Śliwka na lekkim rauszu czyli… pijana śliwka!

Dzisiaj przepis na ciasto z kategorii +18. Dlaczego? Hmm… po pierwsze dlatego, że zawiera alkohol, a po drugie dlatego, że nie każde dzieci lubią suszone śliwki :D Jest to kolejna fantazja na temat ciast pijanych. Co jak co, ale trzeba przyznać, że alkohol dodaje takiego innego smaku całemu ciastu. Idealnie sprawdzi się zwłaszcza teraz, gdy trwa karnawał i okazja do organizacji różnych spotkań towarzyskich trafia się co chwilę. Niezbyt słodkie w smaku, z piękną prezencją, zdecydowanie ciasto, którego trzeba spróbować.

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 5 jajek

- szczypta soli

- 1 szklanka cukru

- 2 łyżki kakao

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/2 szklanki mąki pszennej

- 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

KREM:

- 50 g suszonych śliwek

- 100 ml wódki

- 300 g masła

- 250 g kremu czekoladowego typu nutella

MASA ŚMIETANOWA:

- 1/2 l śmietany 30%

- 2 cukry wanilinowe

- 2 śmietan-fix

- 1 łyżka kakao do dekoracji

Jak przygotować?

Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy z dodatkiem soli. Kiedy piana będzie sztywna, zaczynamy porcjami dodawać cukier. Następnie dodajemy kolejno po jednym żółtku. Kiedy masa będzie już jednolita, w osobnej misce przesiewamy pozostałe sypkie składniki czyli oba rodzaje mąki, kakao i proszek. Również dodajemy je porcjami do ciasta, ale teraz już nie miksujemy a mieszamy ciasto delikatnie łyżką. Kiedy składniki się połączą wykładamy masę na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm z dnem wyłożonym papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni (bez termoobiegu) przez 40 min.

Teraz zajmiemy się kremem. Śliwki musimy namoczyć w alkoholu, a w tym celu najlepiej zalać je wódką i pozostawić w słoiczku na całą noc. Miękkie masło ucieramy, a kiedy będzie już delikatne i puszyste dodajemy porcjami krem czekoladowy. Teraz dolewamy do kremu stopniowo alkohol, w którym moczyły się śliwki. Na końcu wrzucamy do kremu śliwki i wszystko łączymy, mieszając powoli łyżką.

Śmietanę do dekoracji ubijamy na sztywno dodając do niej cukier wanilinowy oraz śmitan-fix.

Teraz najprzyjemniejsza część – łączenie ciasta. Biszkopt kroimy na dwa blaty. Na dolny wykładamy cały krem i równo rozsmarowujemy. Przykrywamy górnym blatem, a na nim równo rozsmarowujemy śmietanę. Dekorujemy kakao – możecie równo obsypać całe ciasto, albo tak jak ja pobawić się we wzorki. Tak czy siak wyjdzie smaczne!

Niezwykle słodkie ciasto 3bit

Dzisiaj przepis, który pewnie większość z Was już dobrze zna. W moim domu pierwszy raz pojawił się na zeszłoroczne święta :D Już od dawna przymierzaliśmy się do jego przygotowania, ale czas i okazja znalazła się dopiero teraz. I wiecie co? To ciasto ma naprawdę wiele zalet! Jest szybkie i bardzo niewymagające w przygotowaniu. Poza tym prezentuje się bardzo efektownie. Nie wymaga piekarnika co dla wielu gospodyń nie jest oczywistą zaletą, ale podejrzewam, że część studentów mnie zrozumie ;) A o tym, że jest bardzo smaczne chyba wspominać nie muszę… To do dzieła!

Co jest potrzebne?

- 1 1/2 dużej paczki herbatników (ok. 400 g)

- 400 g masy krówkowej

- 750 ml mleka

- 2 opakowania budyniu śmietankowego

- 1 kostka masła

- 500 ml śmietany 30%

- 1 duże opakowanie cukru wanilinowego

- 2 opakowania śmietan-fix

DODATKOWO:

- 1 mała garść orzechów włoskich

- 1 łyżka kakao

Jak przygotować?

Blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm na dnie wykładamy papierem do pieczenia. Układamy warstwę herbatników, a na nich wylewamy masę krówkową. Wylewamy ją porcjami i delikatnie przytrzymując ciasteczka rozsmarowujemy ją równo łyżką. Na masie układamy kolejną warstwę ciastek.

