Karnawałowe jeże

Jeśli mam być szczera to „Karnawałowe jeże” są raczej popisem mojej niekompetencji kulinarnej niż talentu :P Uwielbiam pączki hiszpańskie lub też pod bardziej mi znaną nazwą – gniazdka. Postanowiłam przygotować takie w domu i zachwycić domowników ich smakiem. Szło mi całkiem świetnie zwłaszcza, że pierwszy raz robiłam ciasto na parze i było niesamowicie gładkie! Schody zaczęły się w momencie formowania gniazdek… Po pięciu podejściach ze szprycą, ze złością zaczęłam formować kulki :P Niestety, ciasto tak klei się do rąk, że nie wychodziły zbyt okrągłe… Po wrzuceniu do oleju urosły, a „kolce” stały się bardziej wyraźne :D I tak powstały moje jeże! :D W smaku dokładnie tak pyszne jak gniazdka ;)

157c

Co jest potrzebne?

- 1 szklanka wody

- 60 g margaryny do pieczenia

- niepełna szklanka mąki pszennej (150 g)

- szczypta soli

- 3 jajka

- olej do głębokiego smażenia

Jak przygotować?

Wodę zagotować z margaryną. Kiedy zacznie wrzeć, wyłączamy palnik.  Dodajemy całą mąkę przesianą z solą i szybko mieszamy drewnianą łyżką, tak aby nie było grudek. Gotujemy jeszcze chwilkę, żeby ciasto zaczęło ładnie odchodzić od garnka, po czym zostawiamy do ostygnięcia.

Do zimnego ciasta wbijamy kolejno jajka, mieszając dokładnie łyżką (możecie zrobić to też mikserem, jeśli nie chcecie się męczyć ;). Arkusz papieru śniadaniowego tniemy na małe kwadraty (mi z jednego arkusza wyszło 9 kwadratów, a potrzeba ich około 12). Odrywamy po kawałku ciasta, formujemy kulki i odkładamy na papier. Gdy będziecie próbować oderwać kulkę od ręki, zrozumiecie jak powstają „jeże” :D

Kulki razem z papierem wkładamy do rozgrzanego oleju, po czym wyjmujemy papier, który sam się odklei. Gdy będą brązowe z obu stron wyjmujemy szczypcami lub łyżką i odsączamy na ręczniku.

Kiedy wystygną wystarczy polukrować najzwyklejszym lukrem (woda+cukier puder) i gotowe. Smacznego! :)

7 przemyśleń na temat “Karnawałowe jeże

  1. Pączusie są wspaniałe, ja nabierałam łyżeczką jak racuchy i wyszły świetnie. Nie robiłam lukru bo te okropne kalorie!! z lukrem wyglądają pięknie , ale ja posypałam cukrem pudrem troszeczkę . Dziękuję za przepis jest wart swojego wyglądu i smaku , powędrował do moich ulubionych . Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów w tworzeniu nowych przepisów.

    • To ja dziękuję za te wszystkie miłe słowa ;) Czyli jednym słowem, trzeba kombinować w kuchni a nie trzymać się schematów! :D
      Za przepis z kolei nie ma co dziękować, od tego ja tu jestem. Pozdrawiam!

  2. Fantastyczne !!! jak to z czystego niefortunnego przypadku może wyjść coś fajnego i innego zarazem :) Ja bym jeszcze do tego środeczka wstrzyknęła pyszny kremik budyniowy .:)

    • Cieszę się, że tak sympatycznie piszesz o czymś, co wydawało mi się raczej niepowodzeniem niż sukcesem :D
      O kremie też myślę, ale tym razem chcę spróbować upiec je w piecu, jak ptysie :D Zobaczymy co tym razem wyjdzie :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>