Owsianka w wersji czekoladowej

Jeśli wiem, że będę mieć ciężki dzień to pierwsze o czym myślę to porządne śniadanie. Jakie to niezwykłe, że jedzenie może działać na nas w magiczny sposób. Dzięki odpowiednim składnikom możemy poczuć się lżej, możemy dodać sobie energii czy pobudzić nasz mózg do myślenia. I taka jest właśnie ta wersja owsianki! Magia i moc zamknięta w banalnym i smacznym daniu. Płatki owsiane zawierają mnóstwo błonnika, dzięki czemu lepiej trawimy. Kakao to moc antyoksydantów co wpływa na poprawę pamięci. Banany są wysokokaloryczne, a więc dodają energii. Osoby chorujące na cukrzycę, powinny jednak z nich zrezygnować. No i orzechy – ogromna ilość fosforu i magnezu, które pobudzą mózg do działania. Owsianka przygotowana, więc można zacząć dobry dzień!

Co jest potrzebne?

- 1/2 szklanki mleka

- 1/4 szklanki wody

- 1 łyżka kakao

- 8 łyżek płatków owsianych

- 1/2 banana

- mała garść orzechów włoskich

Jak przygotować?

Wodę i mleko zagotować. Kakao rozpuścić w małej ilości zimnej wody. Dodać do wrzącego mleka, następnie wsypać płatki.

Wszystko wymieszać i gotować około 1 minutę. Teraz owsiankę odstawiamy na około 5 minut, od czasu do czasu mieszamy.

Banana pokroić w półplasterki, orzechy posiekać. Wszystko dodać do owsianki i gotowe!

Bananowa owsianka śniadaniowa

Na owsiankowe śniadanie bez dwóch zdań natchnął mnie Jamie Oliver. Postanowiłam przygotować swoją wersję tego dania i w końcu się do niego przekonać. Jest to lekki, pożywny posiłek, który może być miłą odmianą od codziennych kanapek. Poza tym jeśli Jamie mówi, że coś jest pyszne to tak musi być! :D

152c

Co jest potrzebne?

- 3/4 filiżanki płatków owsianych

- 1 1/2 filiżanki wody

- szczypta soli

- 3 łyżki mleka

- 1,5 łyżki miodu

- szczypta cynamonu

- rodzynki

- płatki migdałowe

- mały banan

Jak przygotować?

Płatki zalewamy wodą, doprawiamy solą i gotujemy od czasu do czasu mieszając. Gotujemy tak długo, aż napęcznieją, około 3 minutki.

Zdejmujemy z ognia, dodajemy mleko i 1 łyżkę miodu i mieszamy. Doprawiamy cynamonem, dorzucamy rodzynek, migdałów, 3/4 poduszonego widelcem banan i łączymy ze sobą.

Teraz wystarczy przełożyć na miseczkę oraz udekorować pozostałą częścią banana i miodu.

Gotowe, smacznego! :D

Muffiny bananowo-czekoladowe

Rozkosz w ustach. Myślę, że to mogłaby być druga nazwa tych babeczek. Jak już wiecie kocham połączenie banana i czekolady, ale te muffinki to już przechodzą same siebie. Przepis na ciasto jest w dużej mierze inspirowany przepisem Kasi z mojeciasto.pl, ponieważ uwielbiam jej przepisy i one rzeczywiści za każdym razem się udają. Z kolei dodatki do babeczek to już moja inwencja. Przepis z gatunku „must have” – bez dwóch zdań musicie je przygotować!

141e

Co jest potrzebne?

Składniki na 18 muffinek.

- 1 1/2 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- szczypta soli

- 1/2 szklanki cukru pudru

- 1/2 kostki margaryny do pieczenia

- 2/3 szklanki mleka

- 2 jajka

- 2 łyżki soku z cytryny

- 1 banan

- 1 tabliczka mlecznej czekolady

Jak przygotować?

Mąkę, proszek, cukier puder i sól przesiewamy do miski. Margarynę rozpuszczamy i studzimy. Jajka trzepiemy z mlekiem. Do suchych składników dodajemy płynne i mieszamy ręczną trzepaczką, tak aby nie było grudek w cieście.

Banana kroimy na półplasterki, a czekoladę na małe kosteczki.

Do foremki wkładamy 1 1/2 łyżki ciasta, 2 kawałki banana i 2 kawałki czekolady (lub po więcej jeżeli wystarczy ;) i przykrywamy jedną łyżeczką ciasta.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni (bez termoobiegu) przez 18 minut.

Smacznego!