Teraz przygotowujemy budyń wg przepisu podanego na opakowaniu tyle że w 750 ml mlekach. Na ugotowany budyń kładziemy sreberko lub folię, tak aby nie zrobił się kożuch. Miękkie masło ucieramy na puszystą masę. Teraz dodajemy do niego porcjami ostudzony budyń. Tak przygotowany krem wykładamy na herbatniki.

Na koniec wykładamy ostatnią warstwę herbatników. Orzechy delikatnie mielimy – mamy uzyskać drobne kawałki, ale nie proszek ;) Mieszamy je z kakao i dekorujemy ciasto. Teraz możemy rozsmakować się w duuużej porcji cukru! ;)

Pierniczki dla zapominalskich

Przepis na szybkie, pyszne i aromatyczne pierniczki! Sezon świąteczny co prawda już się skończył, ale zapewniam, że w karnawale także Wam zasmakują. A jeśli nie teraz to z pewnością warto zachować przepis do kolejnych Świąt :)

Co jest potrzebne?

(Składniki na około 100 sztuk)

- 3/4 szklanki cukru

- 1/2 kostki masła

- 5 łyżek miodu

- 1,5 łyżki przyprawy do pierników

- 2 1/2 szklanki mąki pszennej

- 2 jajka

- 1 łyżka kakao

- 2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Jak przygotować?

Masło, miód i cukier podgrzać. Dodajemy przyprawę do pierników, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia. Mąkę przesiewamy z kakao i proszkiem. Dodajemy jajka oraz masę piernikową.

Wszystko mieszamy i zagniatamy. Ciasto dzielimy na 3 porcje. Jedną z nich rozwałkowujemy na blacie posypanym mąką i wykrawamy pierniczki. Pieczemy przez 8 minut w 180 stopniach bez termoobiegu.

Studzimy na kratce, a przechowujemy pierniczki w zamkniętym pojemniku. Z pozostałymi częściami ciasta oczywiście postępujemy tak samo.

Smacznego!

Korzenna chmurka

Dzisiaj zdecydowanie mój świąteczny słodki faworyt. No oczywiście poza makowcem Babci ;) Przepyszne i niezmiernie delikatne ciasto. Połączenie korzennego biszkopta z puszystym serowym kremem pod pierzynką z gorzkiej czekolady. Koniecznie musicie wypróbować ten przepis. Może już na sylwestrowe party? ;)

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 8 jajek

- 8 łyżek cukru

- 8 łyżek mąki pszennej

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2,5 łyżeczki przyprawy do piernika

KREM:

- 500 g serka waniliowego

- 500 ml śmietany 30%

- 4 łyżki cukru pudru

- kilka kropli olejku pomarańczowego

DODATKOWO:

- kilka kostek gorzkiej czekolady 70% Terravita

Jak przygotować?

Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier. Kiedy cukier się rozbije, dodajemy po żółtku i cały czas miksujemy. Mąkę, przyprawę i proszek przesiewamy i dosypujemy porcjami do ubitych jajek, mieszając już delikatnie łyżką. Ciasto przekładamy na blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm (dół wyłożony papierem do pieczenia). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut.

Kiedy ciasto się upiecze i przestygnie delikatnie ściągamy wierzchnią „skórkę” i kroimy na dwa blaty.

Śmietanę ubijamy na sztywno. W osobnej misce ucieramy mikserem serek z cukrem pudrem i olejkiem pomarańczowym. Na końcu delikatnie łączymy serek ze śmietaną mieszając łyżką.

Pół kremu wykładamy na dolny blat ciasta i nakładamy górny blacik. Resztą kremu delikatnie wysmarowujemy wierzch i boki ciasta. Czekoladę ścieramy na tarce o drobnych oczkach i obficie posypujemy nią ciasto.

Teraz odkładamy je na jakieś 2-3 godziny do lodówki, aby nabrało formy i smaku ;)

Smacznego!

