Jabłkowa pokusa

Sezon zdecydowanie bardziej truskawkowy niż jabłkowy, ale mimo wszystko czuję się zobowiązana Wam go w końcu przekazać.Przepis na ciasto, które zdecydowanie ma wielu zwolenników. Świetnie się sprawdzi zarówno w formie tortu jak i na normalnej, kwadratowe blaszce. Pyszne połączenie masy jabłkowej i puszystej śmietanki. A w formie korony dekorującej ciasto chrupiąca warstwa migdałów. Czy siadając do popołudniowej kawy można oczekiwać czegoś więcej?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 100 ml mleka

- 20 g drożdży

- 8 łyżek cukru

- 200 g mąki

- 1 jajko

- 7 łyżek masła

- 1/2 szklanki śmietany 30%

- 150 g migdałów w płatkach

MASA JABŁKOWA:

- 1 kg jabłek

- 9 łyżek cukru

- 4 łyżki soku z cytryny

- 200 ml soku jabłkowego

- 1 budyń waniliowy

- 4 łyżki wody

MASA ŚMIETANOWA:

- 1 1/2 szklanki śmietany 30%

- 2 cukry wanilinowe

- 2 śmietan fixy

Jak przygotować?

Zaczynamy jak zwykle od ciasta. Mleko delikatnie podgrzewamy, aby było letnie. Rozpuszczamy w nim drożdże z dodatkiem 2 łyżek cukru. Kiedy drożdże zaczną zwiększać objętość dodajemy przesianą mąkę, jajko i 2 łyżki roztopionego masła. Ciasto zagniatamy, a następnie rozwałkujemy na posypanej mąką stolnicy. Przekładamy je do tortownicy o średnicy 26 cm (dno wyłożone papierem). Tortownice przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na 15 minut w cieplejsze miejsce.

Resztę masła roztapiamy, dodajemy resztę cukru i rozpuszczamy. Dodajemy śmietanę i na małym ogniu gotujemy przez minutę. Dodajemy migdały i mieszamy. Jeszcze ciepłą masę wylewamy na wcześniej przygotowane ciasto. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut. Po upieczeniu i przestudzeniu ciasto kroimy na 2 blaty.

Teraz masa jabłkowa. Jabłka należy obrać ze skórek i oczyścić z gniazd nasiennych. Cukier gotujemy z sokiem z cytryny, a następnie dorzucamy jabłka pokrojone na mniejsze części. Wlewamy sok jabłkowy i gotujemy 2 minuty. Budyń mieszamy z wodą i zagęszczamy tym masę z jabłek. Wszystko mieszamy i trzymamy na ogniu jeszcze przez minutę. Masę wykładamy na dolny blat ciasta.

Śmietanę  ubijamy z dodatkiem cukru wanilinowego i śmietan fixu. Kiedy masa jabłkowa będzie zimna, rozsmarowujemy na niej śmietanę i delikatnie nakładamy migdałową górę ciasta.

Gotowe, smacznego!

Miętus czyli ciasto, które uwiedzie każdego!

Niezwykle pyszne ciasto, które z całą pewnością zachwyci Waszych gości i Was samych. Bardzo delikatne, idealnie połączone smaki. Kakaowy biszkopt połączony z orzeźwiającym miętowym kremem i puszystą śmietankową pianką. Idealne dopełnienie niedzielnego popołudnia czy też perfekcyjna niespodzianka na randkę, ponieważ przy tym cieście każdy poczuje mięte… ;)

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 3 jajka

- szczypta soli

-1/2 szklanki cukru

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/3 szklanki mąki pszennej

- 3 płaskie łyżki kakao

KREM MIĘTOWY:

- 3/4 l mleka

- 3 łyżki cukru

- 2 budynie waniliowe

- 300 g landrynek miętowych

- 1/2 szklanki wrzącej wody

- 300 g masła

PIANKA:

- 500 ml śmietany 30%

- 2 galaretki agrestowe

- 3/4 szklanki wody

DODATKOWO:

- około 40 ciasteczek petitków

- kilka kostek gorzkiej czekolady

- 3 saszetki miętowej herbaty

Jak przygotować?

