Owsianka w wersji czekoladowej

Jeśli wiem, że będę mieć ciężki dzień to pierwsze o czym myślę to porządne śniadanie. Jakie to niezwykłe, że jedzenie może działać na nas w magiczny sposób. Dzięki odpowiednim składnikom możemy poczuć się lżej, możemy dodać sobie energii czy pobudzić nasz mózg do myślenia. I taka jest właśnie ta wersja owsianki! Magia i moc zamknięta w banalnym i smacznym daniu. Płatki owsiane zawierają mnóstwo błonnika, dzięki czemu lepiej trawimy. Kakao to moc antyoksydantów co wpływa na poprawę pamięci. Banany są wysokokaloryczne, a więc dodają energii. Osoby chorujące na cukrzycę, powinny jednak z nich zrezygnować. No i orzechy – ogromna ilość fosforu i magnezu, które pobudzą mózg do działania. Owsianka przygotowana, więc można zacząć dobry dzień!

Co jest potrzebne?

- 1/2 szklanki mleka

- 1/4 szklanki wody

- 1 łyżka kakao

- 8 łyżek płatków owsianych

- 1/2 banana

- mała garść orzechów włoskich

Jak przygotować?

Wodę i mleko zagotować. Kakao rozpuścić w małej ilości zimnej wody. Dodać do wrzącego mleka, następnie wsypać płatki.

Wszystko wymieszać i gotować około 1 minutę. Teraz owsiankę odstawiamy na około 5 minut, od czasu do czasu mieszamy.

Banana pokroić w półplasterki, orzechy posiekać. Wszystko dodać do owsianki i gotowe!

Placki ziemniaczane na słodko

Zdecydowanie moja ulubiona wersja tych pysznych placuszków. Wiem, że można je przygotowywać na wiele przeróżnych sposobów, ale to jest mój faworyt niezmienny od lat. Sposób jest banalny, składników niewiele a smak pyszny. Tylko jeśli chcemy trzeć ziemniaki ręcznie to bywa, że wymaga to dużego poświecenia… ;)

Co jest potrzebne?

Składniki na 6 placków.

- 4 duże ziemniaki

- 1 jajko

- 4 łyżki mąki pszennej

- szczypta soli

- kwaśna śmietana

- cukier

- olej do smażenia

Jak przygotować?

Ziemniaki obieramy i myjemy. Następnie ścieramy je na tarce o bardzo małych oczkach, tak na papkę. Odstawiamy na 10 min, aby oddzieliła się woda od ziemniaków.

Po tym czasie wodę delikatnie odsączamy. Dodajemy mąkę, jajko i szczyptę soli. Wszystko mieszamy, a na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy placuszki, około 2 łyżek ciasta na jedną porcję.

Smażymy je oczywiście z obu stron, warto przesmażyć po 2 razy z każdej strony, tak aby były naprawdę dobrze przesmażone. Odkładamy na papierowy ręcznik, aby odsączyć z nadmiaru oleju. Podajemy oczywiście z cukrem i kwaśną śmietaną. Smacznego!

Zupa pomidorowa z warzywami i makaronem

Jedna z moich ulubionych zup. Jedna z zup, która idealnie nadaje się na chłodne dni. Jedna z zup, która jest dość treściwa i nadaje się jako prawdziwe danie obiadowe, a nie jedynie „zasycający płyn”. Wersji znanej nam wszystkim „pomidorówki” jest mnóstwo. Z lanymi kluskami, z ryżem, z warzywami, na bulionie, na śmietanie, w formie kremu… Ta z dzisiejszego przepisu jest moją zdecydowaną faworytką. Dlaczego? Otóż dlatego, że stanowi takie prawdziwe „kombo” wszystkich jej wersji :D Mamy cale pomidory, mamy kawałki mięska, jest i włoszczyzna która wzbogaca smak każdej zupy i oczywiście makaron, który sprawia że zupą można się najeść. A Wy? Którą wersje lubicie najbardziej?

Co jest potrzebne?