Wigilijne uszka z farszem mięsnym

Szybki przedświąteczny przepis na nieodłączny element wigilijnej kolacji. Uszka z farszem mięsno-pieczarkowym sprawdzą się zarówno w barszczu jak i polane tłuszczykiem z dodatkiem bułki tartej. Ciasto bardzo elastyczne, farsz niezwykle smaczny. Wymagają nieco pracy ze względu na ich estetyczne wykonanie, ale cóż za satysfakcja, jeśli na stole pojawią się domowe, a nie kupne ;)

Co jest potrzebne?

Składniki na 50 uszek.

FARSZ:

- 150 g mielonej wieprzowiny

-3 średnie pieczarki

- 1 cebula

- 1 jajko

- 2 łyżki bułki tartej

- sól, pieprz

CIASTO:

- 1 1/2 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżeczka soli

- 1/3 szklanki wody

- 1 jajko

- 2 1/2 łyżeczki oleju

Jak przygotować?

Najpierw przygotujmy farsz. Pieczarki należy oczyścić i ugotować. Przestudzone kroimy w drobną kosteczkę. Mięso podsmażamy na oleju i przyprawiamy solą oraz pieprzem. Dodajemy do niego pieczarki i posiekaną cebulę i jeszcze chwilę podsmażamy. Odstawiamy do przestygnięcia. Kiedy farsz będzie zimny, dodajemy do niego bułkę tartą i jajko, dokładnie mieszamy i gotowe.

Teraz ciasto. Mąkę przesiewamy z solą. Robimy po środku wgłębienie, w które wlewamy wodę, olej i jajko. Najpierw mieszamy w misce drewnianą łyżką, a następnie wyrabiamy je na blacie posypanym mąką. Wyrobione ciasto zawijamy w woreczek i odkładamy do lodówki na pół godziny.

Po tym czasie ciasto dzielimy na 3 porcje. Jedną z nich wyciągamy z lodówki i na blacie posypanym mąką cienko rozwałkujemy. Dzielimy je na kwadraty o boku około 4 cm.

Kwadracik lekko rozciągamy, na środku układamy małą kuleczkę ciasta. Zaklejamy boki w formie trójkąta, a jego dwa wierzchołki zlepiamy. Teraz wystarczy delikatnie docisnąć boki uszka małym widelczykiem i uszko do barszczu gotowe. Tak samo postępujemy z pozostałym ciastem.

Świeże uszka gotujemy w osolonej wodzie do 5 minut, a mrożone nieco dłużej. Przed zmrożeniem warto je najpierw oprószyć mocno mąką, aby się nie posklejały.

Smacznego!

Prezentowe inspiracje dla lubiących gotować

Właśnie wróciłam z kolejnych przedświątecznych zakupów. Jeden jedyny wniosek, jaki mi się obecnie nasuwa to fakt, że wcześniej zdecydowanie warto sobie przemyśleć co zamierzamy komuś sprezentować, bo szukanie inspiracji na mieście w takim zgiełku jak teraz… no cóż. Nie każdemu przypadnie z pewnością do gustu :) Tak więc z myślą o Was, robię listę pięciu przykładowych prezentów, które z pewnością ucieszą każdą osobę, która lubi kulinarne zabawy :D Myślę, że każdy z Was ma kogoś takiego wśród bliskich, więc inspiracje się przydadzą :D

Linki do przykładowych zdjęć na dole wpisu.

Jedną z rzeczy, która przyda się każdemu kucharzowi (i to nie ważne na jakim stopniu zaawansowania jesteśmy) jest fartuch kuchenny. W mojej szafie jest ich kilka i praktycznie wszystkie były podarowane mi w prezencie ;) Nawet jeśli dana osoba ma już taki fartuch to zawsze warto jest mieć ich więcej. Sprawą oczywistą jest, że fartuchy uwielbiają się brudzić, a higiena w kuchni jest niezmiernie ważna. Zapas zawsze się sprawdzi! Obecnie na rynku jest dostępne wiele modeli od tych prostych, klasycznych przez różne dowcipne, foto-fartuchy czy nawet bardzo eleganckie i reprezentacyjne. Ceny tak jak i fasony są różne, więc znajdzie się coś na każdą kieszeń.