Zaczynamy oczywiście od biszkoptu. Mąkę, proszek i kakao przesiewamy i zostawiamy na razie. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę z dodatkiem soli. Następnie dodajemy porcjami cukier i ubijamy na gładką, błyszczącą pianę. Dodajemy kolejno po jednym żółtku, miksując na wolnych obrotach. Na koniec dodajemy przesiane sypkie składniki i delikatnie mieszamy. Ciasto wykładamy na blachę o wymiarach 35 x 25 cm (dno wyłożone papierem) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez 40 min (bez termoobiegu).

Teraz zabieramy się za krem. Landrynki zalewamy wodą i na małym ogniu podgrzewamy je, tak aby się rozpuściły.  W osobnym garnku gotujemy 2 szklanki mleka z cukrem. W pozostałej części mleka rozmieszać budyń. Do wrzącego mleka wlewamy budyń i mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Do gorącego budyniu dodajemy rozpuszczone landrynki. Wszystko mieszamy i zostawiamy do wystudzenia. Gdy masa będzie zimna ucieramy masło i łączymy z nim masę landrynkowo-budyniową.

Na końcu zabieramy się za piankę. Galaretki przygotowujemy w podanej ilości wody. Zostawiamy do przestudzenia i lekkiego „ściągnięcia się”. Ubijamy śmietanę na sztywno, a pod koniec delikatnie łączymy z nią galaretkę.

Teraz konstruujemy całe ciasto :D Biszkopt nasączamy delikatnie przygotowaną herbatą miętową. Na nim rozsmarowujemy krem miętowy, układamy ciasteczka i też nasączamy je herbatę. Na koniec rozsmarowujemy piankę i ścieramy czekoladę, aby pięknie udekorować ciasto.

Smacznego!

Tosty francuskie na bogato

Genialny pomysł, aby dobrze rozpocząć nowy dzień lub podsumować go ze smakiem. Danie, które podajemy na ciepło z dużą dawką witamin, ukrytych w warzywach. Wspaniale się prezentują, więc można je podać nawet na romantycznej kolacji czy spotkaniu ze znajomymi. Nie są takie suche jak zwykłe tosty, dzięki czemu przyjemnie się je je – bez kruszenia i bałaganienia ;)

Co jest potrzebne?

- 2 rzodkiewki

- 1 duży pomidor

- 1 cebulka

- 1 pęczek szczypiorku

- kawałek papryki czerwonej

- 2 jajka

- 5 łyżek mleka

- 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich

- sól, pieprz

- 6 kromek chleba

- 6 plastrów żółtego sera gouda

- 6 plastrów szynki gotowanej

- margaryna do smażenia

Jak przygotować?

Wszystkie warzywa dokładnie myjemy i drobno kroimy. Wrzucamy do miseczki i mieszamy.

Jajko roztrzepujemy z mlekiem oraz z dodatkiem soli, pieprzu i ziół.

Na patelni rozgrzewamy margarynę. Kromki chleba maczamy z obu stron w jajku i układamy na rozgrzanej patelni. Smażymy na złoty kolor z obu stron, a pod koniec smażenia układamy na kromkach po plasterku żółtego sera.

Kiedy ser delikatnie zacznie się topić, ściągamy kromki na papierowy ręcznik, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Na serku układamy szynkę i dekorujemy porcją warzyw. Gotowe, smacznego!