Owocowe szaleństwo

Cześć :D Przyznam się Wam, że ostatnio zaczęłam regularnie biegać. I jestem z siebie dumna tak szczerze powiedziawszy :D Nie biegam po to, aby schudnąć czy coś, najzwyczajniej robię to dla siebie, żeby lepiej się czuć. I udaje się. Taki wieczorny spokojny bieg wpływa bardzo korzystnie na ciało i duszę ;) Jednak przy aktywności fizycznej musimy zachowywać zdrowy rozsądek i oczywiście zdrowe odżywianie. I tak moją propozycją na coś energetycznego, pysznego i zdrowego po biegu jest taki kolorowy koktajl. Właściwie ze wszystkiego co znalazłam pod ręką, ale bardzo mi zasmakował :D

127a 127b 127c 127dCo jest potrzebne?

- 1 mały banan

- 1 małe jabłko

- 6 orzechów włoskich

- garść malin

- 180 g jogurtu naturalnego

- 1 łyżka miodu

Jak przygotować?

Jabłko obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach, przełożyć razem z sokiem do blendera. Do jabłka dodajemy maliny i „blendujemy”. Dokładamy obranego i pokrojonego na mniejsze kawałki banana i dalej miksujemy. Dodajemy jogurt i miód i znów powtarzamy czynność. Orzechy drobno kroimy i wrzucamy do koktajlu, mieszając już łyżką. Gotowe!

Bananowy murzynek

Kolejny pomysł na ciasto kakaowe. A czekolada plus banan to co? To coś mmm niesamowicie pysznego! Nie jest to żadna super nowość na blogu, opiera się na tym samym cieście co zawsze. Jest ono już dobrze przeze mnie sprawdzone i za każdym razem wychodzi tak samo pyszne (ewentualnie trochę bardziej ;). Może to będzie Wasze ciasto na nadchodzący weekend?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 4 jajka

- 0,5 szklanki mleka

- 1 kostka margaryny do pieczenia

- 2 szklanki mąki

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 4 łyżki kakao

- 1,5 szklanki cukru

- szczypta soli

DODATKOWO:

- 1 budyń bananowy

- 400 ml mleka

- 2 banany

Jak przygotować?

Budyń ugotować w 400 ml mleka. Podczas studzenia przykryć wierzch budyniu sreberkiem, aby nie zrobił się kożuch.

Margarynę kroimy na mniejsze kawałeczki. Wrzucamy do rondelka, wlewamy mleko i podgrzewamy aż margaryna w połowie się roztopi. Następnie dodajemy cukier i kakao. Cały czas mieszamy trzepaczką do momentu połączenia się składników. Kiedy masa będzie gładka studzimy (można nalać do zlewu zimnej wody i włożyć garneczek).

Z masy kakaowej odlewamy 2/3 szklanki, a resztę wlewamy do miski. Przesiewamy mąkę i mieszamy z proszkiem do pieczenia. Dodać do masy kakaowej, przemieszać trzepaczką, żeby się wszystko lekko połączyło i dalej miksować.  Kiedy składniki się połączą dodajemy żółtka. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli. Przekładamy do masy i delikatnie mieszamy łyżką.

Banany przekroić na pół i dalej na cienkie talarki. Dodać do ciasta i wymieszać łyżką.

2/3 ciasta przełożyć do formy z kominkiem o średnicy 28 cm. Na to wyłożyć budyń, zostawić odległość od brzegów. Przykryć resztą ciasta.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu). Wystudzić, wyjąć z formy i polać resztą masy kakaowej. Zostawić do zastygnięcia.

Smacznego!

Pierwotny przepis na ciasto pochodzi ze strony www.mojeciasto.pl . U mnie jednak pojawiają się zmiany w jego wykonaniu i oczywiście dodatki :)

Poranny jogurt i rozważania o błonniku!

Dzień dobry! Mój dzień jak co wtorek zaczął się dość wcześnie, bo o 6.40. O tej porze nie mam zbytnio ochoty na jedzenie czegoś ciężkiego, czasochłonnego i zapychającego, a już z pewnością nie mam ochoty tego przygotowywać. Krótko mówiąc moje wczesne poranki są dość ciężkie – zarówno dla mnie jak i dla otoczenia ; ) Moje przyszłe wykształcenie i wiedza, jaką już obecnie posiadam nie pozwala mi jednak zapomnieć, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, więc trzeba znaleźć na nie czas. Od tej pory zamierzam nieco zmienić moje nawyki i oprócz codziennych smutnych kanapek zamierzam próbować innych rzeczy.

Istotny w naszej diecie jest błonnik. Powinniśmy spożywać go od 27 – 40 g / dobę, a tymczasem spożywamy o połowę (a czasami i więcej) mniej! Błonnik jest tak ważny, ponieważ, m.in. „wymiata” z naszego organizmu zbędne i szkodliwe produkty przemiany materii, a także zapobiega nowotworom jelita grubego ( a jest to bardzo częsta przyczyna zgonów na nowotwory złośliwe w Polsce). Tak więc wprowadzając go do naszej diety możemy w znaczny sposób polepszyć nasze zdrowie i samopoczucie!

