Jabłkowe gwiazdeczki

Przepis na małe, ale bogate w smaku ciasteczka. Połączenie kruchego cynamonowego ciasteczka, z jabłkami doprawionymi goździkiem i wykończone maleńką bezą. Pachną zimą i świętami, więc w ten grudniowy czas będą jak znalazł.

139g

Co jest potrzebne?

Porcja na około 40 ciastek.

JABŁKA:

- 3 jabłka

- 2 łyżki wody

- 1 łyżka soku z cytryny

- 4 goździki

CIASTKA:

- 1 1/3 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżki cukru

- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1/2 łyżeczki cynamonu

- 100 g margaryny do pieczenia

- 3 żółtka

- szczypta soli

BEZA:

- 3 białka

- szczypta soli

- 1/2 szklanki cukru pudru

Jak przygotować?

Jabłka umyć, obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Przełożyć do garnuszka, dodać wodę, sok i stłuczone goździki. Gotować około 3 minuty, odstawić do wystudzenia.

Ciastka przygotowujemy dokładnie tak jak ciasto kruche. Mąkę, proszek, cynamon i sól przesiać. Dodać cukier, żółtka i pokrojoną na mniejsze kawałki margarynę. Szybko, ale dokładnie zagnieść. Zapakować w woreczek i odstawić do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie blat lekko posypujemy mąką, wyjmujemy pół ciasta, delikatnie je rozpłaszczamy. Oprószamy mąką ciasto i wałek i wałkujemy na grubość około 5 mm. Wykrawamy gwiazdki lub jeśli wolicie inne kształty. Układamy na blaszce wyłożonej papierem i podpiekamy przez 5 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

W tym czasie zajmujemy się bezą. Białka z odrobiną soli ubijamy na sztywno, dodajemy porcjami cukier i dość długo miksujemy.

Na podpieczone ciasteczko wykładamy około pół łyżeczki jabłek (warto przed nałożeniem odcisnąć sok) i kapturek z bezy. Pieczemy w piekarniku z termoobiegiem najpierw przez 15 minut w 160-150 stopniach, a następnie jeszcze przez 40 minut w około 60-70 stopniach, nadal z termoobiegiem. Przed wyjęciem z pieca najlepiej sprawdzić patyczkiem w jakim stanie jest beza (powinna być sucha, a nie mokra i ciągnąca) i dopasować czas pieczenia według ewentualnej potrzeby ;)

Smacznego!

Ciastka czekoladowo-orzechowe

Bardzo dawno na blogu nie było żadnych ciasteczek. A przecież kto ich nie lubi? Są małe, nie wymagają dzielenia i z łatwością zabierzemy je jako przekąskę na spacer czy podamy do kawy. Dzisiaj wobec tego przepis na jesienne ciasteczka z wykorzystaniem orzechów, miodu i czekolady. Brzmi smacznie, prawda?

Co jest potrzebne?

Składniki na 19 ciastek

- 100 g margaryny

- 1 szklanka mąki pszennej

- 0,5 szklanki cukru

- 3 łyżki miodu

- 1 łyżka kakao

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 jajka

- 1 łyżka śmietany 18%

- 1 tabliczka czekolady mlecznej

- 160 g orzechów włoskich

Jak przygotować?

Margarynę rozpuścić z miodem. Dodać cukier i mieszać trzepaczką tak długo, aż cukier się rozpuści, a masa będzie chłodna. Jajka roztrzepać ze śmietaną i dodać do masy. Mieszamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem i kakao. Dodajemy porcjami składniki sypkie do masy i delikatnie, ale dokładnie cały czas mieszamy.

Czekoladę kroimy na małe kawałeczki, a orzechy drobno siekamy. Wrzucamy te dodatki do ciasta i wszystko łączymy.

Blaszkę (najlepiej dużą z piekarnika) wykładamy papierem do pieczenia i formujemy na niej ciasteczka. Jedno ciastko to około łyżka ciasta, którą musimy ładnie rozpłaszczyć i uformować. Układamy je w odstępach, około 9 na blaszkę.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 15 minut. Studzimy na kratce z piekarnika.