Gruszkowa kanapka

Przygotowując to ciasto szczerze powiedziawszy do samego końca nie byłam pewna jak ono ma wyglądać. Założenie było proste: trzeba przygotować coś dobrego i słodkiego, przy wykorzystaniu tego co jest pod ręką. Stwierdziłam, że jest to też okazja do zmierzenia się z polewą, której nie robiłam od dawna, ale której smak uwielbiam. Najpierw upiekł się biszkopt z dodatkiem kakao. Następnie powstał krem z najprostszych składników – budyniu i masła. Wzbogaciłam go czekoladą, aby smak był nieco inny, a ciasto jeszcze bardziej czekoladowe. W końcu dodałam gruszki i polałam czekoladowym przysmakiem. I tak powstało niebo… Niebo w gębie oczywiście ;)

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 7 jajek

- 1 1/2 szklanki cukru pudru

- 1/2 szklanki mąki pszennej

- 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 4 łyżki kakao

KREM:

- 500 ml mleka

- 2 opakowania budyniu śmietankowego

- 1 kostka margaryny do pieczenia

- 6 kostek czekolady mlecznej

POLEWA:

- 125 g margaryny

- 1/2 szklanka cukru pudru

- 4 łyżki mleka

- 4 łyżki kakao

DODATKOWO:

- 1 duża puszka gruszek w syropie

Jak przygotować?

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy porcjami cukier i czekamy, aż się całkiem rozbije. Zmniejszamy obroty miksera na najmniejsze i wrzucamy kolejno po żółtku. Oba rodzaje mąki przesiewamy z proszkiem i kakao. Dodajemy, delikatnie i krótko miksując. Formę o bokach 25 x 28 cm wykładamy na dnie papierem. Pieczemy najpierw przez 15 minut w 160 stopniach, następnie przez 25 minut w 190 stopniach (cały czas bez termoobiegu). Odstawiamy do przestudzenia, po czym ściągamy wierzchnią skórkę i kroimy na 2 równe blaty.

Budyń przygotowujemy w podanej ilości mleka wg przepisu z opakowania. Odstawiamy do wystudzenia, przykrywając sreberkiem, aby nie zrobiła się „skórka”. Margarynę ucieramy mikserem na gładką masę. Dodajemy porcjami budyń i miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Czekoladę ścieramy na tarce o małych oczkach, dodajemy do kremu i mieszamy łyżką.

Gruszki odsączamy z soku i kroimy na małe kawałki. Dolny blat biszkoptu delikatnie nasączamy sokiem z gruszek. Wykładamy i równo rozsmarowujemy krem, a na nim układamy gruszki. Odstawiamy na godzinkę do lodówki.

Na końcu zajmujemy się polewą. Margarynę rozpuszczamy. Dodajemy mleko i przesiany cukier puder. Mieszamy trzepaczką do momentu, w którym cukier się rozpuści. Zestawiamy z palnika, dodajemy kakao i mieszamy na gładką masę. Odstawiamy na chwilę, aby zaczęła tężeć po czym dekorujemy nią ciasto.

Smacznego!

Wiśniowe ciasto z kremem z białej czekolady

Pyszne ciasto z białą czekoladą w roli głównej. Z tego co od Was słyszałam to nie króluje ona w wielu deserach ;) A tu proszę. Delikatny biszkopt, biały puszysty krem i kwaśne wiśnie. Połączenie warte uwagi! Więc kto zdecyduje się spróbować? A kto w ogóle nie uważa białej za czekoladę? ;) W każdym razie przepis Wam gorąco polecam!

BISZKOPT:

- 3/4 szklanki mąki tortowej

- 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej

- 1 1/2 szklanki cukru pudru

- 7 jajek

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

KREM:

- 2 1/2 tabliczki białej czekolady

- 1 jajko

- 1 żółtko

- 4 łyżeczki żelatyny

- 2 łyżki soku z cytryny

- 500 ml śmietany 30%

DODATKOWO:

- 1 galaretka cytrynowa

- 1 galaretka malinowa

- 1 galaretka wiśniowa

- 200 g mrożonych wiśni

Jak przygotować?

Najpierw pieczemy biszkopt. Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier i ubijamy jak na bezę. Kiedy cukier będzie już niewyczuwalny dodajmy kolejno po żółtku i miksujemy na najniższych obrotach. Na końcu dodajemy oba rodzaje mąki przesiane z proszkiem. Dosypujemy porcjami i cały czas delikatnie mieszamy. Wykładamy na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm (dno wyłożone papierem) i pieczemy najpierw przez 15 minut w 160 stopniach, a następnie zwiększamy temperaturę do 190 i pieczemy jeszcze 25 minut.