Co jest potrzebne?

- 200 g jogurtu naturalnego

- 50 g musli (zawiera 3,6 g błonnika)

- 1/2 banana (zawiera ok. 2,6 g błonnika)

- 3 łyżki słonecznika łuskanego KRESTO (zawiera ok. 4 g błonnika)

- 4 suszone morele KRESTO (zawiera ok. 1-2 g błonnika)

Jak przygotować?

Bardzo prosto. Morele kroimy na kawałeczki, banana na plasterki. Do szklanki wlewamy trochę jogurtu i wsypujemy po trochu musli, słonecznika, moreli i banana, zalewamy jogurtem i robimy kolejną warstwę. Mój jogurt był trójwarstwowy : )

I w tym oto śniadanku zawarliśmy już około 12,2 g błonnika, nie jest to takie trudne, prawda? A organizm lepiej pracuje! :D

Znalazłam bardzo fajną stronę http://www.ile-kalorii.pl/tabela/index.html , znajduje się tu mnóstwo produktów, które jecie na co dzień. Bez problemu można sprawdzić ile zawierają substancji odżywczych, kcal czy choćby błonnika. Zachęcam Was gorąco do korzystania z tego!

A wkrótce recenzja pierwszych produktów KRESTO…

Owocowy tort z kremem straciatella

Witam po kolejnej dłuższej przerwie, a zarazem przed kolejną… Kochani! Dzisiaj prezentuję jednego z najlepszych tortów w mojej urodzinowej „kolekcji”. Muszę się przyznać jedynie do tego iż beza, którą tu wykorzystałam była kupiona w cukierni. Niestety nie straczyłoby mi czasu, aby przygotować tort całkowicie od podstaw. Mam jednak przepis na bezę ( przy Gruszkowych bezikach w kategorii Pyszności do pieczenia ) i z niego możecie skorzystać. Tyle że zamiast piec mnóstwo „bezowych czapeczek” jak na ciastka, robicie 3 blaty o średnicy 24 cm. Przepis jak z resztą widać na stronie jest sprawdzony przeze mnie w 100 % : )

43g

Co jest potrzebne?

BEZA:

Przepis jest tutaj http://cynamon.blogujaca.pl/2012/08/31/beziki-gruszkowe/ . Pieczemy trzy blaty o średnicy 24 cm.

KREM STRACIATELLA:

- 300 g serka mascarpone

- 330 ml śmietany 30 %

- 2 łyżki cukru pudru

- 1/3 tabliczki gorzkiej czekolady

DEKORACJE:

- 2 kiwi

- 1 banan

- kilka owoców winogrona

- 2/3 tabliczki gorzkiej czekolady

Jak przygotować?

Śmietanę ubijamy z dodatkiem cukru. Kiedy będzie już tak sztywna, że nie wyleci z garnka dodajemy serek i mieszamy mikserem na najwolniejszych obrotach. Czekoladę ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach, dodajemy do kremu i mieszamy dokładnie, ale delikatnie łyżką.

Pierwszą bezę smarujemy kremem. Kiwi obieramy, kroimy na cienkie plastry, a następnie jeszcze na połówki. Owoce układamy na kremie i smarujemy bardzo delikatnie jeszcze raz masą ( wystarczy dosłownie 1 łyżka, to dla zabezpieczenia, aby tort się jakoś trzymał i nie nasiąkał zbyt szybko sokiem z owoców ). Kładziemy drugą bezę, smarujemy kremem. Banana obieramy ze skórki i kroimy na paseczki po czym znów smarujemy delikatnie kremem. Nakładamy trzecią bezę, smarujemy krem. Winogrono dokładnie myjemy, część kroimy na połówki, część na 1/4 i układamy na kremie.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Wylewamy na folię aluminiową, robiąc różne wzorki, wywijasy. Zostawiamy do zastygnięcia. Kiedy czekolada stwardnieje, delikatnie odrywamy od folii i wbijamy w krem.

Gotowe! Smacznego!

P.S. I    b a r d z o   dziękuję za tyyyyle wczorajszych wejść! :D

Naleśniki bananowo-jabłkowe

Witajcie! Jak już pisałam na jednym z blogów od jakiegoś czasu „chodziły” za mną naleśniki. Wizyta w naleśnikarni nie pomogła, a jedynie zostawiła niedosyt. Postanowiłam wykombinować coś naleśnikowego na dzisiejszy podwieczorek. Przy niedzieli, mając nieco więcej czasu niż zazwyczaj dobrze jest zjeść coś innego. Także zapraszam Państwa po fartuszki i maszerujemy do kuchni..!