Smacznego!

Lekkie kosteczki cappuccino

Witajcie! Taki ruch ostatnio na blogu, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy! Nie wiem jak Wy to robicie, ale jestem niesamowicie wdzięczna :D Dzisiaj dodaję szybki przepis na pyszne, lekkie, rozpływające się w ustach kosteczki o smaku cappuccino. Idealnie sprawdzą się w momencie, gdy niespodziewani goście zadzwonią do drzwi, a nie będziecie mieć pod ręką nic do przekąszenia lub gdy samych Was dopadnie mały „słodki” głód ; )


Co jest potrzebne?

- 1/2 szklanki mleka

- 2 łyżki wody

- 1 i 1/2 łyżeczki żelatyny

- 1 czubata łyżeczka cappuccino

- 1 białko

- 3 łyżki cukru

- szczypta soli

- 3 łyżki gorzkiego kakao

Jak przygotować?

Białko ubijamy na sztywno z solą, pod koniec dodajemy cukier i ubijamy tak długo aż się rozpuści. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, gdy przestygnie łączymy ją z mlekiem. Wlewamy do białka i ubijamy dalej aż się zrobi piana. Pod koniec dodajemy cappuccino i mieszamy do połączenia się składników. Mały pojemniczek (mój o wymiarach 20 cm x 13 cm) wykładamy folią spożywczą i przelewamy masę. Wkładamy na 2 godziny do zamrażalnika. Wyciągamy masę z folią, kroimy na małe kosteczki i obtaczamy je delikatnie (!) w kakao. Trzeba uważać, ponieważ kosteczki są naprawdę bardzo wrażliwe na dotyk i ciepło ; ) Smacznego!

Dżemowe muffinki

Witajcie! Nie wiem jak u Was, ale ja święta Wielkanocne czuję już w całości – powstają ostatnie listy zakupowe tworzone z zapomnianych składników, powoli zaczynam planować kolejność przygotowania potraw, za oknem koło 7 – 8 cm śniegu i wciąż sypie! I czy ktoś ma wątpliwości, że już za chwilę będziemy zasiadać do Wielkanocnego śniadanka? ; ) Muffinki, które dzisiaj prezentuję są pyszne, szybkie i łatwe do przygotowania. Ciasto bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, wyszło dość gęste, więc nie było problemu z jakimś wyciekaniem czy czymś takim. A przy tym wspaniały zapach unoszący się w całym mieszkaniu…

Co jest potrzebne? 

Składniki na 12 sztuk:

- 2 szklanki mąki

- 3/4 szklanki cukru

- 1 łyżka proszku do pieczenia

- 1 cukier waniliowy

- 125 g margaryny do pieczenia

- 1 szklanka mleka

- 1 jajko

- 12 łyżek dżemu z czarnej porzeczki

Jak przygotować?

Margarynę rozpuścić. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, do tego dodajemy oba rodzaje cukru, mleko, jajko i margarynę. Dokładnie mieszamy trzepaczką do połączenia się składników. Do foremek nakładamy po 1,5 – 2 łyżki ciasta, następnie 1 łyżkę dżemy i znów 1 łyżkę ciasta. Pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku (bez termoobiegu) przez 20 minut.

Smacznego!

Domowe markizy śliwkowe

Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Wiem, że to niewybaczalne, aby zostawiać Was na tak długo, ale musicie jakoś mnie zrozumieć. Nie daję radę dodawać tutaj przepisów będąc poza domem. Teraz mam miesiąc wolnego, więc żywię ogromną nadzieję, że choć w minimalnym stopniu nadgonię „cynamonowe” zaległości. Kochani! Gdybyście czegokolwiek ode mnie potrzebowali (oczywiście w miarę moich możliwości ;) to jestem dostępna na facebooku > adres po prawej stronie bloga. I przy okazji bardzo Wam dziękuję, że tam wciąż o mnie pamiętacie :) Od wczoraj korzystam także ze strony Doradcy Smaku i tam także dziękuję za bardzo pozytywne przyjęcie! Ten adres także po prawej stronie.