Gotowy biszkopt po przestygnięciu pozbawiamy wierzchniej „skórki” i kroimy na 2 części.

Galaretkę cytrynową i malinową przygotowujemy wg przepisu z opakowania ale w 200 ml wody. Wylewamy na płaskie naczynie i mrozimy. Następnie kroimy w kostkę.

Teraz czas na krem. Czekoladę łamiemy na kostki i roztapiamy w kąpieli wodnej.  Żelatynę rozrabiamy w małej części wody. Kiedy spęcznieje, musimy ją rozpuścić przez lekkie podgrzanie. Jajko ubijamy z żółtkiem na pianę. Dodajemy czekoladę i sok. W osobnym naczyniu ubijamy śmietanę. Kiedy będzie odpowiednio sztywna łączymy ją z masą czekoladową, delikatnie miksując. Na końcu ostrożnie i powoli wlewamy żelatynę, pilnując aby dobrze się rozpuściła w kremie.

1/3 kremu odkładamy na osobną miskę. Resztę mieszamy z galaretką w kostkach i wykładamy na dolny blat biszkopta. Dokładamy drugi blat i resztę kremu wykładamy na wierzch.

Teraz galaretkę wiśniową przygotowujemy w 300 ml wody. Wkładamy do zimnej wody i czekamy aż zacznie się lekko gęstnieć. Wtedy dodajemy mrożone wiśnie. Galaretka powinna po chwili zacząć robić się gęsta. Wtedy wykładamy ją z owocami na wierzch ciasta.

Oczywiście teraz wkładamy ciasto do lodówki, aby wszystko ładnie nabrało formy. Smacznego!

Pierniczki dla zapominalskich

Przepis na szybkie, pyszne i aromatyczne pierniczki! Sezon świąteczny co prawda już się skończył, ale zapewniam, że w karnawale także Wam zasmakują. A jeśli nie teraz to z pewnością warto zachować przepis do kolejnych Świąt :)

Co jest potrzebne?

(Składniki na około 100 sztuk)

- 3/4 szklanki cukru

- 1/2 kostki masła

- 5 łyżek miodu

- 1,5 łyżki przyprawy do pierników

- 2 1/2 szklanki mąki pszennej

- 2 jajka

- 1 łyżka kakao

- 2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Jak przygotować?

Masło, miód i cukier podgrzać. Dodajemy przyprawę do pierników, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia. Mąkę przesiewamy z kakao i proszkiem. Dodajemy jajka oraz masę piernikową.

Wszystko mieszamy i zagniatamy. Ciasto dzielimy na 3 porcje. Jedną z nich rozwałkowujemy na blacie posypanym mąką i wykrawamy pierniczki. Pieczemy przez 8 minut w 180 stopniach bez termoobiegu.

Studzimy na kratce, a przechowujemy pierniczki w zamkniętym pojemniku. Z pozostałymi częściami ciasta oczywiście postępujemy tak samo.

Smacznego!

Miodowy orzechowiec

Wspaniałe ciasto orzechowe, które w moim domu w okresie jesienno-zimowym przygotowuje się od dawna. Z delikatnym kremem budyniowym, chrupiące orzechy i miodowa nutka. Idealne słodkie połączenie na ten zimny czas!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 500 g mąki pszennej

- 200 g cukru

- 200 g margaryny

- 2 jajka

- 2 łyżki miodu

- 1 łyżka sody

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 2  łyżki mleka

MASA ORZECHOWA:

- 100 g cukru

- 120 g masła

- 2 łyżki miodu

- 250 g orzechów włoskich

KREM:

- 1/2 szklanki mleka

- 1 1/2 szklanki cukru

- 200 g margaryny

- 2 budynie śmietankowe

Jak przygotować?