- 2 podudzia z kurczaka

- 4 liście laurowe

- 6 kulek ziela angielskiego

- 1 kostka rosołowa

- 2 marchewki

- 1 korzeń pietruszki

- 1 średni por

- 1 łyżeczka majeranku

- 2 łyżeczki ziarenek smaku

- 400 g krojonych pomidorów

- 1,5 łyżeczki koncentratu pomidorowego

- 1,5 łyżki mąki pszennej + 1/4 szklanki zimnej wody

- 5 łyżek śmietany 18%

- 250 g makaronu nr. rurek, świderków..

Jak przygotować?

Mięso włożyć do garnka, dodać liść laurowy oraz ziele angielskie, zalać ok. 1,5 – 2 l wody i zagotować. Kiedy bulion zacznie wrzeć, zmniejszyć płomień i pogotować jeszcze z 5 minut. Zebrać szumowiny i dodać kostkę rosołową.

Marchew i pietruszkę obrać, pokroić na większe kawałki. Por pokroić na mniejsze talarki. Włoszczyznę dodać do bulionu. Po 10 minutach przyprawić ziarenkami smaku i  majerankiem, rozcierając go w dłoniach, aby uwolnił się aromat. Gotować do miękkości marchwi i mięsa.

Mięso wyjąć, zdjąć skórkę i podzielić na małe kawałki. Dodać do zupy rozdrobnione mięso, pomidory z puszki i koncentrat. Zupę gotować jeszcze przez co najmniej 10 minut.

Teraz musimy zupkę nieco zagęstnić i zabielić ;) Mąkę wymieszać z zimną wodą, dodać do zupy i dokładnie wymieszać, żeby nie zrobiły się kulki. Śmietanę zahartować kilkoma łyżkami zupy, dolać i wymieszać. Gotujemy jeszcze przez chwilę, aby wszystko się ładnie połączyło.

Makaron ugotować al dente i podawać razem z zupką. Smacznego!

Listopadowe ślimaczki czyli idealny przysmak na jesień!

Listopad. Nie wiem jak Wam, ale mi kojarzy się ten miesiąc ze wszystkimi wypiekami drożdżowymi, które się zwija, roluje, przekłada… Może dlatego, że jestem rodowitą Wielkopolanką, a u nas listopadowy dzień Świętego Marcina celebruje się specjalnymi rogalami! Tak więc i w moim domu w tym okresie co roku piecze się różne podobne pyszności. Wiadomo, że nie są to rogale Świętomarcińskie, bo receptura na nie jest ściśle tajna ;) Tym razem zaprezentuję Wam nie rogale, ale ślimaczki! Pyszne drożdżowe z nadzieniem bardzo jesiennym – orzechami i migdałami. Poczujcie ten zapach i smak i czym prędzej zabierajcie się za pieczenie!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

A/ ROZCZYN:

- 40 g drożdży

- 1 1/2 łyżki cukru

- 1 1/2 łyżki mąki pszennej

- szczypta soli

- 4 łyżki ciepłego mleka

B/ CIASTO:

- 17 łyżek mąki pszennej

- 4 łyżki cukru

- 2 opakowania cukru wanilinowego

- 3 jajka

- 1 żółtko

- 3/4 szklanki mleka

- 75 g masła

NADZIENIE:

- 300 g mielonych orzechów włoskich

- 70 g mielonych migdałów

- 1 1/3 szklanki cukru

- 3 białka

- szczypta soli

DODATKOWO:

- ok. 1 szklanka mąki pszennej

- 2 żółtka

- 4 łyżki mleka

- kandyzowana skórka z pomarańczy

- lukier (cukier puder + woda)

Jak przygotować?

Rozpoczynamy od rozczynu. Drożdże rozkruszamy i ucieramy z cukrem i solą. Dodać ciepłe mleko i mąkę, wymieszać. Odstawić pod przykryciem do czasu, aż przynajmniej podwoi swoją objętość.