Co jest potrzebne?

- 250 ml mleka

- 3 jajka

- 4 łyżki cukru

- 7 łyżek mąki

- szczypta soli

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 0,5 łyżeczki cynamonu

- 1 banan

- 1 jabłko

- 1 serek stracciatella

Jak wykonać?

Żółtka oddzielić od białek. Do żółtek dodać mleko, cukier, sól,  przesianą mąkę i proszek. Mieszać na najwolniejszych obrotach miksera. Włożyć do lodówki na około 1 godzinę. Po tym czasie wyjąć, dodać cynamon i wymieszać delikatnie łyżką. Owoce umyć, obrać. Jabłko zetrzeć na tarce, banana pokroić w kosteczkę. Dodać do ciasta i wymieszać łyżką. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do ciasta, delikatnie wymieszać. Smażymy na oleju i podajemy polane serkiem. Smacznego i do przeczytania za 2 tygodnie! : )

Bananowiec pod pierzynką

Dobry wieczór Kochani! Zgodnie z obietnicą staram się nadrabiać swoje Cynamonowe zaległości. Wczoraj zajęłam się zmianą nagłówka, teraz jest nieco bardziej kolorowo i smacznie :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Korzystając ze słodkiego urlopu w końcu znalazłam czas na pieczenie. Za moją mamą od dawna „chodził” bananowiec, więc postanowiłam zrobić coś właśnie dla niej. Nie mogłam znaleźć odpowiedniego przepisu, więc postanowiłam skombinować kilka receptur w jedną – moją. I w ten oto sposób powstał „Bananowiec pod pierzynką”. Ciemny i gorzkawy biszkopt kakaowy, lekka i puszysta pianka bananowa, słodkie banany i dominująca polewa czekoladowa. Według mnie połączenie wspaniałe i sądzę, że okaże się takie dla każdego, kto kocha duet banan & czekolada. Pozostaje mi tylko zaprosić Państwa na pieczenie.

Co jest potrzebne?

BISZKOPT KAKAOWY:

- 4 jajka

- 1 szklanka cukru

- 1 szklanka mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 3 czubate łyżki kakao

- 0,5 łyżeczki cynamonu

PIANKA BANANOWA:

- 3 banany

- sok z 1/2 cytryny

- 2 łyżeczki żelatyny

- troszkę gorącej wody

- 1 cukier waniliowy

- 3 łyżki cukru pudru

- 1 l śmietany 30%

POLEWA KAKAOWA:

- 3 łyżki śmietany 18%

- 3 łyżki kakao

- 3 łyżki cukru pudru

- 100 g margaryny do pieczenia

DODATKOWO:

- 1 banan

- 4 łyżki rumu

- 5-6 łyżek ciepłej wody

Jak przygotować?

Żółtka utrzeć z proszkiem do pieczenia i odstawić do lekkiego „wyrośnięcia” (zajmie to jakieś 5 min). Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Mąkę i kakao przesiać, dodać cynamon i wymieszać. Mikser zwalniamy na najniższe obroty i dodajemy na zmianę składniki sypkie i żółtka. Wylać na wyłożoną papierem do pieczenia blachę 25 cm x 28 cm. Pieczemy w nagrzanym do 170 st piekarniku (bez termoobiegu) przez 35 min (patyczkiem sprawdzić dla pewności czy się upiekło).

Rum wymieszać z wodą i skropić wystudzony biszkopt.

Banany zmiksować z sokiem z cytryny. Śmietanę ubijamy na wolnych obrotach na sztywno, w międzyczasie dodajemy do niej cukier waniliowy i puder. Gdy będzie sztywna dodajemy papkę z bananów i mieszamy na najwolniejszych obrotach miksera. Pod koniec dodajemy rozmieszaną i przestudzoną żelatynę (oczywiście rozrobioną w wodzie). Wykładamy pierzynkę na zwilżony biszkopt i do lodówki.

W kąpieli wodnej przyrządzamy polewę. Radzę uszykować od razu wszystkie składniki, żeby nie było zbędnych nerwów. Cukier rozpuszczamy w śmietanie, dodajemy pokrojoną w kosteczkę margarynę. Robimy to powoli – pierwsza kosteczka się rozpuści, dopiero dodajemy drugą. Na końcu dodajemy przesypane przez sitko kakao. Najlepiej podzielić sobie je na 3 porcje i dodawać stopniowo. Mieszamy trzepaczką – unikniemy grudek.

Szybciutko kroimy banana w plasterki i układamy na pierzynce. Polać czekoladę. Placuszek wstawiamy na jakieś 2 godziny do lodówki po czym możemy się delektować jego smakiem :)

Smacznego!