Przedmiotem, który zawsze znajduje zastosowanie w kuchni są wszelkiego rodzaju łyżki, mieszadełka itp. Ja uwielbiam oglądać w sklepach różne silikonowe czy drewniane gadżety takie jak łopatki, wałki do ciast, trzepaczki, stemple do ciastek… Jest tego po prostu mnóstwo i jest to kolejny prezent z cyklu „jeśli jeden już mam to drugi nie zaszkodzi”. Takie gadżety są łatwo dostępne i kupicie je w różnych hipermarketach, sklepach typu „wszystko po 5 zł” czy sklepach dedykowanym kuchni. Tu jednak zasada przeważnie jest taka, że rzeczy kupowane w sklepach specjalistycznych będą trwalsze i lepsze jak chodzi o kategorię wykonania. Cena również będzie w nich wyższa :)

Przydatnym i inspirującym prezentem z pewnością są książki kucharskie. Znajdziecie je w każdej księgarni i hipermarkecie. Stawiałabym tu na książki znanych kucharzy. Może osoba, którą chcemy obdarować podziwia kogoś w sposób szczególny? Mnie ucieszyłaby książka Jamiego Olivera. Wydatek na taką książkę to z pewnością ponad 60 zł, ale wydaje mi się, że warto zainwestować, jeśli dla kogoś prezent byłby naprawdę przydatny. Zaletą zapoznania się z przepisami takich talentów kulinarnych jak Jamie jest nabycie nowego doświadczenia, poznanie nowych sztuk łączenia smaków czy świeże pomysły i inspiracje na własne potrawy. Warto więc podpytać bliską nam osobę o jej autorytety kulinarne i szukać w tym kierunku.

Jeśli dana osoba lubi piec to powinny ją ucieszyć różne formy do pieczenia. Wybór w tej kategorii jest tak szeroki jak w pozostałych. Różnice są w materiałach (silikonowe, metalowe, ceramiczne), kształcie (prostokątne, kwadratowe, gwiazdkowe, postaciowe…) czy przeznaczeniu (ciastka, muffinki, torty). Ostatnio trafiłam na super sklep z formami do pieczenia i powiem Wam, że asortyment mnie bardzo zaskoczył. Nawet nie wiedziałam, że takie cudeńka są na rynku. Im ciekawszy kształt, tym więcej zabawy przy wypiekaniu – pamiętajcie! :)

Ostatnią moją propozycją prezentową są smaki świata. W większych miastach pojawia się coraz więcej sklepów z produktami „egzotycznymi” czy naturalnymi. Może więc warto podarować taki jeden konkretny bądź koszyczek mniejszych produktów? Myślę, że fana kuchni ucieszy sos tabasco prosto z Meksyku, oliwa z oliwek przywieziona z Grecji, prażone chipsy z glonów Nori wprost z japońskiej półki, a może nawet okra w zalewie znajdująca zastosowanie w kuchni indyjskiej czy tradycyjny kanadyjski syrop klonowy. Ceny tych produktów podobnie jak i rzeczy z naszej rodzimej kuchni są zupełnie różnie, a zaczynają się już od kilku złotych.

Mam nadzieję, że udało mi się wnieść w ten przedświąteczny nastrój trochę ducha inspiracji. To jak? Skorzystacie z moich rad jeszcze przed tymi Świętami? ;)

Linki do zdjęć:

1. Fartuch kuchenny

2. Gadżety kuchenne

3. Książka kulinarna

4. Formy do pieczenia

5. Oliwa z oliwek

Ciasto piernikowe z marcepanem

Po mega długiej przerwie w końcu Was witam. I to bardzo serdecznie. Mam wspaniały przepis na ciasto, które z pewnością w tym roku również zagości na moim świątecznym stole. Piernikowe, pachnące przyprawami korzennymi, przełożone marcepanem. Czy może być coś bardziej świątecznego?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 1/2 szklanki miodu (naturalnego, a nie sztucznego!)

- 3/4 szklanki cukru

- 125 g masła

- 3 1/3 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka sody oczyszczonej

- szczypta soli

- 1 jajko

- po około 1 łyżeczce różnych przypraw korzennych np. cynamonu, imbiru, kardamonu

- około pół łyżeczki goździków

MASA:

- 200 g migdałów

- 1 1/3 szklanki cukru pudru

- 1 łyżka wody

- aromat migdałowy

- 2 żółtka

- 1/3 szklanki mąki pszennej

- 1 łyżka mleka

- po 1 łyżce soku z pomarańczy i cytryny

DODATKOWO:

- 1 słoik powideł (najlepiej domowych)

- czekolada lub polewa czekoladowa do polania

Jak przygotować?