Rozpoczniemy od ciasta. Miód i sodę rozpuszczamy w mleku.  Mąkę, cukier i proszek mieszamy. Dodajemy pokrojoną na kawałki margarynę oraz mleko. Wszystko mieszamy. Dodajemy roztrzepane jajka i całość zagniatamy. Kiedy ciasto będzie już jednolite dzielimy na pół.  Jedną część ciasta rozwałkowujemy i układamy na wyłożonej papierem blaszce o wymiarach 25 x 28 cm. Pieczemy przez około 20 minut lub do uzyskania złotego koloru w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu). Drugą część wkładamy na razie do lodówki.

Teraz zabieramy się za masę orzechową. Orzechy grubo siekamy. Masło rozpuszczamy w garnku z miodem i cukrem. Dodajemy orzechy i wszystko mieszamy. Na blaszkę 25 x 28 cm wykładamy rozwałkowaną pozostałą cześć surowego ciasta, a na niej układamy przygotowane orzechy w miodzie. Wszystko pieczemy znów przez 20 minut w 180 stopniach.

Na końcu przygotowujemy krem. Budynie rozpuścić w niewielkiej ilości zimnego mleka. Resztę mleka gotujemy z cukrem i margaryną, a gdy się zagotuje dodajemy rozpuszczony budyń i dokładnie szybko mieszamy. Gorący krem wykładamy na wcześniej upieczone ciasto, a następnie przykrywamy ciastem z masą orzechową.

Gotowe! Teraz odstawiamy ciasto, aby krem zgęstniał i wszystko nabrało smaku. Smacznego!

Korzenna chmurka

Dzisiaj zdecydowanie mój świąteczny słodki faworyt. No oczywiście poza makowcem Babci ;) Przepyszne i niezmiernie delikatne ciasto. Połączenie korzennego biszkopta z puszystym serowym kremem pod pierzynką z gorzkiej czekolady. Koniecznie musicie wypróbować ten przepis. Może już na sylwestrowe party? ;)

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 8 jajek

- 8 łyżek cukru

- 8 łyżek mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2,5 łyżeczki przyprawy do piernika

KREM:

- 500 g serka waniliowego

- 500 ml śmietany 30%

- 4 łyżki cukru pudru

- kilka kropli olejku pomarańczowego

DODATKOWO:

- kilka kostek gorzkiej czekolady 70% Terravita

Jak przygotować?

Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier. Kiedy cukier się rozbije, dodajemy po żółtku i cały czas miksujemy. Mąkę, przyprawę i proszek przesiewamy i dosypujemy porcjami do ubitych jajek, mieszając już delikatnie łyżką. Ciasto przekładamy na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm (dół wyłożony papierem do pieczenia). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut.

Kiedy ciasto się upiecze i przestygnie delikatnie ściągamy wierzchnią „skórkę” i kroimy na dwa blaty.

Śmietanę ubijamy na sztywno. W osobnej misce ucieramy mikserem serek z cukrem pudrem i olejkiem pomarańczowym. Na końcu delikatnie łączymy serek ze śmietaną mieszając łyżką.

Pół kremu wykładamy na dolny blat ciasta i nakładamy górny blacik. Resztą kremu delikatnie wysmarowujemy wierzch i boki ciasta. Czekoladę ścieramy na tarce o drobnych oczkach i obficie posypujemy nią ciasto.

Teraz odkładamy je na jakieś 2-3 godziny do lodówki, aby nabrało formy i smaku ;)

Smacznego!

Ciasto piernikowe z marcepanem

Po mega długiej przerwie w końcu Was witam. I to bardzo serdecznie. Mam wspaniały przepis na ciasto, które z pewnością w tym roku również zagości na moim świątecznym stole. Piernikowe, pachnące przyprawami korzennymi, przełożone marcepanem. Czy może być coś bardziej świątecznego?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 1/2 szklanki miodu (naturalnego, a nie sztucznego!)

