu i rozsmarowujemy. Zostawiamy do ostudzenia.

Kiedy masa wystygnie, możemy ubić na sztywno śmietanę z cukrem. Smarujemy delikatnie na warstwie wiśniowej, przykrywamy kolejnym blatem, lekko nasączamy go ponczem, znów smarujemy śmietaną. Nakładamy ostatni blat i cały tort smarujemy pozostałą śmietaną.

Tort dekorujemy pozostałymi wiśniami i startą czekoladą. Odstawiamy na jakieś 2 godziny do lodówki.

Smacznego!

Ciasto pomarańczowe

Ciasto, które przypadnie do gustu każdemu, kto spróbuje. Delikatny cienki biszkopt, krem pomarańczowy na bazie masła, bita śmietana, a na wierzchu ciasteczko. Bardzo eleganckie ciasto, sprawdzi się na różne okazje. Do tego niezwykły cytrusowy aromat… Mnie przekonało do siebie w 100%!

163d

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 5 jajek

- 5 łyżek mąki pszennej

- 5 łyżek cukru pudru

- 1 łyżeczka proszku

- szczypta soli

KREM POMARAŃCZOWY:

- 1 pomarańcza

- 0,5 l wody

- 250 g masła

- 1 budyń śmietankowy

- 1 budyń waniliowy

- 1 galaretka pomarańczowa

ŚMIETANA:

- 0,5 l śmietany 30%

- 3 śmietan-fixy

- 3 łyżki cukru pudru

- 1 cukier wanilinowy

DODATKOWO:

- ok. 22 herbatniki

- poncz (1 łyżeczka soku z cytryny + 3 łyżeczki wody)

- lukier (woda+sok z cytryny+cukier puder)

Jak przygotować?

Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli. Dodajemy porcjami cukier, następnie kolejno żółtka. Delikatnie miksujemy. Mąkę przesiewamy z proszkiem, dodajemy porcjami do masy i mieszamy ręcznie trzepaczką. Przekładamy na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm (dół wyłożony papierem). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 25 minut.

Teraz zabieramy się za krem pomarańczowy. Oba proszki budyniowe i galaretkę połączyć ze sobą. Zetrzeć skórkę z dobrze oczyszczonej pomarańczy i wycisnąć z niej sok. Do skórki i soku dodajemy wodę i gotujemy. Do wrzątku wsypujemy sproszkowane budynie z galaretką i mieszamy energicznie trzepaczką. Zostawiamy do ostygnięcia. Masło utrzeć i zmiksować z wystudzoną masą.

Śmietanę przygotowujemy wg. przepisu ze śmietan-fixu. Cukier wanilinowy łączymy z śmietan-fixem i cukrem pudrem. Śmietanę lekko ubijamy, dodajemy sproszkowane składniki i miksujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

Łączymy ciasto, Kochani. Z biszkoptu ściągamy delikatnie wierzchnią skórkę i lekko zwilżamy ponczem. Rozsmarowujemy krem pomarańczowy, wykładamy śmietanę, układamy ciasteczka i dekorujemy lukrem. Teraz wstawiamy na jakiś czas (1-2 h) do lodówki.

Smacznego!

P.S. Polecam też bardzo podobne ciasto, z cytryną >klik<

Tort z niespodzianką

Tort, który wygląda bardzo elegancko, choć tak naprawdę jest dość łatwy w przygotowaniu. Delikatny, lekko kakaowy biszkopt i puszysty kontrastujący krem tworzą idealne zestawienie. Do tego smaczna niespodzianka, która zaskoczy gości. Świetna propozycja na każdą okazję!

150f

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 6 jajek

- 1 szklanka cukru pudru

- 1 szklanka mąki

- 1 budyń czekoladowy

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- szczypta soli

KREM:

- 400 ml śmietany 30%

- 250 g serka mascarpone

- 2 cukry wanilinowe

- 12 czekoladowych cukierków

DODATKOWO:

- 1/3 szklanki wody

- 1 torebka czarnej herbaty

- 1 czekolada mleczna

- 1 łyżeczka masła

- mała garść słupków lub płatków migdałowych

Jak przygotować?

Zaczynamy oczywiście od biszkoptu. Można go upiec dzień wcześniej, przynajmniej ze spokojem wystygnie. Tradycyjnie białka ubijamy na sztywno z dodatkiem odrobiny soli. Następnie wsypujemy porcjami cukier puder i dodajemy pojedynczo żółtka. Mąkę przesiewamy z proszkiem oraz budyniem – sypkie składniki staną się w ten sposób lżejsze. Dodajemy po łyżce i mieszkamy delikatnie, ale bardzo dokładnie trzepaczką. Przekładamy masę do formy tortowej o średnicy 22 cm i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut.

Kiedy biszkopt będzie zimny możemy zdjąć z niego wierzchnią „skórkę” i przekroić na pół. Z wody i herbaty przygotowujemy poncz i delikatnie (biszkopt nie jest taki suchy) nasączamy dolny blat biszkopta.