Następnie rozczyn przekładamy do większej miski, dodajemy połowę mąki, oba rodzaje cukru,  jajka i żółtko oraz letnie mleko i miksujemy. Gdy masa będzie gładka dodajemy resztę mąki oraz rozpuszczone i przestudzone masło. Miksujemy jeszcze przez chwile, aż ciasto będzie ładne i jednolite. Przykrywamy ręczniczkiem i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Teraz czas na najsłodszy element wypieku. Orzechy i migdały mieszamy razem z cukrem. Białka ubijamy z solą. Wszystkie składniki łączymy ze sobą.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat posypany mąką i wyrabiamy dodając taką ilość mąki, aby ciasto odchodziło od ręki. Formujemy wałek, dzielimy na 3 części. Każdą z części rozwałkowujemy na prostokąt o grubości ok. 5 mm. Na ciasto wykładamy 1/3 masy orzechowej, rozkładamy ją równo zachowując małe marginesy przy krótszych bokach ciasta. Teraz zwijamy w roladkę wzdłuż dłuższych boków ciasta. Kroimy na kawałki grubości około 3 cm i delikatnie spłaszczamy na ręce.

Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ślimaczki kładziemy w pewnych odstępach, bo ciasto oczywiście urośnie. Smarujemy żółtkami wymieszanymi z mlekiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni (bez termoobiegu) przez 20 min. Po wyjęciu z piekarnika studzimy na kratce.

Teraz pozostaje dekoracje. Ślimaczki polewamy lukrem i zdobimy skórką pomarańczową. Gotowe, smacznego!

Ryż w sosie z cukinią i mięsem mielonym

Danie obiadowe z cyklu tych „mam ochotę na obiad, ale nie mam czasu ugotować”. Wszystko ekonomicznie w jednym garnku. Nie wymaga zbyt wiele talentu, uwagi i czasu. Wystarczy zrobić szybkie zakupy lub sięgnąć do lodówki, pokroić, podsmażyć i zjeść. Brzmi zachęcająco, prawda? A jeśli dodam, że mamy i warzywka i mięcho to przekonam zarówno Panie jak i Panów. To jak, pomysł na poniedziałkowy obiad z głowy? ;)

Co jest potrzebne?

- 2 ząbki czosnku

- 1/2 białej cebuli

- 1/3 szalotki

- 1 mała cukinia

- 1/3 czerwonej papryki

- 300 g mięsa mielonego

- 120 g ryżu

- 100 ml bulionu

- 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego

- 1 łyżeczka ziół prowansalskich

- 1/3 łyżeczki ostrej papryki

- sól, pieprz

Jak przygotować?

Czosnek i cebulę drobno pokroić. Zeszklić na maśle, a następnie dodać rozdrobnione mięso. Kiedy mięsko się podsmaży i zmieni kolor dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię i paprykę. Delikatnie soli, aby cukinia mogła puścić sok i dusimy pod przykryciem.

Kiedy cukinia zmięknie dodajemy pół bulionu, przyprawiamy pieprzem, papryką i ziołami. Dusimy jeszcze przez  minut, a później trzymamy na małym ogniu od czasu do czasu mieszając.

Kiedy większość wody odparuje dodajemy pozostałą część bulionu wymieszaną z koncentratem. Trzymamy patelnię na ogniu tak długo, aż znowu odparuje nam większość wody, a danie zrobi się bardziej „treściwe” ;) Od czasu do czasu mieszamy.

W tym czasie w osolonej wodzie gotujemy ryż al dente. Przekładamy go na durszlak i przelewamy delikatnie zimną wodą. Ryż łączymy z mięskiem. Wszystko mieszamy, odstawiamy na danie na minimum 15 min, aby danie choć delikatnie „się przeszło. Teraz można delikatnie podgrzać i zajadać!

Smacznego!