Moi Drodzy, dość tych ogłoszeń. Za 3 dni Święta. Moje najlepsze, najukochańsze, najwspanialsze Święta. Trzeba się brać, wymyślać cudne potrawy i dopinać wszystko na ostatni guzik, aby był to najpiękniejszy czas w roku ; ) Dziś prezentuję Wam śliwkowe markizy, które zagoszczą u mnie na świątecznej kawie. Może również Wam przypadną do gustu. A teraz łapcie fartuszki!

Co jest potrzebne?

- 250 g mąki pszennej

- 6 łyżek cukru

- 3 czubate łyżki kakao

- 1 łyżeczka cukru waniliowego

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 jajko

- 125 g margaryny do pieczenia

- 2 łyżki mleka

- 3 łyżki serka mascarpone

- 3 łyżki dżemu śliwkowego (najlepiej z kawałkami owoców)

Są to składniki na 16 ciastek, ale są one bardzo syte.

Jak wykonać?

Do miski przesiewamy mąkę i kakao. Dosypujemy cukier, cukier waniliowy i proszek do pieczenia. Dodajemy margarynę pokrojoną na kawałeczki, jajko i mleko. Całość zagniatamy do czasu połączenia się składników w misce, a następnie formujemy na jednolitą masę na blacie posypanym mąką. Ciasto zagnieść w kulkę, następnie trochę spłaszczyć, posypać lekko mąką i rozwałkować na grubość ok. 1 cm. Z ciasta wycinamy kółka, musi ich być parzysta ilość. Układamy na blaszce i pieczemy w nagrzanym do 180 st. piekarniku (bez termoobiegu) przez 10 min. Ciastka muszą ostygnąć.

W miseczce ugniatamy i mieszamy dżem z serkiem. Nakładamy po troszku na połowę ciastek, następnie na ciastko posmarowane wkładamy ciasteczko nieposmarowane masą :D Wkładamy na jakieś 45 minut do lodówki po czym możemy już się rozkoszować. Smacznego!


Ciasteczka a la speculoos

Dobry wieczór! Kochani, wczoraj przyszła mi niesamowita ochota na ciastka, które w moim domu goszczą bardzo często, ale w okolicy grudnia. Od prawdziwych speculoos różni je kilka istotnych rzeczy jak np. to, że nie spędzają całej nocy w lodówce, nie ma w nich gałki muszkatołowej czy też nie są robione tradycyjnymi, drewnianymi foremkami. Mimo to smakują wyśmienicie, a zapach przypraw roznosi się po całym domu tworząc niesamowity nastrój. Są to jedne z moich ulubionych ciastek (zaraz po prawdziwych speculoos ;) i bardzo, bardzo gorąco Wam je polecam!


Co jest potrzebne?

Uwaga! Składniki podaję na około 100 sztuk ciastek, jeśli chcecie aby było ich mniej, wystarczy wziąć połowę ilości KAŻDEGO składnika.

- 500 g mąki pszennej

- 280 g cukru

- 300 g margaryny do pieczenia

- 8 łyżek mleka

- 1 łyżeczka cynamonu

-0,5 łyżeczki mielonego imbiru

- 0,5 łyżeczki goździków całych

Jak przygotować?

Mąkę przesiać. Cukier zmielić w młynku, ale nie całkowicie (ma być pudrowaty, ale z kawałkami kryształków). Goździki zmielić i wymieszać z cynamonem i imbirem. Wszystko wrzucić do miski i dokładnie przemieszać. Margarynę pokroić na małe kawałki i wrzucić do miski z sypkimi składnikami. Wlać do tego mleko i wszystko zagnieć. Ciasto dzielimy na 3 części, formujemy kulki, wkładamy w osobne woreczki, lekko zgniatamy i do lodówki na 6 godzin.

Wyjmujemy jedną z części. Blat posypujemy mąką, wykładamy ciasto i wałkujemy na grubość około 3 cm. Wykrawamy foremkami ciasteczka. Ułożyć je na blaszce (najlepiej tej dużej z piekarnika) wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 160 stopni (bez termoobiegu) przez 15 minut. Identycznie postępujemy pozostałymi dwoma częściami ciasta. Kiedy trochę przestygną można się zajadać. Wyśmienicie smakują z mlekiem ; ) Smacznego!