Najpierw zajmijmy się migdałami na masę marcepanową. Jeśli są w łupinkach (te są tańsze ;) należy je zalać wrzącą wodą, a po około 15 minutach oczyścić ze skórki. Następnie migdały mielimy w blenderze tak długo, aż staną się papkowate – zero grudek! Rozkładamy na dnie miski, robimy wgłębienie, gdzie wlewamy wodę z kilkoma kroplami aromatu. Zasypujemy przesianym cukrem pudrem i zagniatamy, aż masa stanie się bardzo plastyczna. Formujemy wałek i zawijamy w folię spożywczą Wkładamy do lodówki, dlatego też najlepiej przygotować marcepan wieczorem, przed dniem gdy chcemy przygotować ciasto.

Do marcepanu dodajemy wszystkie pozostałe składniki potrzebne nam do masy. Ucieramy. Możemy przygotować ją tradycyjnie w babcinej donicy i ucierać kulą do ciasta (polecam ten sposób ;) lub iść łatwiejszą drogą i wykorzystać mikser.

Przygotowujemy ciasto. Masło, miód i cukier rozpuszczamy w wysokim garnku. Dodajemy przyprawy korzenne i mieszamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem, sodą i solą. Stopniowo dodajemy do masy, cały czas mieszając. Trzymamy na malutkim ogniu i mieszamy tak długo aż ciasto odejdzie od ścianek garnka. Mile widziana tu pomoc drugiej osoby ;) Zdejmujemy z palnika, a gdy ciasto lekko się przestudzi dodajemy jajko i mieszamy. Wykładamy na blat oprószony mąką i wyrabiamy gładkie ciasto. Dzielimy je na 2 równe części.

Blaszkę o wymiarach 25 x 28 cm wykładamy na dnie papierem. Jedną część ciasta rozwałkujemy i układamy na dnie blachy. Na nim rozsmarowujemy masę marcepanową, przekładamy powidłami a na górze układamy drugą część rozwałkowanego ciasta.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut. Kiedy ciasto przestygnie polewamy je czekoladą i zostawiamy pod przykryciem na całą noc. Kolejnego dnia kroimy ciasto na kawałki i przechowujemy w zamkniętym pojemniku. Spokojnie, nawet po Świętach będzie mieć jeszcze przepyszny smak!

Babka cytrusowa

Pyszna, niezwykle aromatyczna i pomarańczowa w smaku babka, inspirowana przepisem Bosonogiej Contessy. Ciasto bardzo pomarańczowe, delikatnie gorzkawe w środku za sprawą skórki pomarańczowej i błyszczące, bardzo słodkie na zewnątrz dzięki glazurze, którą jest polane. Osobiście kojarzy mi z dwoma bardzo kontrastującymi ze sobą momentami – lato, ze względu na słoneczny kolor tych ciepłych owoców i święta, przez zapach pomarańczy. A z czym Wam będziecie łączyć to ciasto? ;)

143g

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 1,5 szklanki mąki pszennej

- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1/3 łyżeczki soli

- 180 g gęstego jogurtu naturalnego

- 0,5 szklanki oleju

- 1 szklanka cukru

- 3 jajka

- 2 łyżeczki soku z cytryny

- skórka otarta z 1 pomarańczy

GLAZURA:

- sok z 1 pomarańczy

- sok z 1/2 cytryny

- 1/3 szklanki cukru

Jak przygotować?

Jogurt, cukier, jajka, sok z cytryny i skórkę z pomarańczy wymieszać trzepaczką. Dodawać porcjami przesianą mąkę z proszkiem i solą. Następnie wlewać po trochu olej. Mieszań aż do połączenia składników.

Ciasto przełożyć do keksówki z dołem wyłożonym papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 50 minut.

Kiedy ciasto lekko przestygnie wyciągnąć je z formy. W rondelku gotować sok z pomarańczy i cytryny z cukrem tak długo, aż cukier się rozpuści, Połową polać ciasto, resztą polewamy kawałki babki bezpośrednio przed podaniem.