Koktajl pełen zdrowia

Kiedy na dworze upał, a ogród obfituje w różne skarby to jest to idealny czas na przemycenie do naszego organizmu sporej dawki witamin i innych potrzebnych nam składników za sprawą czegoś pysznego. Bazą koktajlu są maliny. Ten owoc to bogactwo witaminy C i E oraz takich składników mineralnych jak choćby potas i fosfor. Owocowy mus łączymy z jogurtem, który zawiera mnóstwo wapnia niezbędnego dla zdrowia naszego układu kostnego. I na koniec miód. Wybierzcie ten, który lubicie najbardziej. W moim domu hitem jest ostatnio miód z mniszka lekarskiego, który poprawia odporność (czyli miód idealny na jesień!) oraz m.in. obniża poziom cholesterolu. Tyle dobroci a tylko 3 składniki ;)

Co jest potrzebne?

Składniki na 3 porcje koktajlu.

- 300 g malin

-200 g jogurtu naturalnego

- 1 duża łyżka miodu mniszkowego

Jak przygotować?

Maliny płuczemy w zimnej wodzie i delikatnie je osuszamy. Blendujemy na mus. Dodajemy jogurt i miksujemy jeszcze chwilę, aby wyrównał się kolor koktajlu.

Na koniec dodajemy miód i mieszamy, aby się rozpuścił. Wystarczy przelać do szklaneczek i rozkoszować się czymś niesamowicie smacznym i zdrowym :)

Najlepszy murzynek z malinami!

Gorący wrzesień! Kolorowe liście! Jesienne kwiaty i owoce! Jak jak kocham tą porę roku! Postanowiłam wziąć krótki urlop w pracy i wrócić na chwilę do rodzinnego domu. A tu? Pełno malin! Stwierdziłam więc, że przypomnę sobie jak to jest w tej kuchni i wrzucę coś do piekarnika. Początkowo miało być kruche… ale wspólnie z Mamą ustaliłyśmy, że nic lepiej nie smakuje z malinami jak czekolada! No to biegiem na ogródek, ciach uszykować składniki i migiem do piekarnika! I tak powstał zniewalający zapach, smaczny wygląd i najlepszy na świecie murzynek z malinami :D

Co jest potrzebne?

- 250 g margaryny do pieczenia

- 0,5 szklanki mleka

- 1 szklanka cukru

- 5 łyżek kakao

- 2 szklanki mąki tortowej

- 1 czubata łyżka proszku do pieczenia

- 5 jajek

- szczypta soli

- 350 g malin

Jak przygotować?

Margarynę dzielimy na mniejsze kawałki, wlewamy mleko i podgrzewamy na małym ogniu. Kiedy margaryna zacznie się topić, wsypujemy cukier i kakao. Mieszamy delikatnie łyżką, aby wszystko się połączyło i nie było żadnych grudek. Kiedy masa jest już jednolita, garneczek wkładamy do zlewu bądź większej miski z zimną wodą, aby masa kakaowa szybciutko się wystudziła.

W tym czasie przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Oddzielamy też białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Płuczemy też maliny i układamy je na papierowym ręczniku, aby obeschły.

Kiedy masa będzie przestudzona odlewamy od niej 2/3 szklanki, a pozostałą część przelewamy do miski. Do masy dodajemy porcję mąki i miksujemy. Kiedy połączymy całą mąkę z masą kakaową, dodajemy kolejno po żółtku i też miksujemy. Na koniec dodajemy ubite białka i delikatnie mieszamy wszystko łyżką. Teraz ostatni, ale prawie najważniejszy składnik. Maliny! Dokładamy je do ciasta i bardzo delikatnie mieszamy.

Kwadratową małą blachę o boku 23 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Przekładamy tutaj ciasto z malinkami i wyrównujemy je. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 50 minut.

Kiedy ciasto będzie już upieczone i przestudzone polewamy je delikatnie pozostałą częścią masy kakaowej.Ciasto możemy też delikatnie ponakłuwać wykałaczką, wtedy czekolada nasączy całe ciasto – także od środka ;) Teraz czekamy aż polewa zastygnie albo… od razu zabieramy się do jedzenia ;)

Smacznego!

Ser gra w szachy czyli sernikowa szachownica!