Beziki gruszkowe

Witam Was bardzo serdecznie 31 sierpnia czyli w Dniu Bloga! Już na początku chcę złożyć wszystkim Blogerom serdeczne życzenia: mnóstwa wspaniałych Czytelników, życzliwych i prawdziwych komentarzy oraz popularności takiej, o jakiej marzycie : )

Od razu też się przyznam, że szczerą niespodzianką było dla mnie to, co zastałam tu przez ostatnie 2 dni. TAKA ILOŚĆ WEJŚĆ?! Czytelnicy Kochani, ja ten 1000 rozplanowałam do pobicia przez pierwsze 3 tygodnie, a Wy mi tu taką cudowną niespodziankę robicie! BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJĘ!

A teraz do rzeczy (bo niestety, ale ja mam tendencję do przeciągania zarówno gdy mówię, jak i gdy piszę ; ). Dzisiaj mam dla was przepis na przepyszne ciasteczka z bezą i gruszką. Wymyślił mi się on całkiem przypadkiem i w zasadzie mogę powiedzieć, że też od niechcenia! Ale jak już pisałam na jednym z blogów, takie są najlepsze! Oczywiście sprawdziło się, wyszły idealne. Najlepsze jedzone jeszcze na ciepło. Także każdy łapie fartuszek i wędrujemy do kuchni!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 2 1/4 szklanki mąki

- 3/4 szklanki cukru

- 3/4 kostki margaryny

- 4 żółtka

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

NADZIENIE:

- 4 duże gruszki

- 2 szklanki wody

- 1 cukier waniliowy

- sok z 1/2 cytryny

- 1 łyżeczka cynamonu

BEZA:

- 6 białek

- 1 cukier waniliowy

- 3/4 cukru

Składniki na 44 ciastka.


Jak przygotować?

Najpierw ciasto. Mąkę przesiewamy i razem z pozostałymi składnikami zagniatamy w misce. Wkładamy do lodówki na na 1 godzinę. Po tym czasie wyjmujemy ciasto. Należy je rozwałkować na grubość ok. 1 cm, podsypując mąką, aby się nie kleiło. Można też podzielić ciasto na mniejsze kawałki przed włożeniem do lodówki. Wtedy wyjmujemy po fragmencie i wałkujemy, co pozwoli uniknąć „ocieplenia się” ciasta, co skutkuje klejeniem się. W rozwałkowanym cieście wykrawamy kółka (jeśli nie mamy okrągłej foremki to szklanką). Wkładamy je w odstępach (urosną) na blaszce z pieca wyłożonej papierem do pieczenia. Podpiekamy ok. 8 minut w piekarniku podgrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Gruszki obieramy i wrzucamy do syropu: w wodzie wymieszać sok z cytryny i cukier waniliowy. Od momentu wrzenia gotować 5 minut. Odkładamy do wystygnięcia. Kiedy wystygną ścieramy na tarce o dużych oczkach i posypujemy cynamonem. Mieszamy i odkładamy, aby smaki „się przeszły”. Jeśli gruszka puści sok – odlać go.

Białka ubijamy na sztywno. Wrzucamy cukier waniliowy i po trochu cukru. Pilnować, żeby cukier dobrze się rozpuścił. Ubijamy tak długo, aż zrobi się piękna beza (musi być błyszcząca i sztywna).

Na podpieczone ciasteczka wkładamy dobrą łyżkę gruszki, rozsmarować je trochę na ciasteczku. Na to wkładamy „czapeczkę” z bezy. Takie ciasteczka wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (z termoobiegiem!) i pieczemy 1 godzinę lub do momentu, gdy beza będzie gotowa.

Teraz tylko czekamy, aż lekko przestygną i jemy. Smacznego!

Przypominam o naszym koncie na facebook’u, gdzie wcześniej pojawiają się zapowiedzi przepisów : ) 
http://pl-pl.facebook.com/swiatpachnacyprzyprawami