Nie bójcie się tego, że ciasto będzie mokre. Nie smakuje jak gąbka, a wręcz przeciwnie nabiera jeszcze lepszego pomarańczowego aromatu.

Smacznego!

Jabłkowe gwiazdeczki

Przepis na małe, ale bogate w smaku ciasteczka. Połączenie kruchego cynamonowego ciasteczka, z jabłkami doprawionymi goździkiem i wykończone maleńką bezą. Pachną zimą i świętami, więc w ten grudniowy czas będą jak znalazł.

139g

Co jest potrzebne?

Porcja na około 40 ciastek.

JABŁKA:

- 3 jabłka

- 2 łyżki wody

- 1 łyżka soku z cytryny

- 4 goździki

CIASTKA:

- 1 1/3 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżki cukru

- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1/2 łyżeczki cynamonu

- 100 g margaryny do pieczenia

- 3 żółtka

- szczypta soli

BEZA:

- 3 białka

- szczypta soli

- 1/2 szklanki cukru pudru

Jak przygotować?

Jabłka umyć, obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Przełożyć do garnuszka, dodać wodę, sok i stłuczone goździki. Gotować około 3 minuty, odstawić do wystudzenia.

Ciastka przygotowujemy dokładnie tak jak ciasto kruche. Mąkę, proszek, cynamon i sól przesiać. Dodać cukier, żółtka i pokrojoną na mniejsze kawałki margarynę. Szybko, ale dokładnie zagnieść. Zapakować w woreczek i odstawić do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie blat lekko posypujemy mąką, wyjmujemy pół ciasta, delikatnie je rozpłaszczamy. Oprószamy mąką ciasto i wałek i wałkujemy na grubość około 5 mm. Wykrawamy gwiazdki lub jeśli wolicie inne kształty. Układamy na blaszce wyłożonej papierem i podpiekamy przez 5 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

W tym czasie zajmujemy się bezą. Białka z odrobiną soli ubijamy na sztywno, dodajemy porcjami cukier i dość długo miksujemy.

Na podpieczone ciasteczko wykładamy około pół łyżeczki jabłek (warto przed nałożeniem odcisnąć sok) i kapturek z bezy. Pieczemy w piekarniku z termoobiegiem najpierw przez 15 minut w 160-150 stopniach, a następnie jeszcze przez 40 minut w około 60-70 stopniach, nadal z termoobiegiem. Przed wyjęciem z pieca najlepiej sprawdzić patyczkiem w jakim stanie jest beza (powinna być sucha, a nie mokra i ciągnąca) i dopasować czas pieczenia według ewentualnej potrzeby ;)

Smacznego!

Ciastka czekoladowo-orzechowe

Bardzo dawno na blogu nie było żadnych ciasteczek. A przecież kto ich nie lubi? Są małe, nie wymagają dzielenia i z łatwością zabierzemy je jako przekąskę na spacer czy podamy do kawy. Dzisiaj wobec tego przepis na jesienne ciasteczka z wykorzystaniem orzechów, miodu i czekolady. Brzmi smacznie, prawda?

Co jest potrzebne?

Składniki na 19 ciastek

- 100 g margaryny

- 1 szklanka mąki pszennej

- 0,5 szklanki cukru

- 3 łyżki miodu

- 1 łyżka kakao

- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 jajka

- 1 łyżka śmietany 18%

- 1 tabliczka czekolady mlecznej

- 160 g orzechów włoskich

Jak przygotować?

Margarynę rozpuścić z miodem. Dodać cukier i mieszać trzepaczką tak długo, aż cukier się rozpuści, a masa będzie chłodna. Jajka roztrzepać ze śmietaną i dodać do masy. Mieszamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem i kakao. Dodajemy porcjami składniki sypkie do masy i delikatnie, ale dokładnie cały czas mieszamy.

Czekoladę kroimy na małe kawałeczki, a orzechy drobno siekamy. Wrzucamy te dodatki do ciasta i wszystko łączymy.

Blaszkę (najlepiej dużą z piekarnika) wykładamy papierem do pieczenia i formujemy na niej ciasteczka. Jedno ciastko to około łyżka ciasta, którą musimy ładnie rozpłaszczyć i uformować. Układamy je w odstępach, około 9 na blaszkę.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 15 minut. Studzimy na kratce z piekarnika.

Smacznego!