Sernik smakuje nie tylko od święta! A zwłaszcza w takiej czarno-białej wersji. Wygląda bardzo efektownie i co najważniejsze pysznie smakuje. Jest miłą odmianą od klasycznego sernika, w którym mamy sporą porcję sera, a tylko skromną warstwę ciasta. Tu ser wspaniale łączy się z ciemnym kakaowym biszkoptem, a polewa czekoladowa dodajemy mu jeszcze lepszego smaku.

Co jest potrzebne?

BISZKOPT:

- 250 g masła

- 1 szklanka cukru

- 2 jajka

- 2 szklanki mąki

- 1 łyżeczka sody

- 2 łyżki kakao

- 2 łyżki dżemu malinowego

- 1 szklanka mleka

MASA SERNIKOWA:

- 1,5 kg twarogu

- 250 g masła

- 2 szklanki cukru

- 1 cukier wanilinowy

- 6 jajek

- 1 budyń śmietankowy

- 2 łyżki kaszki manny

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

POLEWA CZEKOLADOWA:

- 2 tabliczki gorzkiej czekolady

- 1 łyżka mleka

- 1 łyżka masła

Jak przygotować?

Zaczynamy od biszkoptu. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Oddzielamy żółtka od białek i dodajemy kolejno po żółtku. Mąkę przesiewamy z sodą i kakao, dosypujemy powoli do ciasta. Dodajemy dżem, dolewamy mleko i miksujemy, aż masa będzie jednolita. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli, dokładamy do ciasta i mieszamy delikatnie łyżką. Blaszkę o wymiarach 25 x 36 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Przekładamy do niej ciasto i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez 30 min.

Teraz zabieramy się za masę serową. Twaróg mielimy dwukrotnie. Masło znów ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym na puszystą masę. Następnie dodajemy kolejno żółtka i porcjami dokładamy ser. Teraz dodajemy pozostałe sypkie produkty czyli budyń, kaszkę i mąkę. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli. Dodajemy do sera i delikatnie mieszamy łyżką.

Kiedy biszkopt przestygnie kroimy go wzdłuż na 9 równych pasków. Wyjmujemy z blachy 4 paski, a pozostałe ustawiamy w różnych odstępach. W luki wkładamy połowę sera i delikatnie przesmarowujemy nim paski biszkopta na górze.. Następnie na górę, na luki wypełnione serem układamy pozostałe paski biszkopta i znów wypełniamy luki serem, który nam został.

Ciasto znów pieczemy. Tym razem w piekarniku nagrzanym do 190 stopni (bez termoobiegu) przez 1 godz 10 min. Przed wyjęciem z piekarnika warto sprawdzić patyczkiem czy ser się przepiekł.

Na końcu wystudzony serniczek dekorujemy polewą. Czekoladę łamiemy na kostki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej wraz z masłem i mlekiem. Kiedy tylko się rozpuści i stworzy jednolitą masę od razu polewamy ciasto, aby nie zastygła.

Gotowe, smacznego!

Ciasto prosto z lasu – leśny mech!

Ciasto, które bez wątpienia jest hitem internetu. Znane pod różnymi nazwami jak choćby „leśny mech” czy „runo leśne”. Niebywałą karierę zrobiło przez jeden charakterystyczny dodatek, który mocno wpływa na jego wygląd – szpinak! Z lekką dozą niepewności postanowiono przepis przetestować również w moim domu. Wyszło smacznie, pachnąco i bardzo wykwintnie. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, musicie się skusić!

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 450 g szpinaku mrożonego w kulkach

- 1 1/3 szklanki cukru

- 3 jajka

- 1 1/3 oleju

- 2 szklanki mąki krupczatki

- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

MASA KREMOWA:

- 500 ml śmietany 30%

- 2 śmietan-fixy

- 1 torebka cukru wanilinowego

- 3 łyżki cukru pudru

DODATKOWO:

- 1 słoiczek dżemu agrestowego

- kawałek arbuza

Jak przygotować?

Szpinak wykładamy na durszlak lub sitko i czekamy aż się rozmrozi i odda nieco wody.