Śmietanę ubijamy na sztywno miksując na wolnych obrotach i pilnując, żeby się nie „zmaśliła”. Gdy będzie dostatecznie sztywna dodajemy cukier oraz porcjami serek. Mieszamy krótko, do połączenia się składników. Cukierki kroimy na małe kawałeczki. Odkładamy około 1/4 kremu do innego naczynia, pozostałą część łączymy z cukierkami delikatnie mieszając.

Krem z cukierkami równo rozsmarowujemy na dolnym biszkoptowym blacie. Możecie postarać się wybrać się z tej części kremu jakieś 1,5 łyżki masy bez cukierków i przesmarować nim spód górnego blatu (wtedy łatwiej się skleją). Przykrywamy drugim blatem. Boki tortu smarujemy tą częścią kremu, którą odłożyliśmy na początku.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i łączymy ją z masłem. Nie każda czekolada się do tego nadaje, więc jeśli nie macie swojej sprawdzonej i wypróbowanej to lepiej wykorzystać w tym celu specjalną czekoladę na polewę. Dekorujemy nią wierzch ciasta i obsypujemy migdałami. Teraz wystarczy wstawić tort do lodówki na jakieś 2 godzinki, aby krem się bardziej zgęstniał i całe ciasto nabrało smaku.

Smacznego!

Biało-czerwona fantazja

Gdyby Polska brała udział w Mistrzostwach Świata można by go nazwać „deserem kibica”, jednak nie bierze… I w ten sposób stał się on „Biało-czerwoną fantazją” :D Myślę, że zasmakuje zarówno dużym jak i małym łasuchom. Mus owocowy, puszysta śmietanka, orzeźwiająca galaretka, lody i ciasteczka – takie połączenie nie może chyba zawieść nikogo. Może w ten weekend blaszkę do pieczenia zastąpimy pucharkiem deserowym? 114e114f 114g

Co jest potrzebne?

Składniki na 4 desery

- 150 g czereśni

- 250 g truskawek

- 12 biszkoptów

- 1 galaretka wiśniowa

- 400 ml wody

- 1 śmietana śnieżka

- mleko (ilość potrzebna do śmietany)

- 2 łyżeczki cukru

- 1 kostka lodów śmietankowych

- kakao do posypania

Jak przygotować?

Przygotować galaretkę według przepisy na opakowaniu, ale w podanej przeze mnie ilości wody. Przestudzić, przelać do płaskiego naczynia i odstawić do lodówki do stężenia. Śmietanę śnieżkę przygotować według przepisu z opakowania. Do wysokiego naczynia dodać umyte i oczyszczone z szypułek truskawki, zmiksować blenderem dodając cukier. Czereśnie umyć i wydrylować.

Do pucharka wkładamy około 3 łyżki musu truskawkowego. Następnie kruszymy 3 ciasteczka i posypujemy nimi mus. Rozsmarować około 1,5 łyżki śmietany, wyłożyć kilka czereśni i trochę galaretki (ja wyjmowałam ją małą łyżeczką). 1/4 kostki loda podzielić na jeszcze mniejsze części i ułożyć na galaretce. Wyłożyć jakieś 2-3 łyżki śmietany i posypać delikatnie kakao.

Smacznego!

Ananasowiec z galaretką

Dzisiaj kolejna wariacja z ananasem. W zasadzie połączenie kilku ciast, które już kiedyś się na blogu pojawiły: biszkopt, krem śmietanowy, i ananas. Wszystko polane galaretką. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam ciasta z bitą śmietaną i galaretką. Klasyka, nic nowoczesnego, nic wytwornego, a jednak sprawdza się przy każdej okazji jak i bez niej ;)

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

Przygotowujemy wg. tego przepisu 
http://cynamon.blogujaca.pl/podstawy-do-pieczenia/biszkopt-ucierany/
 , ale na blaszce o wymiarach 35 x 25 cm. Reszta się zmienia, a biszkopt nie jest nam potrzebny taki wysoki, jaki wyszedłby na małej blaszce : )

MASA:

- 330 ml śmietanki 30 %

- 250 g serka mascarpone

- 3 łyżki cukru pudru

- 1 galaretka o smaku mojito

- 350 ml wody

DODATKOWO:

- 2 galaretki ananasowe

- 800 ml wody

- 1 puszka ananasa w kostce

Jak przygotować?

Z zimnego biszkopta ściągnąć wierzchnią „skórkę”. Delikatnie nasączyć sokiem z puszki ananasów (wystarczy kilka łyżek).

Galaretkę potrzebną do masy przygotowujemy wg. przepisu na opakowaniu, ale w podanej przeze mnie ilości wody. Gdy trochę przestygnie wylewamy do płaskiego naczynia i wstawiamy do lodówki. Kiedy zesztywnieje pokroić w kosteczkę (ja wyjmuję ją w małych kawałkach łyżeczką : ).

Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy serek i cukier. Dorzucamy galaretkę w kawałkach i mieszamy łyżką. Wykładamy na biszkopt, a na masie układamy kawałki ananasa.

Galaretki ananasowe również przygotowujemy w podanej przeze mnie ilości wody wg. przepisu z opakowania. Zostawiamy do przestygnięcia. Kiedy zacznie tężeć wylewamy delikatnie na ciasto. Zostawić na kilka godzin w lodówce, aby galaretka do końca zesztywniała.

Życzę smacznego! : )