- 3/4 szklanki cukru

- 125 g masła

- 3 1/3 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka sody oczyszczonej

- szczypta soli

- 1 jajko

- po około 1 łyżeczce różnych przypraw korzennych np. cynamonu, imbiru, kardamonu

- około pół łyżeczki goździków

MASA:

- 200 g migdałów

- 1 1/3 szklanki cukru pudru

- 1 łyżka wody

- aromat migdałowy

- 2 żółtka

- 1/3 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżka mleka

- po 1 łyżce soku z pomarańczy i cytryny

DODATKOWO:

- 1 słoik powideł (najlepiej domowych)

- czekolada lub polewa czekoladowa do polania

Jak przygotować?

Najpierw zajmijmy się migdałami na masę marcepanową. Jeśli są w łupinkach (te są tańsze ;) należy je zalać wrzącą wodą, a po około 15 minutach oczyścić ze skórki. Następnie migdały mielimy w blenderze tak długo, aż staną się papkowate – zero grudek! Rozkładamy na dnie miski, robimy wgłębienie, gdzie wlewamy wodę z kilkoma kroplami aromatu. Zasypujemy przesianym cukrem pudrem i zagniatamy, aż masa stanie się bardzo plastyczna. Formujemy wałek i zawijamy w folię spożywczą Wkładamy do lodówki, dlatego też najlepiej przygotować marcepan wieczorem, przed dniem gdy chcemy przygotować ciasto.

Do marcepanu dodajemy wszystkie pozostałe składniki potrzebne nam do masy. Ucieramy. Możemy przygotować ją tradycyjnie w babcinej donicy i ucierać kulą do ciasta (polecam ten sposób ;) lub iść łatwiejszą drogą i wykorzystać mikser.

Przygotowujemy ciasto. Masło, miód i cukier rozpuszczamy w wysokim garnku. Dodajemy przyprawy korzenne i mieszamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem, sodą i solą. Stopniowo dodajemy do masy, cały czas mieszając. Trzymamy na malutkim ogniu i mieszamy tak długo aż ciasto odejdzie od ścianek garnka. Mile widziana tu pomoc drugiej osoby ;) Zdejmujemy z palnika, a gdy ciasto lekko się przestudzi dodajemy jajko i mieszamy. Wykładamy na blat oprószony mąką i wyrabiamy gładkie ciasto. Dzielimy je na 2 równe części.

Blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm wykładamy na dnie papierem. Jedną część ciasta rozwałkujemy i układamy na dnie blachy. Na nim rozsmarowujemy masę marcepanową, przekładamy powidłami a na górze układamy drugą część rozwałkowanego ciasta.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut. Kiedy ciasto przestygnie polewamy je czekoladą i zostawiamy pod przykryciem na całą noc. Kolejnego dnia kroimy ciasto na kawałki i przechowujemy w zamkniętym pojemniku. Spokojnie, nawet po Świętach będzie mieć jeszcze przepyszny smak!

Szybkie ciasto borówkowe

Babkowe szybkie ciasto z owocami. Idealne na wiele okazji. Czy to na piknik, czy na podwieczorek a i do zwykłej kawki pyszne. Pracy nie wymaga wiele, bo właściwie większość zrobi za nas mikser. Z naszej strony wystarczą tylko chęci. To jak? Znajdzie się ich trochę? ;)

Co jest potrzebne?

- 200 g masła

- 3/4 szklanki cukru

- 1 łyżka cukru wanilinowego

- 4 jajka

- 2 1/3 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 125 g jogurtu naturalnego

- 250 g borówek

Jak przygotować?

Miękkie masło utrzeć mikserem i stopniowo dodawać oba rodzaje cukru. Kiedy masa będzie puszysta dodajemy kolejno po jajku. Mąkę przesiewamy z proszkiem i dodajemy do ciasta na zmianę z jogurtem.

 

Kiedy nasze ciasto będzie gładkie możemy przestać miksować. Dno formy do ciasta o wymiarach 24 x 24 cm wykładamy papierem.

Wylewamy połowę ciasta i rozsypujemy na nim połowę borówek. Teraz wylewamy resztę ciasta i dekorujemy pozostałymi owocami. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 45 minut.

Najlepsze ciasto jest jeszcze lekko ciepłe ;)

Smacznego!