Jajka ubijamy z cukrem, a gdy masa będzie puszysta wlewamy powoli olej. Następnie porcjami dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Kiedy masa będzie jednolita, dodajemy do niej szpinak, jeszcze raz mocno go odsączając z wody. Miksujemy jeszcze chwilkę na najniższych obrotach.

Kwadratową tortownicę o boku 26 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Przelewamy do niej ciasto i pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu) przez godzinę.

Kiedy ciasto będzie już upieczone i wystudzone ściągamy z niego wierzchnią, przypieczoną skórkę. Następnie ścinamy jeszcze jeden mały pasek ciasta i kruszymy je. Pozostały biszkopt kroimy na równe 2 blaty.

Śmietanę ubijamy dodając śmietan-fix oraz oba rodzaje cukru. Dolny blat ciasta smarujemy połową dżemu, a następnie wykładamy połowę śmietanki. Przykrywamy drugim blatem i wykładamy tu resztę dżemy i resztę śmietany. Górę posypujemy pokruszonym ciastem  i dekorujemy kulkami arbuza.

Gotowe, smacznego!

Jabłkowa pokusa

Sezon zdecydowanie bardziej truskawkowy niż jabłkowy, ale mimo wszystko czuję się zobowiązana Wam go w końcu przekazać.Przepis na ciasto, które zdecydowanie ma wielu zwolenników. Świetnie się sprawdzi zarówno w formie tortu jak i na normalnej, kwadratowe blaszce. Pyszne połączenie masy jabłkowej i puszystej śmietanki. A w formie korony dekorującej ciasto chrupiąca warstwa migdałów. Czy siadając do popołudniowej kawy można oczekiwać czegoś więcej?

Co jest potrzebne?

CIASTO:

- 100 ml mleka

- 20 g drożdży

- 8 łyżek cukru

- 200 g mąki

- 1 jajko

- 7 łyżek masła

- 1/2 szklanki śmietany 30%

- 150 g migdałów w płatkach

MASA JABŁKOWA:

- 1 kg jabłek

- 9 łyżek cukru

- 4 łyżki soku z cytryny

- 200 ml soku jabłkowego

- 1 budyń waniliowy

- 4 łyżki wody

MASA ŚMIETANOWA:

- 1 1/2 szklanki śmietany 30%

- 2 cukry wanilinowe

- 2 śmietan fixy

Jak przygotować?

Zaczynamy jak zwykle od ciasta. Mleko delikatnie podgrzewamy, aby było letnie. Rozpuszczamy w nim drożdże z dodatkiem 2 łyżek cukru. Kiedy drożdże zaczną zwiększać objętość dodajemy przesianą mąkę, jajko i 2 łyżki roztopionego masła. Ciasto zagniatamy, a następnie rozwałkujemy na posypanej mąką stolnicy. Przekładamy je do tortownicy o średnicy 26 cm (dno wyłożone papierem). Tortownice przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na 15 minut w cieplejsze miejsce.

Resztę masła roztapiamy, dodajemy resztę cukru i rozpuszczamy. Dodajemy śmietanę i na małym ogniu gotujemy przez minutę. Dodajemy migdały i mieszamy. Jeszcze ciepłą masę wylewamy na wcześniej przygotowane ciasto. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (bez termoobiegu) przez 30 minut. Po upieczeniu i przestudzeniu ciasto kroimy na 2 blaty.

Teraz masa jabłkowa. Jabłka należy obrać ze skórek i oczyścić z gniazd nasiennych. Cukier gotujemy z sokiem z cytryny, a następnie dorzucamy jabłka pokrojone na mniejsze części. Wlewamy sok jabłkowy i gotujemy 2 minuty. Budyń mieszamy z wodą i zagęszczamy tym masę z jabłek. Wszystko mieszamy i trzymamy na ogniu jeszcze przez minutę. Masę wykładamy na dolny blat ciasta.

Śmietanę  ubijamy z dodatkiem cukru wanilinowego i śmietan fixu. Kiedy masa jabłkowa będzie zimna, rozsmarowujemy na niej śmietanę i delikatnie nakładamy migdałową górę ciasta.

Gotowe, smacznego!